Przepis na ta tartę znalazłam przeglądając Ugotuj.to. Bardzo spodobało mi się połączenie mojej ulubionej rybki i pora. Wyszła przepyszna, chodź do najtańszych tarta ta nie należy (za łososia trzeba dać 10 - 15 zł). Ale czasem warto poszaleć :-) Dodam jeszcze, że z podanych składników do syta naje się czteroosobowa rodzina.
Składniki :
ciasto
mąka pszenna - 250 g
masło - 125 g
zimna woda - 40 ml
jajo - 1 sztuka
sól - szczypta
farsz
por - 1 sztuka (biała część)
klarowane masło - 2 łyżki
łosoś wędzony - 300 g
jaja - 4 sztuki
śmietana 12% lub 18% - 1 szklanka
ser żółty - 50 g
pieprz, sól
Składniki na ciasto połączyć i zagnieść, uformować kulę, zawinąć ją w folię spożywczą po czym na 30 minut włożyć do lodówki.
Po tym czasie ciasto wyjąć i wylepić nim formę do tarty tworząc dość wysoki rant (potrzebny aby trzymać farsz). Włożyć do nagrzanego do 180 oC piekarnika i podpiec 10 minut.
Pora umyć, pokroić na półplasterki i usmażyć na klarowanym maśle aż zrobi się szklisty. Można oczywiście usmażyć na oleju ale masełko wydobywa niesamowity smak pora. Łososia podzielić na cząstki. Śmietanę roztrzepać z jajami i doprawić solą i pieprzem. Wszystkie składniki farszu połączyć. Ser zetrzeć na dużych oczkach i odłożyć w osobnym naczyniu.
Podpieczone ciasto na chwilkę wyjąć z piekarnika, wlać na nie farsz i posypać serem. Wstawić znów do piekarnika i piec 20 do 30 minut.
piątek, 30 maja 2014
czwartek, 29 maja 2014
Pizza na cieniutkim spodzie
Żeby pizza była na prawdę smaczna musi według mnie być na bardzo cieniutkim spodzie. Wtedy ciasto nie przytłacza i można poczuć smak dodatków i sosu. Ja takowy przepis (na ciasto) znalazłam u Pani Doroty na mojewypieki.com.
Z tego względu, że jestem szczęśliwą posiadaczką maszyny do wypieku chleba, korzystam z wersji "dla maszynowców" jak to ujmuje Pani Dorota.
Ilość składników na blaszkę o wymiarach 40x30 cm.
Składniki:
ciasto:
woda ciepła - 250 ml
oliwa z oliwek - 2/3 łyżki
sól - 1 łyżeczka
mąka pszenna typ 550 - 2 i 1/2 szklanki
drożdże suche - 8 g.
sos bazowy;
koncentrat pomidorowy - 2 łyżki
ketchup - 2 łyżki
oliwa z oliwek - 1 łyżka
woda - 1 łyżeczka
przyprawa do pizzy - 1 łyżka
dodatki:
papryka czerwona - 1 sztuka
pieczarki - 25 dag
szynka lub salami - parę plasterków
cebula - 1 duża
oliwki - 3 łyżki
mozzarella
Do maszyny wrzucamy składniki ciasta (dokładnie w kolejności podanej powyżej) i włączamy program na wyrabianie ( w mojej maszynie to 13) .
Mamy 1,5 h do naszykowania dodatków - paprykę kroimy w paski, mozzarellę na cząstki, cebulę w piórka a pieczarki wraz z oliwkami na plasterki.
Tylko cebulę i pieczarki przesmażamy na oleju, reszta zostaje bez zmian.
Składniki na sos połączyć - będzie potrzebny do rozsmarowania na surowym cieście.
Jak już maszyna wyrobi nam ciasto to przekładamy je na blaszkę, smarujemy sosem, kładziemy dodatki pamiętając by na wierzchu znalazł się ser i posypujemy przyprawami. Wkładamy do nagrzanego (180oC) piekarnika i pieczemy 15 minut.
U mnie pizzę podaje się z sosem czosnkowym :
czosnek - 2 ząbki przeciśnięte przez praskę
śmietana - 4 łyżki
majonez - 1 łyżka
oregano suszone, pieprz
wszystko razem połączyć.
I gotowe :-))
Z tego względu, że jestem szczęśliwą posiadaczką maszyny do wypieku chleba, korzystam z wersji "dla maszynowców" jak to ujmuje Pani Dorota.
Ilość składników na blaszkę o wymiarach 40x30 cm.
Składniki:
ciasto:
woda ciepła - 250 ml
oliwa z oliwek - 2/3 łyżki
sól - 1 łyżeczka
mąka pszenna typ 550 - 2 i 1/2 szklanki
drożdże suche - 8 g.
sos bazowy;
koncentrat pomidorowy - 2 łyżki
ketchup - 2 łyżki
oliwa z oliwek - 1 łyżka
woda - 1 łyżeczka
przyprawa do pizzy - 1 łyżka
dodatki:
papryka czerwona - 1 sztuka
pieczarki - 25 dag
szynka lub salami - parę plasterków
cebula - 1 duża
oliwki - 3 łyżki
mozzarella
Do maszyny wrzucamy składniki ciasta (dokładnie w kolejności podanej powyżej) i włączamy program na wyrabianie ( w mojej maszynie to 13) .
Mamy 1,5 h do naszykowania dodatków - paprykę kroimy w paski, mozzarellę na cząstki, cebulę w piórka a pieczarki wraz z oliwkami na plasterki.
Tylko cebulę i pieczarki przesmażamy na oleju, reszta zostaje bez zmian.
Jak już maszyna wyrobi nam ciasto to przekładamy je na blaszkę, smarujemy sosem, kładziemy dodatki pamiętając by na wierzchu znalazł się ser i posypujemy przyprawami. Wkładamy do nagrzanego (180oC) piekarnika i pieczemy 15 minut.
U mnie pizzę podaje się z sosem czosnkowym :
czosnek - 2 ząbki przeciśnięte przez praskę
śmietana - 4 łyżki
majonez - 1 łyżka
oregano suszone, pieprz
wszystko razem połączyć.
