Pokazywanie postów oznaczonych etykietą truskawki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą truskawki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 czerwca 2017

Naleśniki z truskawkami

Codziennie jemy truskawki. Chociaż nie są doskonale słodkie (pogoda nie sprzyja) i raczej cena odstrasza (7 zł za kilogram i nie spada) to zaraz sezon przeminie i trzeba będzie znów czekać cały rok, więc opychamy się ile wlezie.
Jeśli czytaliście wcześniejsze moje wpisy, to wiecie, że raczej placków na słodko i naleśników w moim domu się nie robi, bo zjadam je tylko ja. Ale na takie naleśniki skusiła się moja córka. Co prawda powiedziała, że są zbyt słodkie (to prawda!) ale dwa zmiotła z talerza w tempie błyskawicznym - może głodna była ;-)
Ja zjadłam trzy i chciałam więcej, ale zdrowy rozsądek podpowiedział, żebym się jednak opanowała!



niedziela, 4 czerwca 2017

Ciasto truskawkowe

Nareszcie się pojawiły :-) Już nie mogłam się doczekać, kiedy wreszcie będę mogła zjeść jogurt ze świeżymi truskawkami, upiec truskawkowe ciasto, zjeść na obiad makaron z truskawkami albo napić się zimnego smoothie z dodatkiem tych pysznych owoców.
W tą sobotę mój osiedlowy ryneczek wręcz był oblężony przez handlarzy truskawek, czyli sezon nadszedł i trzeba korzystać ile się da (chociaż ceny w tym roku są wyjątkowo wysokie).

Z zaplanowanych w tym sezonie wypieków z truskawkami, jako pierwsze zrobiłam zwyczajne (niezwyczajne) ciasto ucierane. Mało przy nim roboty, co bardzo lubię, bo z natury to leniwa jestem, a przy tym pyszne i wilgotne od dużej ilości owoców. Warte zapamiętania i powtórzenia...



niedziela, 26 czerwca 2016

Makaron z truskawkami

Pamiętam do dziś smak świeżo zerwanych "działkowych" truskawek, wymieszanych ze śmietaną i zjadanych wprost z kubeczka albo dodanych do makaronu (który najczęściej był pozostałością obiadu). Nikt oczywiście nie przejmował się ilością wlanej śmietany, czy dodanego do niej cukru. Dzieciaki (czyli ja i moje cioteczne rodzeństwo) zaraz przecież te nadmierne kalorie spalaliśmy jeżdżąc na rowerze, grając w piłkę czy w badmintona.
W sezonie truskawkowym często wracam do tej potrawy z dzieciństwa, chociaż teraz częściej zamiast śmietany wybieram jogurt ;-)



środa, 22 czerwca 2016

Deser z mascarpone i owoców

Pogoda w tym roku wariuje. Jednego dnia leje i jest zimno, następnego dnia upał. Trudno się przyzwyczaić i zaplanować jakiś odpowiedni deser. Dziś jednak od samego rana jest gorąco, więc jeszcze przed pracą (nastały dobre czasy dla mojej firmy, z dużym projektem i...chodzę na dwie zmiany) zrobiłam deser dla mojej rodzinki. Prosty, smaczny i bardzo odpowiedni na upał.
Z owocami i smakiem galaretki można pokombinować i dostosować do własnych preferencji. Ja postawiałam na truskawki.




niedziela, 12 czerwca 2016

Biało-czerwony torcik kibica

No cóż, wstyd się przyznać, ale to ja u nas w domu oglądam z zamiłowaniem piłkę nożną. Moja rodzinka ogląda razem ze mną tylko "jednym okiem" - spogląda na ekran tylko wtedy, kiedy jest gol :-(
Dziś grają nasi, więc z tej okazji wczoraj wieczorem zrobiłam biało-czerwony torcik, żeby osłodzić sobie ewentualną porażkę naszej drużyny (lub z radości zjeść aż dwa kawałki!).
Torcik ten, to bardzo łatwe ciasto na bazie serków Danio, z mnóstwem pysznych truskawek. Podawany prosto z lodówki przyjemnie chłodzi i orzeźwia. Pasuje na różne okazje - od imienin, przez urodziny, rocznice, skończywszy (tak jak u mnie) na okazję meczu Polska - Irlandia Północna na Euro 2016  :-))



