Nie ma chyba w dzisiejszym świecie dzieciaka, które nie lubi nuggetsów. Moja córeczka, gdybym jej na to pozwoliła, stołowała by się tylko we wszelkich przybytkach szybko przygotowanego żarełka i wyglądałaby pewnie jak przeciętny amerykanin :-) Ale póki co, ma stołówkę w domu. Czasem jednak nawet ja lubię zjeść frytki, burgera czy właśnie nuggetsy, a te Frosty są nie dość, że przepyszne to, jak podaje producent na opakowaniu, zrobione bez wzmacniaczy smaku, barwników i aromatów, jedynie ze 100% filetu z mintaja (z certyfikowanych łowisk) i panierki.
Opakowanie "Fish nuggets" starczyło nam dla trzech osób, dzięki temu, że zrobiłam z nich pyszne koreczki. Składały się z oliwki, pomidorka i ogórka konserwowego, ale można oczywiście dodatki zmieniać, wedle upodobania i tego co się ma akurat w lodówce :-)
składniki :
"Fish nuggets" Frosta - 1 opakowanie
oliwki - 12 sztuk
pomidorki koktajlowe - 12 sztuk
ogórek konserwowy - 4 sztuki duże
Zamrożone nuggetsy ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i piec w nagrzanym piekarniku (200oC) z termoobiegiem przez 11 minut. W międzyczasie umyć pomidorki, pokroić na mniejsze części ogórki i naszykować oliwki. Z gotowych nuggetsów zrobić koreczki.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryba. Pokaż wszystkie posty
środa, 6 stycznia 2016
poniedziałek, 23 listopada 2015
Rolada szpinakowa
Rolada w tym wydaniu, to bardzo efektowna przekąska, którą przygotowuję na święta Bożego Narodzenia. Jest połączeniem produktów, które bardzo lubię: szpinaku, łososia, serka i sera żółtego. Nawet moja mama, która szpinaku nie lubi (bo, nie i już!) zjadła tę roladę i była zachwycona. Ale zdania co do szpinaku nie zmieniła.
Wykonanie tej rolady wbrew pozorom nie jest trudne. Pamiętać jedynie należy o dość intensywnym doprawieniu serka twarogowego, bo całość może być za mdła (za pierwszym razem, właśnie taka mi wyszła).
składniki :
ser żółty (gouda) - 200 g
łosoś wędzony - 100 g
serek śmietankowy (almette, piątnica) - 1 opakowanie
szpinak "baby" - opakowanie
masło - 1 łyżka
czosnek - 2 ząbki
sól, pieprz
Czosnek obrać, posiekać i podsmażyć na roztopionym maśle. Dodać umyty i z grubsza posiekany szpinak. Chwilę poddusić, aż szpinak będzie miękki. Ser żółty zetrzeć na tartce o grubych oczkach. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Rozłożyć na nim szpinak i posypać startym serem. Zapiec w piekarniku (170oC) do momentu, aż ser się rozpuści i lekko zrumieni. Następnie odłożyć do całkowitego wystudzenia. Serek śmietankowy zmiksować z przyprawami i rozsmarować na roztopionym, zimnym żółtym serze (nie zdejmujemy z blachy) a na nim położyć plastry łososia. Zrolować. Przełożyć na folię spożywczą i ściśle obwinąć. Włożyć do lodówki na kilka godzin a najlepiej na całą noc. Schłodzoną roladę kroić w plastry.
niedziela, 4 października 2015
Sałatka z tuńczyka i ryżu
Sałatka z ryżu i tuńczyka to bardzo dobra propozycja na codzienną szybką kolację. Sprawdzi się także w lunchboxie do pracy. Sycąca, niezwykle prosta w przygotowaniu i niezbyt kosztowna - to sałatka w sam raz dla mnie.
Jeśli jeszcze jej nie znacie, koniecznie musicie spróbować, a reszcie proponuję odświeżyć stary, sprawdzony przepis.
składniki :
tuńczyk w oleju - 1 puszka
papryka czerwona - 1 sztuka
ryż - 2 woreczki
kukurydza konserwowa - 1 puszka
majonez - 4 łyżki
sól, pieprz, papryka słodka mielona
Ryż ugotować w osolonej wodzie. Przestudzić. Paprykę umyć, wydrążyć gniazda nasienne i pokroić w kostkę. Kukurydzę i tuńczyka odsączyć z zalewy. Wymieszać ryż z tuńczykiem, kukurydzą i papryką. Dodać majonez i przyprawy. Schłodzić przed podaniem.