I gotowe :-))
środa, 28 maja 2014
zielone masełko
Zielone masełko - czyli masło z posiekaną natką pietruszki. REWELACYJNE!!! Uwielbiane przez córkę, która nota bene nie znosi zieleniny w żadnej zupie. Dziwne to strasznie, ale w stu procentach prawdziwe.
Masełkiem smaruję pajdę chleba i kolacja gotowa. Wszyscy zadowoleni a najbardziej ja, bo mało pracy a witaminki przemycone:-)
Składniki :
masło "prawdziwe" - 1/2 paczki
natka pietruszki - 1 pęczek mały lub 1/2 dużego
czosnek - 2 ząbki przeciśnięte przez praskę
sól, pieprz
Masełko (musi być wyjęte wcześniej z lodówki) dokładnie rozetrzeć z posiekana natką i czosnkiem. Doprawić solą i pieprzem. Rozsmarować (dość grubo) na kromce i delektować się pyszną kulinarną prostotą...
Na marginesie - w wielu przepisach do siekania ziół poleca się wykorzystanie blendera. Niestety mimo, iż posiadam takowe urządzenie marki Zelmer to nie jestem w stanie tych ziół posiekać - zawijają się wokół nożyka i tyle...Korzystam więc ze zwykłego noża.
Blender w miksowaniu innych różności sprawdza się idealnie.
Masełkiem smaruję pajdę chleba i kolacja gotowa. Wszyscy zadowoleni a najbardziej ja, bo mało pracy a witaminki przemycone:-)
Składniki :
masło "prawdziwe" - 1/2 paczki
natka pietruszki - 1 pęczek mały lub 1/2 dużego
czosnek - 2 ząbki przeciśnięte przez praskę
sól, pieprz
Masełko (musi być wyjęte wcześniej z lodówki) dokładnie rozetrzeć z posiekana natką i czosnkiem. Doprawić solą i pieprzem. Rozsmarować (dość grubo) na kromce i delektować się pyszną kulinarną prostotą...
Na marginesie - w wielu przepisach do siekania ziół poleca się wykorzystanie blendera. Niestety mimo, iż posiadam takowe urządzenie marki Zelmer to nie jestem w stanie tych ziół posiekać - zawijają się wokół nożyka i tyle...Korzystam więc ze zwykłego noża.
Blender w miksowaniu innych różności sprawdza się idealnie.
wtorek, 27 maja 2014
Młoda kapusta "zasmażana"
Młoda kapusta to majowy kulinarny hit co roku. Jemy ją samą z chlebem, albo tylko z ziemniaczkami. Smak jest rewelacyjny. Kłopotu z przygotowaniem nie ma prawie żadnego - gotuje się błyskawicznie no i cenowo danie jest rewelacyjne :-)
Składniki :
kapusta młoda - 1 główka
boczek lub smalec ze skwarkami
cebula - 1 sztuka
koperek - pęczek
przyprawy - cukier, sól, pieprz, ocet
Kapustę przekrawamy na 4 części, żeby było nam wygodnie szatkować. Szatkujemy, płuczemy na durszlaku. Wkładamy do garnka i podlewamy małą ilością wody. Dusimy pod przykryciem, aż kapustka zmięknie, ale pozostanie nadal jędrna. (często należy więc ją sprawdzać). Jeśli będzie już w sam raz wylewamy wodę w której się gotowała. Do garnka zaś dodajemy przyprawy (ja daję na "smaka", ale proponuję dodać po 1 łyżeczce wszystkiego a potem doprawiać według swojego gustu).
W międzyczasie na patelni podsmażyć boczek pokrojony w kostkę (lub roztopić smalec ze skwarkami wraz z posiekana cebulką. Dodać do kapustki. Przemieszać. Na sam koniec posypać potrawę posiekanym koperkiem i podawać.
Składniki :
kapusta młoda - 1 główka
boczek lub smalec ze skwarkami
cebula - 1 sztuka
koperek - pęczek
przyprawy - cukier, sól, pieprz, ocet
W międzyczasie na patelni podsmażyć boczek pokrojony w kostkę (lub roztopić smalec ze skwarkami wraz z posiekana cebulką. Dodać do kapustki. Przemieszać. Na sam koniec posypać potrawę posiekanym koperkiem i podawać.
poniedziałek, 26 maja 2014
Kurczak trochę chiński
W kuchni muszę działać szybko i skutecznie, by nakarmić ogromnie głodną rodzinkę. Czasem córka żartuje,że jestem szybsza niż w Mc Donald's :-)) To chyba komplement z jej strony. Dlatego podaję często wykorzystywany przepis na szybkie "chińskie" bez chińskich dodatków. Przepis został znaleziony w "Elementarzu Gotowania" z 2005 r.
Składniki :
podwójna pierś z kurczaka
papryka czerwona - 2 sztuki
papryka zielona - 2 sztuki
cebula - 6 sztuk (nie zrażać się ilością!!!)
sos sojowy - 100 ml
imbir sproszkowany - 1 łyżeczka
olej
ryż - ugotowany jako dodatek do potrawy
Kurczaka pokroić w paseczki i włożyć do marynaty zrobionej z połowy sosu sojowego i imbiru. Odstawić na ok. pół godziny. W międzyczasie obrać papryki i cebule. Papryki pokroić w kostkę a cebule w ćwiartki. Na głęboką patelnię lub woka wlać olej, włożyć mięso i usmażyć. Jak już będzie zrumienione dodać warzywa. Smażyć, aż cebulka się zeszkli. Na koniec wlać sos sojowy i lekko wszystko razem poddusić. Podawać z ryżem.