wtorek, 14 lipca 2015

Torcik truskawkowy

Może wyda się to głupie, ale odkąd posiadam psa (3 psy - czyli w sumie jakieś 27 lat) obchodzę jego urodziny :-) Moją pierwszą sunią była znajda - Żaba. Błąkała się bidulka wokoło naszego bloku i było mi jej bardzo żal. Wzięliśmy ją do siebie 1 listopada. Co roku na jej urodziny robiliśmy "blok" - czyli kryzysowe ciasto, bardzo powszechne w minionej epoce. Moja Żabcia urodzin miała bardzo dużo - była moim psem przez 13 lat. Następna była Szeli - wspaniały owczarek szetlandzki. Do tej pory odczuwam ogromny smutek z powodu jej braku. Za wcześnie od nas odeszła...Teraz mam Pixela, ogromnego rozrabiakę w ciele najmniejszego psa świata. To chihuahua. Urodził się 15 czerwca i w tym roku obchodził swoje pierwsze urodziny. Z tej okazji zrobiłam torcik na bazie białego sera i truskawek. Użyte składniki nie są dla psa trujące, więc z powodzeniem jubilat mógł kawałek ciasta spróbować :-)

składniki :

ciastka maślane - 120 g
masło roztopione - 30 g
........................................
twaróg tłusty - 250 g
jogurt grecki - 250 g
cukier puder - 60 g
żelatyna - 10 g
woda - 40 ml
......................................
truskawki - 400 g
jogurt grecki - 150 g
cukier puder - 5 łyżek
żelatyna - 16 g
woda - 60 ml





Ciastka pokruszyć w moździerzu i dokładnie połączyć z roztopionym masłem. Wyłożyć masę na spód tortownicy (średnica 20 cm) wyłożonej papierem do pieczenia. Odłożyć do lodówki na 30 minut.
Twaróg z jogurtem greckim (250 g) i z cukrem pudrem (60 g) zmiksować blenderem na gładką masę. Żelatynę rozmieszać z wodą (10 g+40 ml) i wstawić do mikrofali na parę sekund - nie można żelatyny zagotować !. Jeszcze raz dokładnie rozmieszać (blenderem) i połączyć z masą twarogową.  Przełożyć ją na ciasteczkowy spód i włożyć z powrotem do lodówki. Masa musi się porządnie ściąć.
Truskawki umyć i odszypułkować a następnie za pomocą blendera zmiksować na gładką masę. Dodać cukier puder (5 łyżek) i jogurt grecki (150 g). Zmiksować. Żelatynę rozmieszać z wodą (16 g+60 ml), wstawić na parę sekund do mikrofali, jeszcze raz rozmieszać i połączyć z masą truskawkową. Żelatyna musi być bardzo dokładnie połączona!!
Masę truskawkową wylać na masę twarogową. Włożyć torcik do lodówki. Schładzać przez noc. Następnego dnia jest pięknie ścięty i gotowy do degustacji :-))

niedziela, 15 lutego 2015

galaretka z bitą śmietaną

Nie ma chyba bardziej banalnego deseru - galaretka plus bita śmietana. Jednak musiałam wpisać go na bloga, bo bardzo często o prostych, sprawdzonych a zarazem smacznych deserach po prostu zapominamy. Kiedy byłam dzieckiem (czasy PRL-u) bardzo często na deser miałam właśnie galaretkę, kisiel albo budyń - z "papierka". Chociaż czasy się zmieniły i wszelakich papierkowych deserów jest całe mnóstwo, ja kupuję tylko te trzy :-)

składniki :

galaretka truskawkowa - 1 opakowanie (u mnie Dr. Oetker)
śmietana kremówka - 250 ml
cukier puder - 1 łyżka
truskawki (u mnie mrożone)





