Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolacja. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 października 2017

Naleśniki na piwie z pasztetem PRIMAVIKA

Chociaż bardzo lubię jeść naleśniki, pankejki i inne placuszki na śniadanie, to zazwyczaj w ciągu normalnego tygodnia pracy nie jestem w stanie rano zmobilizować się do ich zrobienia. Musiałabym wstać chyba o czwartej rano(!) a do takiego wysiłku nic nie jest w stanie mnie zmusić. Tak więc wczoraj, wieczorową porą, nasmażyłam sobie cały stosik naleśników a dziś rano zjadłam je w pracy ze wspaniałym jarskim pasztecikiem PRIMAVIKI.
Firma ta zaskakuje mnie różnorodnością produktów. Ich pasztety są wyraziste w smaku, wydajne a przede wszystkim zdrowe! No i potrzeba tylko jednego ruchu ręki by usłyszeć "klik" i zabrać się do jedzenia. Zero stania przy garach (a czasem i największy fan gotowania ma dość).
Tak więc poranek w pracy był bardzo przyjemny :-) I chyba nie miało to związku z tym, że te naleśniki to na piwie były ;-)



czwartek, 21 września 2017

Sałatka z pestkami słonecznika

Chociaż kalendarzowe lato trwa w najlepsze, to pogoda jest raczej listopadowa :-( Pierwsze przeziębienia mamy już zaliczone (właśnie siedzę z zapaleniem zatok na zwolnieniu) i powiem szczerze, że nie napawa mnie to wszystko optymizmem. Zatem, żeby poprawić sobie i mojej rodzince humor zrobiłam tą właśnie sałatkę. Doskonale pasuje na drugie śniadanie do szkoły i pracy ale na imprezę też będzie dobra. Moja córka baaaaardzo ją polubiła, więc w niedługim czasie będą liczne powtórki (co się nie robi dla dzieci!).
Polecam gorąco :-)


niedziela, 30 lipca 2017

Sałatka "Król Imprezy"

Była impreza i była ta sałatka. Co prawda trochę się bałam czy będzie gościom smakować, bo opinie na jej temat są przeróżne, ale u mnie wszyscy byli baaaardzo zadowoleni. Zazwyczaj jeśli szukam jakiegoś przepisu bardzo sugeruję się opiniami na jego temat. "Król Imprezy" jednak mnie zaskoczył. "Sałatka super", "Nikt tego nie zjadł", "Król to rewelacja" lub "Wszystko mi zostało:-(". Ale zdecydowałam się, trochę przez "babską" ciekawość...co powiedzą na tą sałatkę moi goście. Troszkę też ją zmodyfikowałam, dodając przyprawę gyros do mięsa. Może to było to? A może moi goście nie są bardzo wybredni?
Tak czy siak, dostałam polecenie od własnego męża robić ją nie tylko od święta :-) a to znaczy, że jest warta uwagi!



wtorek, 2 maja 2017

Sałatka z selerem konserwowym.

Seler nie należy do moich ulubionych warzyw. Zazwyczaj używałam go tylko gotując zupy i to w ilości znikomej. Ale ta sałatka, z selerem w roli głównej, bardzo mnie zaintrygowała. Nie mówiąc mojej rodzince, że robię taką sałatkę (bo w życiu by jej nawet nie spróbowali) zakupiłam słoiczek konserwowego selera i zabrałam się do dzieła. Cóż, jeśli się nie uda to trudno....szkoda by mi tylko było ją wyrzucić.
Efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania - szczególnie córka mnie zadziwiła, nakładając sobie dwie dokładki, kiedy już jej powiedziałam co jest składnikiem numer jeden. Ale to chyba dzięki naszemu wychowaniu (udało się i tyle :-)) jest otwarta na kulinarne nowości.
Jednym słowem eksperyment się udał i będzie powtarzany.
Polecam.