Składniki :
podwójna pierś z kurczaka
papryka czerwona - 2 sztuki
papryka zielona - 2 sztuki
cebula - 6 sztuk (nie zrażać się ilością!!!)
sos sojowy - 100 ml
imbir sproszkowany - 1 łyżeczka
olej
ryż - ugotowany jako dodatek do potrawy
Kurczaka pokroić w paseczki i włożyć do marynaty zrobionej z połowy sosu sojowego i imbiru. Odstawić na ok. pół godziny. W międzyczasie obrać papryki i cebule. Papryki pokroić w kostkę a cebule w ćwiartki. Na głęboką patelnię lub woka wlać olej, włożyć mięso i usmażyć. Jak już będzie zrumienione dodać warzywa. Smażyć, aż cebulka się zeszkli. Na koniec wlać sos sojowy i lekko wszystko razem poddusić. Podawać z ryżem.
Ryżanka - czyli zupa warzywna z ryżem
Gęsta, pożywna, szybka w wykonaniu a przy tym tania. Zupa ryżanka jest przygotowywana w moim domu dość często. W porze zimowej robię ją na kurzych skrzydełkach, latem dodaję przetarte świeże pomidory a kiedy mi się bardzo spieszy gotuję ją tylko na bulionie z "kostki".
Składniki:
włoszczyzna - 1/2 lub 2 marchewki, 1 pietruszka, 1/2 małego selera
ryż - 4 spore łyżki
bulin z kostki - 1 szt lub 4 skrzydełka kurczaka
koncentrat pomidorowy - 3 łyżki lub przetarte świeże pomidory
przyprawy - 2 x ziele angielskie, 1x liść laurowy, sól i pieprz do smaku
natka pietruszki
Jeśli robimy zupę na skrzydełkach - musimy ugotować z nich wywar ( skrzydełka z wodą i przyprawami ), aż skrzydełka będą miękkie. Mięsko wyjmujemy - oddzielamy od kości lub zostawiamy ,będzie na drugie danie.
Jeśli gotujemy uboższą wersję to do garnka z bulionem wkładamy poszatkowaną włoszczyzną z przyprawami i czekamy aż się zagotuje. Po zawrzeniu dosypujemy ryż i gotujemy na wolnym ogniu, aż ryż będzie miękki. (zupa znacznie się zagęści). Na koniec dodajemy koncentrat lub przetarte pomidory. Całość doprawiamy, zdejmujemy z ognia i posypujemy posiekaną natką
Składniki:
włoszczyzna - 1/2 lub 2 marchewki, 1 pietruszka, 1/2 małego selera
ryż - 4 spore łyżki
bulin z kostki - 1 szt lub 4 skrzydełka kurczaka
koncentrat pomidorowy - 3 łyżki lub przetarte świeże pomidory
przyprawy - 2 x ziele angielskie, 1x liść laurowy, sól i pieprz do smaku
natka pietruszki
Jeśli robimy zupę na skrzydełkach - musimy ugotować z nich wywar ( skrzydełka z wodą i przyprawami ), aż skrzydełka będą miękkie. Mięsko wyjmujemy - oddzielamy od kości lub zostawiamy ,będzie na drugie danie.
Jeśli gotujemy uboższą wersję to do garnka z bulionem wkładamy poszatkowaną włoszczyzną z przyprawami i czekamy aż się zagotuje. Po zawrzeniu dosypujemy ryż i gotujemy na wolnym ogniu, aż ryż będzie miękki. (zupa znacznie się zagęści). Na koniec dodajemy koncentrat lub przetarte pomidory. Całość doprawiamy, zdejmujemy z ognia i posypujemy posiekaną natką
sobota, 17 maja 2014
Cukinia faszerowana
Fajne danie na letni obiad albo kolację. Oczywiście - tak jak wszystkie do tej pory przepisy -danie niedrogie i szybkie do wykonania. Polecam.
Składniki :
cukinia - 2 sztuki (na dwie osoby dorosłe i dziecko)
ser feta - 1 opakowanie - oczywiście pisząc "feta" mam na myśli ser fetopodobny :-)
pomidory suszone - 100 g
oliwki - 3/4 szklanki (kolor dowolny)
bazylia - parę listków do dekoracji
Cukinię umyć i poprzekrawać wzdłuż na połówki. Wydrążyć środek (nasiona) tak aby utworzyły się zgrabne łódeczki.
Pomidorki posiekać, fetę pokroić w kosteczkę a oliwki w plasterki. Cały farsz przemieszać i napełniać cukinie.
Wstawić do nagrzanego pieca (180oC) na 15 minut.
Składniki :
cukinia - 2 sztuki (na dwie osoby dorosłe i dziecko)
ser feta - 1 opakowanie - oczywiście pisząc "feta" mam na myśli ser fetopodobny :-)
pomidory suszone - 100 g
oliwki - 3/4 szklanki (kolor dowolny)
bazylia - parę listków do dekoracji
Cukinię umyć i poprzekrawać wzdłuż na połówki. Wydrążyć środek (nasiona) tak aby utworzyły się zgrabne łódeczki.
Pomidorki posiekać, fetę pokroić w kosteczkę a oliwki w plasterki. Cały farsz przemieszać i napełniać cukinie.
Wstawić do nagrzanego pieca (180oC) na 15 minut.
Spaghetti ulubione
Moje ulubione danie z dodatkiem papryki i cukini w gęstym sosie pomidorowym (najlepszym z domowej produkcji). Mega sycące i niezbyt kosztowne. Najczęściej "zamawiane" danie obiadowe przez moją córkę :-)
Składniki :
mięso mielone - 1/2 kg - w zasadzie dowolne (ja używam drobiowego ze względu na zawartość tłuszczu i delikatność)
papryka czerwona : 1 sztuka
cukinia - 1 sztuka
cebula - 1 sztuka
czosnek - 3 ząbki
przecier pomidorowy/passata - ok 1/2 l (mogą też być pomidory z puszki - u mnie firmy CIRIO)
przyprawy: gotowa mieszanka do spaghetti, sól, pieprz
olej
natka pietruszki
Naszykować warzywa : papryki umyć, wydrążyć gniazda nasienne, pokroić w kostkę.
Cukinię umyć, odciąć końcówki i pokroić w kostkę (nie obierać). Cebulę obrać i posiekać, czosnek przepuścić przez praskę.