Galaretkę rozpuścić w 400 ml gorącej wody i przelać do szklanek. Włożyć truskawki (jeśli są mrożone nie trzeba ich wcześniej rozmrażać, galaretka w ten sposób szybciej się zsiądzie). Włożyć do lodówki na co najmniej 6 godzin. Mocno schłodzoną śmietanę kremówkę ubić wraz z cukrem pudrem na sztywno. Włożyć do rękawa cukierniczego i wycisnąć na stężałą galaretkę.

wtorek, 24 czerwca 2014

truskawkowe ciasto

Pyszne, bardzo delikatne sezonowe ciasto z truskawkami na letni (już letni! - jak ten czas leci) podwieczorek. Doskonałe do kawy, kakao i herbaty. Bardzo łatwe w wykonaniu!
Ja swoje ciasto zrobiłam z ekologicznych truskawek, które dostałam od mamy mojej najlepszej koleżanki Gosi, za które jeszcze raz dziękuję :-)
Przepis pochodzi z książki "Moje wypieki i desery" Doroty Świątkowskiej.

Składniki :

mąka pszenna (najlepsza tortowa) - 1 i 1/3 szklanki
budyń śmietankowy/waniliowy w proszku - 1 opakowanie (40 g)
proszek do pieczenia - 1 i 1/2 łyżeczki
masło - 100 g
cukier - 2/3 szklanki
jajo - 1 sztuka
aromat waniliowy - 1 łyżeczka
śmietana 18% - 1/2 szklanki
truskawki - 250 g ( w oryginalnym przepisie 0,5 kg - ale według mnie to za dużo - nie mieszczą się na cieście przy formie o średnicy 22 cm)





Składniki na ciasto ucierane powinny być wcześniej wyjęte z lodówki, aby miały temperaturę pokojową.
Mąkę, proszek do pieczenia i proszek budyniowy wsypać do miski i razem dokładnie wymieszać. Masło utrzeć z cukrem przy pomocy miksera na puszystą masę. Dodać do masy jajko i aromat waniliowy. Ponownie utrzeć. Do masy dodawać partiami składniki suche (mąka, proszek do pieczenia i proszek budyniowy) na przemian ze śmietaną. Mieszać tylko do połączenia się składników!
Dno tortownicy (średnica 22 cm) wyłożyć papierem do pieczenia, boki natłuścić masłem. Wyłożyć gęste ciasto i poukładać na nim umyte, odszypułkowane i przekrojone na pół truskawki (rozcięciem ku górze) ściśle jedna obok drugiej. Piec w piekarniku nagrzanym do 150 - 170 oC przez 45 minut. Przed wyjęciem ciasta z piekarnika, sprawdzić patyczkiem czy jest już dobrze wypieczone - patyczek musi być suchy.
Wystudzić, pokroić i skosztować!


niedziela, 8 czerwca 2014

truskawkowa galaretka

Truskawek na rynku zatrzęsienie. Zjadamy po kilogramie na dzień i cały czas odczuwamy niedosyt. Dziś jednak - na nadchodzący upał (zapowiadają 30 stopni) zrobiłam galaretkę z przetartych truskawek. Przepis znalazłam na kuchnialidla.pl  Jak dla mnie deser super.


Składniki : 

truskawki - 750 g
cukier - 80 g
żelatyna - 18 g
cukier waniliowy - 1 opakowanie (według mnie niekoniecznie)
śmietana kremówka - 200 ml (niekoniecznie - zbędne kalorie!)




Truskawki wraz z cukrem miksujemy i przekładamy do rondelka. Żelatynę rozpuszczamy w 50 ml gorącej wody (dokładnie, tak aby nie było grudek).
Zmiksowane truskawki zagotowujemy, dodając w międzyczasie cukier waniliowy. Następnie zdejmujemy z ognia i wlewamy żelatynę. Dokładnie razem wszystko mieszamy i przekładamy do pucharków. Odstawiamy do przestudzenia i wkładamy do lodówki na co najmniej 2 godziny.
Dekorujemy bitą śmietaną lub nie.(Żeby ubić dobrze śmietanę, trzeba ja mocno schłodzić w lodówce i ubijać mikserem na wolnych obrotach) Gotowe!