niedziela, 26 czerwca 2016

Makaron z truskawkami

Pamiętam do dziś smak świeżo zerwanych "działkowych" truskawek, wymieszanych ze śmietaną i zjadanych wprost z kubeczka albo dodanych do makaronu (który najczęściej był pozostałością obiadu). Nikt oczywiście nie przejmował się ilością wlanej śmietany, czy dodanego do niej cukru. Dzieciaki (czyli ja i moje cioteczne rodzeństwo) zaraz przecież te nadmierne kalorie spalaliśmy jeżdżąc na rowerze, grając w piłkę czy w badmintona.
W sezonie truskawkowym często wracam do tej potrawy z dzieciństwa, chociaż teraz częściej zamiast śmietany wybieram jogurt ;-)



piątek, 27 maja 2016

Przekąski z salami i krakersami

Kiedy mamy piwne spotkania ze znajomymi, to podaję najczęściej jakieś łatwe do zjedzenia przekąski, sałatkę i wszelkiego rodzaju "chrupaki". Nie jest to przecież imieninowe posiedzenie przy stole z tradycyjnymi potrawami, szykowanymi raczej pod starsze towarzystwo.
Ostatnio wpadł mi w oczy przepis w sam raz na taką właśnie imprezę. Oczywiście wypróbowałam go i nie zawiodłam się :-) Wszyscy byli zachwyceni zarówno wyglądem przekąsek  jak i smakiem. Wspomnę, że mój osobisty małżonek wyprosił u mnie zrobienie jeszcze jednej porcji dnia następnego!





czwartek, 4 lutego 2016

Greckie pierożki


Nigdy w Grecji nie byłam (i znając zapędy podróżnicze mojego męża, nigdy nie będę) ale greckie pierożki sobie upiekłam i zjadłam z ogromnym apetytem! Mile zaskoczona takim obiadem, była też moja rodzinka. Zazwyczaj przecież jemy albo coś z kluchami albo z ziemniakami.
Pierożki można podać na ciepłą kolację albo jako ciepłą przystawkę na imprezie - bardzo ładnie wyglądają, wspaniale smakują i nie trzeba ich wiele zjeść, żeby poczuć się najedzonym. 



                                                                                                           
                                                                                                                                   

wtorek, 2 lutego 2016

Sałatka z chińskiej zupki

Zupki chińskie "z papierka" mają pewnie tyle samo zwolenników jak i przeciwników. Co do tego, że należą do "śmieciowego jedzenia",  jak cała inna masa pysznych jedzonek instant, nie można mieć wątpliwości, ale mają też swoje zalety (!). Bo nie tylko da się zrobić z nich gorącą zupkę i na chwilę oszukać głód, ale można wykorzystać jako bazę do sałatki :-))
Sałatka ta zdecydowanie nie przypomina w smaku, żadnej innej. Bardzo oryginalnie wygląda i z powodzeniem nadaje się zarówno na kolację w gronie rodzinnym jak i na imprezę. Sądzę, że hitem będzie przede wszystkim wśród młodzieży, która takie zupki na wyjazdach zjada bardzo chętnie.


środa, 6 stycznia 2016

Wspaniałe fish nuggets Frosty

Nie ma chyba w dzisiejszym świecie dzieciaka, które nie lubi nuggetsów. Moja córeczka, gdybym jej na to pozwoliła, stołowała by się tylko we wszelkich przybytkach szybko przygotowanego żarełka i wyglądałaby pewnie jak przeciętny amerykanin :-) Ale póki co, ma stołówkę w domu. Czasem jednak nawet ja lubię zjeść frytki, burgera czy właśnie nuggetsy, a te Frosty są nie dość, że przepyszne to, jak podaje producent na opakowaniu, zrobione bez wzmacniaczy smaku, barwników i aromatów, jedynie ze 100% filetu z mintaja (z certyfikowanych łowisk) i panierki.
Opakowanie "Fish nuggets" starczyło nam dla trzech osób, dzięki temu, że zrobiłam z nich pyszne koreczki. Składały się z oliwki, pomidorka i ogórka konserwowego, ale można oczywiście dodatki zmieniać, wedle upodobania i tego co się ma akurat w lodówce :-)

składniki :

"Fish nuggets" Frosta - 1 opakowanie
oliwki - 12 sztuk
pomidorki koktajlowe - 12 sztuk
ogórek konserwowy - 4 sztuki duże



Zamrożone nuggetsy ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i piec w nagrzanym piekarniku (200oC) z termoobiegiem przez 11 minut. W międzyczasie umyć pomidorki, pokroić na mniejsze części ogórki i naszykować oliwki. Z gotowych nuggetsów zrobić koreczki.


czwartek, 31 grudnia 2015

Sałatka sylwestrowo - noworoczna

Na moim sylwestrowym stole pojawi się sałatka z przepisu, który dostałam od koleżanki z pracy, a ta dostała go z kolei od kolegi Sylwestra. Więc jest to sałatka, wprost stworzona by podać ją w ten szczególny wieczór - lub w dniu jutrzejszym na powitanie Nowego Roku 2016.
Smaczna, zupełnie inna od tych, które dotychczas jadłam. Ma ogromne szanse by być hitem dzisiejszego kulinarnego wieczoru :-))

składniki :

pierś z kurczaka - 1 podwójna mała
ogórki konserwowe - 6 sztuk
bulion drobiowy - 1 kostka
kukurydza konserwowa - 1 puszka
ziarna słonecznika - 1 szklanka
majonez - 3 łyżki
koperek - pęczek
sól, pieprz