Na głębokiej patelni podgrzać olej i podsmażyć cebulę, jak będzie szklista dodać czosnek ( nie polecam dodawania do smażenia czosnku i cebuli razem bo czosnek szybciej się podsmaża - grozi to przypaleniem go).Następnie dodać mięso, lekko posolić i smażyć mieszając, aż się zrumieni.
Dodać cukinię i paprykę - chwilę razem poddusić a następnie wlać passatę i dodać przyprawy.Przykryć patelnię i dusić potrawę ok. 20 minut.
Gotowy sos przełożyć na ugotowany makaron, posypać natką i podawać!!!
Ogórkowa
Ogórkową zna każdy z nas. Dla mnie to szybka i tania zupa. Najchętniej jedzona zimą.
Składniki :
ogórki kiszone - 1/2 kg
ziemniaki - 1/2 kg
marchew - 2 sztuki
bulion mięsny lub z "kostki"
śmietana 12% - 1/2 kubeczka
przyprawy - 2 x zile angielskie, 1x liść laurowy, 4x pieprz ziarnisty, sól do smaku
natka pietruszki
Ziemniaki i marchew obieramy, myjemy i kroimy w kostkę (marchew można w talarki).
Wrzucamy do gorącego bulionu, dodajemy przyprawy i gotujemy, aż warzywa będą miękkie.
Ogórki (bez obierania) ścieramy na tartce o dużych oczkach i dodajemy do warzyw.
Gotujemy parę minut.
Po rozlaniu na talerze ozdabiamy zupę śmietana i natką pietruszki.
Składniki :
ogórki kiszone - 1/2 kg
ziemniaki - 1/2 kg
marchew - 2 sztuki
bulion mięsny lub z "kostki"
śmietana 12% - 1/2 kubeczka
przyprawy - 2 x zile angielskie, 1x liść laurowy, 4x pieprz ziarnisty, sól do smaku
natka pietruszki
Ziemniaki i marchew obieramy, myjemy i kroimy w kostkę (marchew można w talarki).
Wrzucamy do gorącego bulionu, dodajemy przyprawy i gotujemy, aż warzywa będą miękkie.
Ogórki (bez obierania) ścieramy na tartce o dużych oczkach i dodajemy do warzyw.
Gotujemy parę minut.
Po rozlaniu na talerze ozdabiamy zupę śmietana i natką pietruszki.
poniedziałek, 28 października 2013
ser a`la gouda v 1.5
Tym razem więcej mleka bo aż siedem litrów, do tego 400 g kefiru Danone. Obawiam się troszkę wzdęć ponieważ zawiera drożdże ale poczekamy zobaczymy. Reszta procedury jak w poprzednim . ( 2 krople podpuszczki na litr mleka plus 1 kropla na 400g kefiru).
niedziela, 13 października 2013
ser a`la gouda v1.4
Doskonalenie sztuki serowarzenia ciągle trwa.
Trzy pierwsze sery a`la gouda , które zrobiłem miały być poszukiwaniem właściwego zakwasu bakterii mezofilnych - w celu uniknięcia kosztu zakupu bakterii z internetu (19.99 materiał wystarczający do wyprodukowania sera z 100 litrów mleka )
Pierwszy z serów gouda zrobiłem z dodatkiem śmietany 18% (jako zakwas) i rozbełtanego kawałka goudy sklepowej (?) . Efektem był rozdęty krążek o smaku 5/10.
kolejny ser był z dodatkiem zsiadłego mleka i bez dodatku sklepowej goudy. Efekt podobny z tą różnicą , że rozdęcie było nieco mniejsze. Smak 6/10 . Trzeci ciągle czeka na spróbowanie (do listopada 2013). jest zabezpieczony pastą antygrzybiczną. Jako zakwas - chyba kefir , nie robiłem niestety notatek. Brak wzdęcia.
Dzisiejszy ser powtarzam z zsiadłym mlekiem.
Proces :
6 litrów mleka plus 400 g zsiadłego mleka podgrzane do 32 stopni z dodatkiem łyżeczki rozpuszczonego chlorku wapnia.
10 minut do stężenia (nie stężało)
podpuszczka 13 kropli - 2 krople na litr mleka plus 1 kropla na 400g zsiadłego mleka.
60 minut do uzyskania skrzepu.
Następnie płukanie wg przepisu na goudę.
Prasowanie do następnego dnia. Następnie solanka przez 24 godziny i suszenie przez 4 dni w 10 stopniach (lodówka ?) i smarowanie pastą antygrzybiczną.
Spostrzeżenia :
Prasowanie bardzo mocne (nie potrafię określić ciężaru prasowania ponieważ moja prasa jest skręcana nie zaś obciążeniowa) . Krążek serowy zdecydowanie twardszy od poprzednich. Po moczeniu w solance skórka była jednolita - nie maziła się.
Trzy pierwsze sery a`la gouda , które zrobiłem miały być poszukiwaniem właściwego zakwasu bakterii mezofilnych - w celu uniknięcia kosztu zakupu bakterii z internetu (19.99 materiał wystarczający do wyprodukowania sera z 100 litrów mleka )
Pierwszy z serów gouda zrobiłem z dodatkiem śmietany 18% (jako zakwas) i rozbełtanego kawałka goudy sklepowej (?) . Efektem był rozdęty krążek o smaku 5/10.
kolejny ser był z dodatkiem zsiadłego mleka i bez dodatku sklepowej goudy. Efekt podobny z tą różnicą , że rozdęcie było nieco mniejsze. Smak 6/10 . Trzeci ciągle czeka na spróbowanie (do listopada 2013). jest zabezpieczony pastą antygrzybiczną. Jako zakwas - chyba kefir , nie robiłem niestety notatek. Brak wzdęcia.
Dzisiejszy ser powtarzam z zsiadłym mlekiem.
Proces :
6 litrów mleka plus 400 g zsiadłego mleka podgrzane do 32 stopni z dodatkiem łyżeczki rozpuszczonego chlorku wapnia.
10 minut do stężenia (nie stężało)
podpuszczka 13 kropli - 2 krople na litr mleka plus 1 kropla na 400g zsiadłego mleka.