niedziela, 26 kwietnia 2015
Łosoś w galarecie
Bardzo lubię galaretki, za wyjątkiem klasycznej galaretki z nóżek wieprzowych (nie smakuje mi i już) dlatego dość często goszczą na moim stole. Z przykrością muszę jednak dodać, że największe wzięcie mają tylko u mnie - moja córka ich nie lubi, a mąż zjeść, zje ale fanem nie jest. Ma to swoje oczywiste plusy - bo więcej jest dla mnie :-)
Galaretka z łososia jest przystawką bardzo smaczną i elegancką. Od paru lat robię ją nawet na Wigilię zamiast tradycyjnego karpia, przy którym są wieczne problemy z ościami.
składniki :
łosoś ze skórą - u mnie 2 dzwonka ale może być filet
marchew - 2 sztuki
cytryna - 1/2 sztuki
żelatyna - 3 łyżeczki u mnie Dr. Oetkera (nie trzeba jej namaczać, ani wcześniej gotować)
bulion z ryby - 1/2 litra (powstanie podczas gotowania)
ziele angielskie - 2 sztuki
liść laurowy - 1 sztuka
sól, pieprz
natka pietruszki
Marchew obrać, umyć i pokroić w plasterki a następnie włożyć do 3/4 l wody z dodatkiem ziela angielskiego, soli, pieprzu i liścia laurowego. Ugotować na półtwardo. Do wywaru włożyć łososia (wcześniej umytego i pozbawionego łusek) i gotować 10 minut na wolnym ogniu. Marchew oraz łososia wyjąć z wywaru. Rybę oczyścić z ości i wraz z marchewką ułożyć na półmiskach. Do rybnego rosołu dodać żelatynę, dokładnie ją rozpuścić a następnie zalać rybę. Udekorować natką pietruszki i pokrojoną w plasterki cytryną. Włożyć do lodówki na minimum 4 godziny (aż galaretka odpowiednio stężeje). Podawać z chrzanem.
Galaretka z łososia jest przystawką bardzo smaczną i elegancką. Od paru lat robię ją nawet na Wigilię zamiast tradycyjnego karpia, przy którym są wieczne problemy z ościami.
składniki :
łosoś ze skórą - u mnie 2 dzwonka ale może być filet
marchew - 2 sztuki
cytryna - 1/2 sztuki
żelatyna - 3 łyżeczki u mnie Dr. Oetkera (nie trzeba jej namaczać, ani wcześniej gotować)
bulion z ryby - 1/2 litra (powstanie podczas gotowania)
ziele angielskie - 2 sztuki
liść laurowy - 1 sztuka
sól, pieprz
natka pietruszki
Marchew obrać, umyć i pokroić w plasterki a następnie włożyć do 3/4 l wody z dodatkiem ziela angielskiego, soli, pieprzu i liścia laurowego. Ugotować na półtwardo. Do wywaru włożyć łososia (wcześniej umytego i pozbawionego łusek) i gotować 10 minut na wolnym ogniu. Marchew oraz łososia wyjąć z wywaru. Rybę oczyścić z ości i wraz z marchewką ułożyć na półmiskach. Do rybnego rosołu dodać żelatynę, dokładnie ją rozpuścić a następnie zalać rybę. Udekorować natką pietruszki i pokrojoną w plasterki cytryną. Włożyć do lodówki na minimum 4 godziny (aż galaretka odpowiednio stężeje). Podawać z chrzanem.
wtorek, 17 marca 2015
rolada z sera żółtego z tuńczykiem PRINCES
Dawno, dawno temu, moja mama robiła taką roladę na specjalne okazje. Budziła powszechny zachwyt gości, a ja nie mogłam się nadziwić, jakim cudem w serze jest farsz :-)
Dodam, że do kuchni było mi zawsze nie po drodze i nigdy mamie w przygotowaniach nie pomagałam. Tak na prawdę, nauczyłam się gotować dopiero jak wyszłam za mąż, a moim wzorem była teściowa. Jak na mój gust to wygrałaby każdy kulinarny konkurs i zakasowałaby Pana Wojciecha Modesta Amaro !!!
Teraz, z racji trwającego nadal konkursu na potrawy z tuńczykiem Princes, zrobiłam taką właśnie roladę. To bardzo ładnie wyglądająca przystawka. Pasuje na święta, imieniny, domówkę itp.
składniki :
ser żółty - 30 dag
jaja - 2 sztuki
tuńczyk w oleju - 1 puszka (u mnie Princes)
natka pietruszki - 1/2 pęczka
ogórek konserwowy - 2 sztuki
serek topiony - 2 trójkąciki
sól, pieprz, papryka czerwona mielona
Jaja ugotować na twardo a następnie posiekać. Ogórki pokroić w drobną kosteczkę. Tuńczyka odsączyć z zalewy. Natkę pietruszki posiekać. Serek topiony połączyć z jajkami, ogórkiem, natką i przyprawami. Ser żółty pokroić w kostkę i włożyć do grubszej foliowej torebki. Umieścić ten "pakuneczek" w garnku z wrzącą wodą. Poczekać, aż ser się rozpuści. Gdy będzie miękki wyłożyć go na arkusz foli aluminiowej i rozwałkować na prostokąt. Następnie rozłożyć na nim przygotowaną pastę, a na to kawałki tuńczyka. Całość zrolować i włożyć na minimum 4 godziny do lodówki. Przed podaniem pokroić w plastry.