Pierś z kurczaka ugotować w bulionie. Wystudzić i pokroić w kostkę. Ogórki pokroić w kostkę. Koperek umyć i posiekać. Kukurydzę odsączyć z zalewy. Ziarno słonecznika podprażyć na suchej patelni do zezłocenia. Wszystkie składniki przełożyć do miseczki i połączyć z majonezem. Dodać soli i pieprzu do smaku. Przed podaniem schłodzić w lodówce.

środa, 23 grudnia 2015

Sałatka z pieczarek

Jutro Wigilia. Za oknem dziesięć stopni na plusie a w mojej kuchni pewnie ze trzydzieści. Wszystko się piecze, gotuje i smaży. Jednym słowem istny kuchenny szał! Sałatka, którą właśnie skończyłam robić, pojawi się jutro na kolacji. Jest już od wielu lat wpisana do mojej osobistej listy wigilijnych potraw. Jest bardzo smaczna i bardzo łatwa do przygotowania, a dla osób, które z osobistych przekonań nie jedzą leśnych grzybów (a są tacy!!!), obowiązkowa do wykonania :-)

składniki :

pieczarki - 500 g
jajka - 3 sztuki
majonez - 4 łyżki
ogórki konserwowe - 1/2 dużego słoika
groszek konserwowy - 1 puszka
natka pietruszki - pęczek
ocet - 1 łyżka
sól, pieprz, papryka czerwona słodka mielona




Jaja ugotować na twardo, obrać i posiekać w grubą kostkę. Pieczarki umyć i obgotować w wodzie z dodatkiem jednej łyżki octu przez 10 minut ( jeśli pieczarki są bardzo małe czas gotowania można skrócić). Po ugotowaniu odsączyć na durszlaku a następnie pokroić w grubą kostkę. Ogórki wyjąć z zalewy i pokroić w kostkę. Z groszku odlać zalewę. Natkę pietruszki umyć i posiekać. Pieczarki, ogórki, jajka, groszek oraz natkę połączyć. Dodać majonez i przyprawy do smaku. Schłodzić w lodówce. Smacznego!!!

poniedziałek, 23 listopada 2015

Rolada szpinakowa

Rolada w tym wydaniu, to bardzo efektowna przekąska, którą przygotowuję na święta Bożego Narodzenia. Jest połączeniem produktów, które bardzo lubię: szpinaku, łososia, serka i sera żółtego. Nawet moja mama, która szpinaku nie lubi (bo, nie i już!) zjadła tę roladę i była zachwycona. Ale zdania co do szpinaku nie zmieniła. 
Wykonanie tej rolady wbrew pozorom nie jest trudne. Pamiętać jedynie należy o dość intensywnym doprawieniu serka twarogowego, bo całość może być za mdła (za pierwszym razem, właśnie taka mi wyszła). 

składniki :

ser żółty (gouda) - 200 g
łosoś wędzony - 100 g
serek śmietankowy (almette, piątnica) - 1 opakowanie
szpinak "baby" - opakowanie
masło - 1 łyżka
czosnek - 2 ząbki
sól, pieprz



Czosnek obrać, posiekać i podsmażyć na roztopionym maśle. Dodać umyty i z grubsza posiekany szpinak. Chwilę poddusić, aż szpinak będzie miękki. Ser żółty zetrzeć na tartce o grubych oczkach. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Rozłożyć na nim szpinak i posypać startym serem. Zapiec w piekarniku (170oC) do momentu, aż ser się rozpuści i lekko zrumieni. Następnie odłożyć do całkowitego wystudzenia. Serek śmietankowy zmiksować z przyprawami i rozsmarować na roztopionym, zimnym żółtym serze (nie zdejmujemy z blachy) a na nim położyć plastry łososia. Zrolować. Przełożyć na folię spożywczą i ściśle obwinąć. Włożyć do lodówki na kilka godzin a najlepiej na całą noc. Schłodzoną roladę kroić w plastry.