60 minut do uzyskania skrzepu.
Następnie płukanie wg przepisu na goudę.
Prasowanie do następnego dnia. Następnie solanka przez 24 godziny i suszenie przez 4 dni w 10 stopniach (lodówka ?) i smarowanie pastą antygrzybiczną.
Spostrzeżenia :
Prasowanie bardzo mocne (nie potrafię określić ciężaru prasowania ponieważ moja prasa jest skręcana nie zaś obciążeniowa) . Krążek serowy zdecydowanie twardszy od poprzednich. Po moczeniu w solance skórka była jednolita - nie maziła się.
wtorek, 20 sierpnia 2013
Wino z aronii , wino ze śliwki
Mam wrażenie , że czas przyspiesza... taka równia pochyła. Co będzie na dole (bądź dla większości "w dole") nie będę tu roztrząsał, no może kiedyś zorganizuję jakiś wieczorek eschatologiczny , ale to później. Czas na kolejne wina. Wina ;) moja , że troszkę mało zdjęć i mało precyzyjny opis ale wybaczcie bo jeszcze mało biegły w win projektowaniu jestem.
piątek, 26 lipca 2013
wino wiśniowe 2013
Nadszedł czas na kolejne wino. Powtórka wina wiśniowego. Zeszłoroczne wyszło bardzo dobrze. Z 11 litrów nastawu udało się zakorkować 11 butelek 0,7 litra. Oczywiście nie przetrwały nawet roku.
Zakupy :
- 12 kg wiśni (3,8 zł/kg gorszego gatunku) z których uzyskaliśmy 6 litrów soku (wydajność kaputt)
- zestaw Biowinu drożdże Bordeaux + pożywka
- cukier 2,2 kg
- woda 3,8 litra
Zakupy :
- 12 kg wiśni (3,8 zł/kg gorszego gatunku) z których uzyskaliśmy 6 litrów soku (wydajność kaputt)
- zestaw Biowinu drożdże Bordeaux + pożywka
- cukier 2,2 kg
- woda 3,8 litra
poniedziałek, 22 lipca 2013
Kurze wątróbki z cebulką
Wątróbki to jedno z naszych ulubionych dań. Serwuję je co najmniej raz w miesiącu.
To bardzo pożywna, szybka i tania propozycja na obiad.
Warta spróbowania,szczególnie dla tych którzy jeszcze jej nie jedli albo mają złe wspomnienia po wątróbce cielęcej lub wieprzowej (w porównaniu z wątróbką kurzą,te są bardzo twarde).
wątróbka kurza - 50 dag
cebula - 3 sztuki
olej
mąka pszenna - 3 łyżki
sól, pieprz
Wątróbki myjemy a następnie pozbywamy się błon i nieładnych białych części. Ma zostać samo mięsko :-)
Wkładamy do głębszej miseczki, solimy a następnie posypujemy mąką i dokładnie mieszamy tak aby mąka obtoczyła wszystkie wątróbki.
Cebulę kroimy w półplasterki.
Rozgrzewamy w rondlu lub głębszej patelni olej i wkładamy wątróbki (trzeba uważać bo bardzo pryska olej!!!!) Jak się przyrumienią dorzucamy cebulkę. Smażymy, aż cebulka się zeszkli.Wtedy dolewamy do rondla wodę - około 1/2 szklanki i dusimy parę minut, aż powstanie gęsty sos.
Podajemy z gotowanymi ziemniaczkami.
Blue cheese v 1.1
Po sukcesie pierwszego naszego niebieskiego pleśniaka czas na modyfikacje udoskonalające. Po pierwsze mniej soli ! Wersja 1.0 była zdecydowanie za słona. Solić planuję przez około 48 godzin. Po drugie w środku było za mało pleśni, ergo : należy zrobić więcej głębszych i szerszych dziur. Po trzecie CIERPLIWOŚĆ! Z krojeniem sera planuję czekać co najmniej 8 tygodni.
No to zaczynamy. Zestaw można powiedzieć "standard" czyli 6 litrów mleka pasteryzowanego w niskiej temperaturze, śmietana 18% , zeskrobiny z niebieskiego Lazura , chlorek wapnia , podpuszczka.
Wyskrobiny pleśni , , dwie łyżki śmietany miksuję w połowie szklanki mleka . Całość podgrzewam do 36-38 stopni dodając w międzyczasie chlorek wapnia. Następnie wsypuję jakieś 0,5g podpuszczki i mieszam przez 1 minutę. Odstawiam do skrzepnięcia na jakieś 40 minut. Następnie kroję drobno skrzep (wielkość ziarenek grochu ?) Odstawiam na kolejne 40 minut żeby serwatka się oddzieliła. Serwatkę odlewam tyle ile się da. Resztę przenoszę łyżką wazową do formy z dziurkami. Bez ubijania , bez prasowania , masa serowa ma sama pod własnym ciężarem się odsączyć. Formę odwracam najpierw co godzinę potem nieco rzadziej. Po 24 godzinach skrzep jest na tyle zwięzły, że można rozpocząć solenie. Stosuję oczywiście sól niejodowaną. Wcieram dokładnie we wszystkie boki. Solenie ma trwać 48 godzin . c.d.n.
Po 24 godzinach solenia ciągle wydobywa się duża ilość serwatki, Pojawiło się małe pęknięcie , całe szczęście nie powiększa się. Nacierałem solą dwukrotnie. Jutro (24.07) zaczynam suszenie , potem do lodówki na górną półkę.
No to zaczynamy. Zestaw można powiedzieć "standard" czyli 6 litrów mleka pasteryzowanego w niskiej temperaturze, śmietana 18% , zeskrobiny z niebieskiego Lazura , chlorek wapnia , podpuszczka.
Wyskrobiny pleśni , , dwie łyżki śmietany miksuję w połowie szklanki mleka . Całość podgrzewam do 36-38 stopni dodając w międzyczasie chlorek wapnia. Następnie wsypuję jakieś 0,5g podpuszczki i mieszam przez 1 minutę. Odstawiam do skrzepnięcia na jakieś 40 minut. Następnie kroję drobno skrzep (wielkość ziarenek grochu ?) Odstawiam na kolejne 40 minut żeby serwatka się oddzieliła. Serwatkę odlewam tyle ile się da. Resztę przenoszę łyżką wazową do formy z dziurkami. Bez ubijania , bez prasowania , masa serowa ma sama pod własnym ciężarem się odsączyć. Formę odwracam najpierw co godzinę potem nieco rzadziej. Po 24 godzinach skrzep jest na tyle zwięzły, że można rozpocząć solenie. Stosuję oczywiście sól niejodowaną. Wcieram dokładnie we wszystkie boki. Solenie ma trwać 48 godzin . c.d.n.
Po 24 godzinach solenia ciągle wydobywa się duża ilość serwatki, Pojawiło się małe pęknięcie , całe szczęście nie powiększa się. Nacierałem solą dwukrotnie. Jutro (24.07) zaczynam suszenie , potem do lodówki na górną półkę.
poniedziałek, 15 lipca 2013
kluski szpinakowe obiadowe
Kluseczki szpinakowe to idealny pomysł na tani i szybki obiad. Szczególnie sprawdzi się w czasie wakacyjnym, kiedy szkoda nam czasu na siedzenie " przy garach ".
Składniki:
szpinak mrożony - 1 opakowanie
mąka pszenna - 3 szklanki
jajka - 2 sztuki
boczek parzony - parę plasterków
czosnek 2 ząbki, sól, pieprz
biały ser - 2 plastry
W rondlu podgrzewać szpinak tak by się całkowicie rozmroził. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, posolić i oprószyć pieprzem. Masę lekko przestudzić.
Do miski włożyć szpinak, mąkę i jajka. Wymieszać dokładnie składniki ( jak na kluski kładzione).
W międzyczasie w dużym garnku zagotować wodę. Posolić.
Łyżką nakładać ciasto i kłaść na wrzątek kluseczki. Parę razy zamieszać by nie przywarły do dna. Gotować 5 minut od wypłynięcia na powierzchnię.
W czasie gotowania kluseczek pokroić boczek w kostkę i przesmażyć na patelni tak by się pięknie zrumienił.
Kluseczki wykładać łyżką cedzakową na talerz, okrasić boczkiem i posypać rozkruszonym białym serem.
Z podanych składników trzeba gotować kluseczki na trzy razy. Nie można włożyć wszystkiego na raz bo może wyjść jedna wielka klucha :-)
M.
wtorek, 25 czerwca 2013
Roladki z serem korycińskim
Własny ser smakuje wyśmienicie ! Dlatego postanowiłam dodać go do obiadu w postaci farszu do roladek drobiowych.
Pomysł na to danie zaczerpnięty został z audycji o serze korycińskim z Karolem Okrasą.
Fajnie smakuje i wygląda. Na niedzielny obiad nadaje się w sam raz.
Składniki:
pierś z kurczaka - 1 sztuka na osobę
plastry salami (duże) - 1 sztuka na pierś
ser koryciński - po kawałku na roladkę
sól, pieprz
dodatkowo potrzebne będą: wykałaczki, folia aluminiowa, oliwa
Pomysł na to danie zaczerpnięty został z audycji o serze korycińskim z Karolem Okrasą.
Fajnie smakuje i wygląda. Na niedzielny obiad nadaje się w sam raz.
Składniki:
pierś z kurczaka - 1 sztuka na osobę
plastry salami (duże) - 1 sztuka na pierś
ser koryciński - po kawałku na roladkę
sól, pieprz
dodatkowo potrzebne będą: wykałaczki, folia aluminiowa, oliwa
W piersi wyciąć kieszonkę, dokładnie posolić, oprószyć pieprzem i włożyć do niej plaster sera. Obwinąć roladkę plastrem salami i spiąć wykałaczką. Z foli aluminiowej oderwać płat, w który zawinięte będzie mięso. Nasmarować folię odrobiną oliwy. Zawinąć rulon i włożyć do naczynia żaroodpornego.
Całość zapiekać w nagrzanym do 180 C piekarniku przez 40 minut. Podawać pokrojone w plastry.
M.
niedziela, 23 czerwca 2013
Pieczeń rzymska Siostry Anieli
Bardzo dobra pieczeń!
Przepis pochodzi z odcinka "Anielskiej Kuchni".Sprawdzony, często do niego wracam bo to rewelacyjna alternatywa do wędlin sklepowych. Kłopotu ze zrobieniem nie ma wcale, czasochłonna też nie jest, wychodzi zawsze ( bo nie może nie wyjść!). Przez tydzień trzymania w lodówce nadal jest "zjadliwa" i smaczna.
Składniki:
mięso mielone mieszane - 1 kilogram
jajo - 1 sztuka
bułka tarta - 3 łyżki
cebula - 2 sztuki
czosnek - 5 ząbków
sól, pieprz, tymianek suszony
tłuszcz do smażenia - najlepiej klarowane masło
Cebulę drobno posiekać i zeszklić na tłuszczu (najlepsze jest klarowane masło - cebulka wtedy jest nieziemsko aromatyczna). Odstawić do ostygnięcia.
Czosnek przepuścić przez praskę. Tymianek suszony rozetrzeć w dłoniach - stanie się bardziej pachnący.
W misce połączyć wszytkie składniki. Wyrabiać dokładnie i dość długo, aż masa stanie się kleista.
Keksówkę wysmarować tłuszczem i włożyć do niej uformowany wałek z miesa. Piec 60 minut w temperaturze 200 C. (ja piekłam z termoobiegiem). Pozostawić do ostygnięcia na blacie a potem przełożyć do lodówki. Pieczeń nabierze wtedy odpowiedniej konsystencji i będzie ją można łatwo kroić.
Najlepiej smakuje z własnym upieczonym chlebkiem :-)
M.