piątek, 30 października 2015

Kosteczki na Halloween

Pyszne i bardzo efektowne kosteczki z ciasta na pizzę, to propozycja na jutrzejszy obiad albo wczesną kolację. Ja będę robić je po raz któryś tam, bo moje łakomczuchy za nimi przepadają i proszą o nie niezależnie od pory roku!
Wiąże się też z nimi bardzo śmieszna historyjka. Otóż, zrobiłam to danie na spotkanie ze znajomymi. Postawiłam michę kosteczek na stole i poprosiłam by wszyscy się częstowali. Nasz znajomy w pierwszej chwili pomyślał, że są to przysmaki dla...naszego psa :-) Dodam, że mam maleńkiego chihuahua i taka micha jedzenia starczyłaby mu chyba na rok!

składniki :

ciasto na pizzę oraz sos na spód wedle tego przepisu - spójrz tu
salami - 1/2 opakowania - 100 g
ser żółty - 150 g
żółtko
mleko - 2 łyżki




Salami pokroić w cienkie paseczki. Ser zetrzeć na tartce o dużych oczkach. Ciasto na pizzę oraz sos przygotować wedle przepisu podanego w odnośniku. Po wyrośnięciu ciasta podzielić je na dwie równe części. Każdą  rozwałkować i pociąć na 6 pasów o wymiarach 30 cm na 4 cm każdy. Smarować przygotowanym wcześniej sosem pomidorowym. Kłaść paseczki salami i posypywać serem. Każdy pasek rolować wzdłuż dłuższego boku a końcówki zawiązać w supełki.
Gotowe kosteczki układać na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu na 15 minut do wyrośnięcia. W międzyczasie rozgrzać piekarnik do 170 oC . Kosteczki posmarować roztrzepanym żółtkiem z mlekiem i piec 20 minut do zrumienienia.

niedziela, 18 października 2015

Pasta z pieczonej papryki i fety

Czasem mam dość typowych kanapek - kanapka z serem, kanapka z wędliną, kanapka z dżemem itd. Dlatego robię pasty. Są smaczne, wydajne i wywołują u mojej rodzinki lawinę pytań - skąd masz przepis, z czego to zrobiłaś, czy to jest dobre...
Tą pastę zrobiłam przy okazji robienia ajwaru na zimę, ponieważ potrzebna jest do niej pieczona papryka. Ale nic nie stoi na przeszkodzie upiec paprykę osobno.
Podobno jest to bardzo popularne smarowidło w Grecji, ale sama tam nie byłam, nie jadłam i zdaję się tylko na informacje internetowe :-)

składniki :

papryka czerwona - 2 sztuki
feta (u mnie favita z Mlekowity) - 1 opakowanie
czosnek - 1 ząbek
czerwona papryka mielona słodka - 1/2 łyżeczki
pieprz - szczypta



Paprykę umyć, przekroić na pół i wydrążyć gniazda nasienne. Włożyć ją do naczynia żaroodpornego i piec w nagrzanym do 150 oC piekarniku przez 30 minut (skórka musi sczernieć). Gorącą przekładamy do pojemnika i szczelnie go zamykamy. Czekamy, aż papryka ostygnie. Zdejmujemy z niej skórę i blendujemy z serem i przeciśniętym przez praskę czosnkiem oraz przyprawami.
Smacznego.


niedziela, 4 października 2015

Sałatka z tuńczyka i ryżu

Sałatka z ryżu i tuńczyka to bardzo dobra propozycja na codzienną szybką kolację. Sprawdzi się także w lunchboxie do pracy. Sycąca, niezwykle prosta w przygotowaniu i niezbyt kosztowna - to sałatka w sam raz dla mnie. 
Jeśli jeszcze jej nie znacie, koniecznie musicie spróbować, a reszcie proponuję odświeżyć stary, sprawdzony przepis.

składniki :

tuńczyk w oleju - 1 puszka
papryka czerwona - 1 sztuka
ryż - 2 woreczki
kukurydza konserwowa - 1 puszka
majonez - 4 łyżki
sól, pieprz, papryka słodka mielona





Ryż ugotować w osolonej wodzie. Przestudzić. Paprykę umyć, wydrążyć gniazda nasienne i pokroić w kostkę. Kukurydzę i tuńczyka odsączyć z zalewy. Wymieszać ryż z tuńczykiem, kukurydzą i papryką. Dodać majonez i przyprawy. Schłodzić przed podaniem. 