Przepis pochodzi z odcinka "Anielskiej Kuchni".Sprawdzony, często do niego wracam bo to rewelacyjna alternatywa do wędlin sklepowych. Kłopotu ze zrobieniem nie ma wcale, czasochłonna też nie jest, wychodzi zawsze ( bo nie może nie wyjść!). Przez tydzień trzymania w lodówce nadal jest "zjadliwa" i smaczna.
Składniki:
mięso mielone mieszane - 1 kilogram
jajo - 1 sztuka
bułka tarta - 3 łyżki
cebula - 2 sztuki
czosnek - 5 ząbków
sól, pieprz, tymianek suszony
tłuszcz do smażenia - najlepiej klarowane masło
Czosnek przepuścić przez praskę. Tymianek suszony rozetrzeć w dłoniach - stanie się bardziej pachnący.
W misce połączyć wszytkie składniki. Wyrabiać dokładnie i dość długo, aż masa stanie się kleista.
Keksówkę wysmarować tłuszczem i włożyć do niej uformowany wałek z miesa. Piec 60 minut w temperaturze 200 C. (ja piekłam z termoobiegiem). Pozostawić do ostygnięcia na blacie a potem przełożyć do lodówki. Pieczeń nabierze wtedy odpowiedniej konsystencji i będzie ją można łatwo kroić.
Najlepiej smakuje z własnym upieczonym chlebkiem :-)
M.
sobota, 22 czerwca 2013
ser a`la koryciński V 1.1
kolejne podejście do serów podpuszczkowych :
Ser a`la koryciński .
składniki :
1. mleko pasteryzowane w niskiej temperaturze (UHT nie nadaje się) - 6 l (2.99 x6 = 17.94 zł)
2. śmietana JOGO 18 % (z żywymi kulturami bakterii fermentacji mlekowej oraz L. acidophilus , bifidobacterium .) - 2,5 łyżki stołowej (czyli jakieś 1,00 zł z 2.99 zł)
3. chlorek wapnia - 1,5 g (gratis do podpuszczki)
4. podpuszczka - 0,5 g (czyli jakieś 0,5 zł)
5. sól niejodowana - 30g dodane do mleka i jakieś 150 g do solanki = 180 g - 1 zł ?
6. szczypiorek - ze dwie garści - 1 zł
razem koszt = 21,44 zł plus oczywiście robocizna i zużycie gazu do podgrzania
waga = 836 g (25,64 zł)
Sposób przygotowania
Mleko podgrzewam do 35-36 stopni , w międzyczasie dodaję śmietanę i chlorek wapnia rozpuszczony w małej ilości wody (przegotowanej oczywiście). Po osiągnięciu właściwej temperatury dodaję rozpuszczoną w wodzie podpuszczkę - mieszam intensywnie 30 sekund, hamuję łyżką zawirowania i czekam 40 minut.
W książce pt "Praktyczne serowarstwo" pana Jana Licznerskiego wyczytałem , że najlepiej sprawdza się jakość skrzepu przez naciśnięcie dłonią powierzchni , jesli dłoń się odciśnie a wklęśnięcie napełni się serwatką to skrzep jest ok. Tak też się stało ale jako, że mleko sklepowe nie zaś prosto od krowy skrzep nie był idealny ale wystarczający. Skrzep tnę nożem na jak najmniejsze kawałki (widoczne na zdjęciach) czekam 15 minut żeby serwatka się oddzieliła . Masa serowa niestety nie opadła na dno garnka i odlewanie serwatki jest czasochłonne. W międzyczasie podgrzewam masę na gazie przez 15 sekund żeby szybciej pozbyć się serwatki. Po odlaniu większości serwatki masę serową przekładam do sitka dodając pokrojony szczypiorek. Po upływie godziny odwracam masę na drugą stronę , czynność powtarzam kilka razy
Ser a`la koryciński .
składniki :
1. mleko pasteryzowane w niskiej temperaturze (UHT nie nadaje się) - 6 l (2.99 x6 = 17.94 zł)
2. śmietana JOGO 18 % (z żywymi kulturami bakterii fermentacji mlekowej oraz L. acidophilus , bifidobacterium .) - 2,5 łyżki stołowej (czyli jakieś 1,00 zł z 2.99 zł)
3. chlorek wapnia - 1,5 g (gratis do podpuszczki)
4. podpuszczka - 0,5 g (czyli jakieś 0,5 zł)
5. sól niejodowana - 30g dodane do mleka i jakieś 150 g do solanki = 180 g - 1 zł ?
6. szczypiorek - ze dwie garści - 1 zł
razem koszt = 21,44 zł plus oczywiście robocizna i zużycie gazu do podgrzania
waga = 836 g (25,64 zł)
Sposób przygotowania
Mleko podgrzewam do 35-36 stopni , w międzyczasie dodaję śmietanę i chlorek wapnia rozpuszczony w małej ilości wody (przegotowanej oczywiście). Po osiągnięciu właściwej temperatury dodaję rozpuszczoną w wodzie podpuszczkę - mieszam intensywnie 30 sekund, hamuję łyżką zawirowania i czekam 40 minut.
W książce pt "Praktyczne serowarstwo" pana Jana Licznerskiego wyczytałem , że najlepiej sprawdza się jakość skrzepu przez naciśnięcie dłonią powierzchni , jesli dłoń się odciśnie a wklęśnięcie napełni się serwatką to skrzep jest ok. Tak też się stało ale jako, że mleko sklepowe nie zaś prosto od krowy skrzep nie był idealny ale wystarczający. Skrzep tnę nożem na jak najmniejsze kawałki (widoczne na zdjęciach) czekam 15 minut żeby serwatka się oddzieliła . Masa serowa niestety nie opadła na dno garnka i odlewanie serwatki jest czasochłonne. W międzyczasie podgrzewam masę na gazie przez 15 sekund żeby szybciej pozbyć się serwatki. Po odlaniu większości serwatki masę serową przekładam do sitka dodając pokrojony szczypiorek. Po upływie godziny odwracam masę na drugą stronę , czynność powtarzam kilka razy
piątek, 21 czerwca 2013
domowe sushi
Do sushi trzeba się przekonać . Najlepiej pierwszy raz warto zjeść je w domowym zaciszu. Można na spokojnie się podelektować i wyrobić sobie własną opinię co do tego modnego dania.