piątek, 18 września 2015

Pasztet z cukinii

Tym razem wspaniałą cukinię wykorzystałam do zrobienia pasztetu. Wyszedł wyśmienity!!! Mój mąż, który z reguły lubuje się w pasztetach mięsnych, tym pasztetem się wprost zajadał. Dzięki Bogu, że nasza córka nie chciała (bo nie i już) i cały mieliśmy dla siebie ;-))
Przepis jest niezwykle prosty a dzięki pomocy elektrycznego robota, który starł mi warzywa w tempie błyskawicznym, także niezwykle szybki w wykonaniu. Niestety, po upieczeniu nie nadaje się od razu do jedzenia, gdyż jest zbyt kruchy i najzwyczajniej w świecie się rozwala, ale już dnia następnego...niebo w gębie.
Do zrobienia koniecznie (dla mnie do szybkiego powtórzenia).

składniki :

cukinia - 2 sztuki
cebula - 1 sztuka
marchew - 1 sztuka
pietruszka - 1 sztuka
natka pietruszki - 2 łyżki
ser żółty - 10 dag
jaja - 3 sztuki
bułka tarta - 3/4 szklanki
kasza manna - 2 łyżki
olej rzepakowy - 1/3 szklanki
sól - 3/4 łyżki
pieprz czarny mielony - 1/2 łyżeczki




Cukinię umyć i zetrzeć ze skórą na tartce o dużych oczkach. Posolić i odstawić na około 30 minut by puściła sok. Inne warzywa obrać i zetrzeć na tartce (wszystko na dużych oczkach). Ser także zetrzeć. Cebulę posiekać. Jaja rozbić i oddzielić żółtka od białek. Białka ubić na sztywną pianę. Cukinię dokładnie odcisnąć z nadmiaru soku i przełożyć do miski. Dodać pozostałe warzywa, ser, bułkę tartą, kaszę mannę, przyprawy, olej, natkę pietruszki i żółtka. Dokładnie połączyć. Na sam koniec delikatnie wmieszać ubitą na sztywno pianę z białek. Masę przełożyć do małej keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do nagrzanego piekarnika (180oC) na 60 minut. Kiedy pasztet będzie nabierał zbyt intensywnego koloru, można przykryć go folią aluminiową.
Po upieczeniu studzić w foremce, a po dokładnym wystudzeniu przełożyć do lodówki. Podawać po solidnym schłodzeniu.
Życzę smacznego :-)

niedziela, 9 sierpnia 2015

Omlet na kromkach chleba

Czasem zostaje nam trochę chleba z dnia wczorajszego, ale nie za bardzo mamy ochotę jeść z nim kanapki a wyrzucać szkoda (przyznać się muszę, że niestety czasem mi się to zdarza). W takiej sytuacji idealnym rozwiązaniem jest właśnie ten omlet. Przypomina trochę ulubioną przegryzkę z lat dziecięcych - podsmażony chlebek z patelni (kto tego nie lubił?!) ale w wersji wypasionej.
Ten przepis przyda się także, kiedy kompletnie nie wiemy co ugotować na obiad, kiedy nie mamy zbyt dużo czasu albo kiedy...lodówka świeci pustkami
 :-)
Polecam!

na 1 omlet
składniki : 

jaja - 2 - 3 sztuki
chleb - 3 - 4 kromki
natka pietruszki, szczypiorek - 1 duża łyżka
mleko - 1 łyżka
sól, pieprz
olej



Na patelnię wlewamy olej i kładziemy pokrojony chleb ( jak na zdjęciu). Podsmażamy go z obydwu stron. W miseczce mieszamy jajka z mlekiem, posiekanymi ziołami i przyprawami. Wlewamy masę jajeczną na chleb. W trakcie smażenia podważamy delikatnie brzegi omletu, żeby masa jajeczna równomiernie się ścieła. Za pomocą dużego talerza, odwracamy omlet na druga stronę (talerzem przykrywamy patelnię, szybko odwracamy tak by omlet znalazł się na talerzu, a następnie delikatnie zsuwamy go znów na patelnię). Smażymy parę chwil i od razu podajemy.

niedziela, 28 czerwca 2015

Pasta z sera Siostry Anieli

Żółty ser, majonez i czosnek - trzy składniki, z których wyczarować można naprawdę pyszną pastę do chleba. 
Przepis zobaczyłam jakieś parę lat temu w programie prowadzonym przez Siostrę Anielę - "Anielska kuchnia" i zaraz go przetestowałam. Zasługuje w stu procentach na miano boskiej i nieziemsko pysznej pasty (pod warunkiem, że lubicie czosnek). Niestety ma jedną wadę - nie nadaje się do pracy jako drugie śniadanie bo intensywnie pachnie, a inaczej mówiąc -  śmierdzi :-)) Ale w domowym zaciszu można ją spożywać bez obaw!
Ilość składników można modyfikować w zależności od zasobności naszej lodówki, oraz ilości osób dla których będzie przygotowywana. Ja zawsze robię tą pastę "na oko".