U nas w domu moja córka stała się fanką sushi po pierwszym gryzie, ja potrzebowałam aż dwóch prób a mój P. przekonał się chyba po roku od pierwszej degustacji.
Warto jednak , bo podobno jest zdrowe, bardzo efektowne i można sobie przygotować z dodatkami jakie się lubi. (Surowej ryby jednak nigdy nie daję - nie mieszkam nad morzem i chyba świeżej to u siebie w mieście nie kupię!)
Skłaniki:
ryż do sushi
ocet ryżowy
sos sojowy
cukier
sól
pasta wasabi
płaty nori
( ja miałam produkty z zestawu do sushi, jest tam wszystko co potrzebne - ryż, sos sojowy, wasabi, ocet ryżowy, imbir marnowany, suszone nori, pałeczki oraz mata bambusowa do rolowania sushi)
dodatki, które możecie zrolować:
kawior, paluszki krabowe, ogórek, awokado, łosoś wędzony, gotowana krewetka, sałata, węgorz smażony, majonez, papryka
Najpierw trzeba przygotowć ryż (przepis na 0.5 kg)
Ryż bardzo starannie trzeba wypłukać pod bieżącą zimną wodą, tak aby była przejrzysta. Najlepiej robić to na sicie. Po wypłukaniu przełożyć do garnuszka , zalać świeżą wodą i zostawić na 30 minut. Ponownie wypłukać i zalać ryż wodą w proporcji 1:1,2 (ryż:woda). Gotować na wolnym ogniu przez 12 minut pod przykryciem , aż ryż wchłonie wodę. Mieszać często by ryż nie przywarł do dna garnuszka.
W międzyczasie przygotować marynatę. 7 łyżek octu ryżowego, 4 łyżki cukru oraz szczyptę soli połączyć w rondelku i podgrzać, ale nie dopuścić do zagotowania. Dodać do gotowego ryżu, delikatnie zamieszać i pozostawić ryż pod przykryciem do ostygnięcia.
Dodatki typu papryka, ogórek świeży - bez miąższu(bez ziarenek), awokado czy paluszki krabowe pokroić w słupki.
Na macie bambusowej rozłożyć płat nori , na nim ryż i dodatki ale tylko na jednym z brzegów (tym, który będzie zawijany) i delkatnie formować rulon. Dokładna instrukcja zawijania znajduje się na opakowaniu nori. Pokroić na cząstki. Podawać wraz z miseczką sosu sojowego( można sushi w nim maczać przed zjedzeniem), pastą wasabi (bardzo ostra!, ale można sobie troszkę wycisnąć na rulonik ), oraz marnowany imbir, który przegryza się w celu neutralizacji smaku po poprzednim zjedzonym ruloniku. Osobiście za imbirem nie przepadam.
Na zdięciu są pokrojone trzy rulony - jeden z kawiorem czarnym i pastą wasabi, drugi z łososiem wędzonym i ogórkiem a trzeci z samym łososiem.
Miłego eksperymentowania.
M.
U nas w domu moja córka stała się fanką sushi po pierwszym gryzie, ja potrzebowałam aż dwóch prób a mój P. przekonał się chyba po roku od pierwszej degustacji.
Warto jednak , bo podobno jest zdrowe, bardzo efektowne i można sobie przygotować z dodatkami jakie się lubi. (Surowej ryby jednak nigdy nie daję - nie mieszkam nad morzem i chyba świeżej to u siebie w mieście nie kupię!)
Skłaniki:
ryż do sushi
ocet ryżowy
sos sojowy
cukier
sól
pasta wasabi
płaty nori
( ja miałam produkty z zestawu do sushi, jest tam wszystko co potrzebne - ryż, sos sojowy, wasabi, ocet ryżowy, imbir marnowany, suszone nori, pałeczki oraz mata bambusowa do rolowania sushi)
dodatki, które możecie zrolować:
kawior, paluszki krabowe, ogórek, awokado, łosoś wędzony, gotowana krewetka, sałata, węgorz smażony, majonez, papryka
Najpierw trzeba przygotowć ryż (przepis na 0.5 kg)
Ryż bardzo starannie trzeba wypłukać pod bieżącą zimną wodą, tak aby była przejrzysta. Najlepiej robić to na sicie. Po wypłukaniu przełożyć do garnuszka , zalać świeżą wodą i zostawić na 30 minut. Ponownie wypłukać i zalać ryż wodą w proporcji 1:1,2 (ryż:woda). Gotować na wolnym ogniu przez 12 minut pod przykryciem , aż ryż wchłonie wodę. Mieszać często by ryż nie przywarł do dna garnuszka.
W międzyczasie przygotować marynatę. 7 łyżek octu ryżowego, 4 łyżki cukru oraz szczyptę soli połączyć w rondelku i podgrzać, ale nie dopuścić do zagotowania. Dodać do gotowego ryżu, delikatnie zamieszać i pozostawić ryż pod przykryciem do ostygnięcia.
Dodatki typu papryka, ogórek świeży - bez miąższu(bez ziarenek), awokado czy paluszki krabowe pokroić w słupki.
Na macie bambusowej rozłożyć płat nori , na nim ryż i dodatki ale tylko na jednym z brzegów (tym, który będzie zawijany) i delkatnie formować rulon. Dokładna instrukcja zawijania znajduje się na opakowaniu nori. Pokroić na cząstki. Podawać wraz z miseczką sosu sojowego( można sushi w nim maczać przed zjedzeniem), pastą wasabi (bardzo ostra!, ale można sobie troszkę wycisnąć na rulonik ), oraz marnowany imbir, który przegryza się w celu neutralizacji smaku po poprzednim zjedzonym ruloniku. Osobiście za imbirem nie przepadam.
Na zdięciu są pokrojone trzy rulony - jeden z kawiorem czarnym i pastą wasabi, drugi z łososiem wędzonym i ogórkiem a trzeci z samym łososiem.
Miłego eksperymentowania.
M.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