składniki :

ser żółty - 25 dag
majonez - 3 łyżki
czosnek - 2 do 3 ząbków





Ser żółty zetrzeć na tartce o dużych oczkach. Czosnek obrać i przepuścić przez praskę. Połączyć ser z majonezem i czosnkiem. Gotową pastą smarować pieczywo.


niedziela, 14 czerwca 2015

Pasztet z papryką

Chyba nigdy nie dam się przekonać do tego, by zostać wegetarianką.  Lubię mięso, oczywiście w umiarkowanej ilości, a pasztety własnej roboty wprost ubóstwiam. Jestem w stanie przesiedzieć pół dnia w kuchni, żeby potem zajadać się pysznościami. Ten pasztecik oprócz tego, że jest bardzo smaczny, dodatkowo nie wymaga "stania w kuchni". Robi się go szybko i ...szybko się go wyjada (niestety). Polecam gorąco :-))

składniki :

kurczak - 2 duże ćwiartki z kurczaka (cała noga)
wątróbka drobiowa - 30 dag
boczek wędzony - 30 dag
cebula - 1 sztuka
papryka czerwona świeża - 1 sztuka
jajko - 1 sztuka
ostra papryka mielona - 1/2 łyzeczki
pieprz, sól
olej lub masło klarowane do smażenia
bułka tarta - do wysypania foremek




Ćwiartki z kurczaka ugotować do miękkości ( ja wykorzystałam z rosołu), przestudzić, zdjąć skórę i oddzielić mięso od kości. Na patelni rozgrzać tłuszcz. Włożyć oczyszczoną wątróbkę oraz pokrojoną w plastry cebulę. Smażyć kilka minut a następnie dodać 3 łyżki wody i dusić, aż wątróbka będzie całkiem miękka. Boczek pokroić na kawałki. Paprykę umyć, wydrążyć gniazda nasienne i pokroić.
Mięso z kurczaka, wątróbkę z cebulką, boczek i paprykę zmielić. Do masy dodać przyprawy i jajko. Dokładnie wyrobić. Foremki wysmarować tłuszczem i wysypać tartą bułką. Włożyć masę mięsną i piec w nagrzanym piekarniku (180 oC) przez 45 minut. Po upieczeniu pasztet wystudzić i włożyć do lodówki - najlepiej na całą noc. Po tym czasie jest gotowy do jedzenia :-))

czwartek, 14 maja 2015

Omlet ze szparagami

Ciągle brakuje mi czasu, generalnie na wszystko, nawet na gotowanie! W tygodniu głowa mi pęka od wymyślania szybkich obiadów. Ale jakoś się udaje :-) Dziś mieliśmy omlet ze szparagami.
Sezon na szparagi trwa krótko, więc muszę go wykorzystać. Ale powiem szczerze, że szparagi nas "nie powalają". Warzywo jak warzywo, znam lepsze - choćby takie buraczki, a jeszcze lepiej boćwina. Zupa botwinkowa wywołuje u mnie istny ślinotok i mogłabym ją jeść codziennie. Czekam z niecierpliwością jak pojawi się na straganach, a tymczasem zjadam szparagi...

składniki : 
(na 1 porcję)

jaja - 2 sztuki
mleko - 1 łyżka
ser żółty starty - 2 łyżki
sól, pieprz
szparagi zielone - 1/3 paczki
olej lub masło klarowane



Szparagi przełamać. Zdrewniałe końce wyrzucić a resztę oskrobać obieraczką do warzyw. Ugotować na półtwardo (około 5 min). Jaja roztrzepać, dodać mleko i straty żółty ser. Doprawić solą i pieprzem. Połączyć. Na patelni rozgrzać olej i wylać masę jajeczną. Delikatnie podważać brzegi, żeby płynna masa jajeczna spływała pod spód. Na wierzch rozłożyć ugotowane szparagi. Kiedy omlet będzie ścięty, na chwilę obrócić go na drugą stronę. W tym celu trzeba pomóc sobie dużym płaskim talerzem - przykryć talerzem patelnię, energicznie ją odwrócić do góry nogami (tak aby omlet znalazł się na talerzu) a następnie delikatnie zsunąć go ponownie na patelnię. Smażyć jeszcze 2 minuty.