Dodam, że do kuchni było mi zawsze nie po drodze i nigdy mamie w przygotowaniach nie pomagałam. Tak na prawdę, nauczyłam się gotować dopiero jak wyszłam za mąż, a moim wzorem była teściowa. Jak na mój gust to wygrałaby każdy kulinarny konkurs i zakasowałaby Pana Wojciecha Modesta Amaro !!!
Teraz, z racji trwającego nadal konkursu na potrawy z tuńczykiem Princes, zrobiłam taką właśnie roladę. To bardzo ładnie wyglądająca przystawka. Pasuje na święta, imieniny, domówkę itp.
składniki :
ser żółty - 30 dag
jaja - 2 sztuki
tuńczyk w oleju - 1 puszka (u mnie Princes)
natka pietruszki - 1/2 pęczka
ogórek konserwowy - 2 sztuki
serek topiony - 2 trójkąciki
sól, pieprz, papryka czerwona mielona
Jaja ugotować na twardo a następnie posiekać. Ogórki pokroić w drobną kosteczkę. Tuńczyka odsączyć z zalewy. Natkę pietruszki posiekać. Serek topiony połączyć z jajkami, ogórkiem, natką i przyprawami. Ser żółty pokroić w kostkę i włożyć do grubszej foliowej torebki. Umieścić ten "pakuneczek" w garnku z wrzącą wodą. Poczekać, aż ser się rozpuści. Gdy będzie miękki wyłożyć go na arkusz foli aluminiowej i rozwałkować na prostokąt. Następnie rozłożyć na nim przygotowaną pastę, a na to kawałki tuńczyka. Całość zrolować i włożyć na minimum 4 godziny do lodówki. Przed podaniem pokroić w plastry.
poniedziałek, 2 marca 2015
spaghetti z tuńczykiem (przepis wysłany na konkurs)
W internecie pojawił się konkurs kulinarny z wykorzystaniem tuńczyka firmy Princes. Nagrody są fantastyczne, ale poziom konkursu też pewnie wysoki. Na zwycięstwo nie mam co liczyć, ale spróbować warto, tym bardziej, że tuńczyka lubię i mogę jeść na okrągło :-)
Zrobiłam więc na konkurs danie obiadowe - jak zawsze szybkie, smaczne i tanie.
Smakował wszystkim bez wyjątku (piesek też trochę zjadł - bez cebuli oczywiście).
składniki :
tuńczyk w oleju (u mnie firmy Princes)- 1 puszka
cebula - 1 sztuka
pomidory w puszce - 1 puszka
oliwki z zalewy - 3 łyżki
makaron spaghetti - 1/2 opakowania
oliwa
sól, pieprz
natka pietruszki
Makaron ugotować al dente. Cebulę obrać i posiekać w kosteczkę a następnie przesmażyć na złoto. Dodać pomidory z puszki i przyprawy. Poddusić parę minut. Oliwki wyjąć z zalewy i pokroić na plasterki. Dorzucić do sosu. Makaron wymieszać z sosem i rozłożyć na talerze. Na wierzchu położyć odsączonego tuńczyka. Udekorować posiekaną natką pietruszki.
Zrobiłam więc na konkurs danie obiadowe - jak zawsze szybkie, smaczne i tanie.
Smakował wszystkim bez wyjątku (piesek też trochę zjadł - bez cebuli oczywiście).
składniki :
tuńczyk w oleju (u mnie firmy Princes)- 1 puszka
cebula - 1 sztuka
pomidory w puszce - 1 puszka
oliwki z zalewy - 3 łyżki
makaron spaghetti - 1/2 opakowania
oliwa
sól, pieprz
natka pietruszki
Makaron ugotować al dente. Cebulę obrać i posiekać w kosteczkę a następnie przesmażyć na złoto. Dodać pomidory z puszki i przyprawy. Poddusić parę minut. Oliwki wyjąć z zalewy i pokroić na plasterki. Dorzucić do sosu. Makaron wymieszać z sosem i rozłożyć na talerze. Na wierzchu położyć odsączonego tuńczyka. Udekorować posiekaną natką pietruszki.
niedziela, 22 lutego 2015
śledzie z żurawiną
Śledzie z dodatkiem żurawiny, to bardzo wdzięczna przekąska pasująca zarówno na Święta Bożego Narodzenia, spotkanie z przyjaciółmi jak i na zwyczajną codzienną kolację.
Robiłam śledzie wedle tego przepisu już cztery razy, ale wykorzystałam do tego dwa różne oleje - olej rzepakowy i olej ryżowy. Powiem szczerze, że mi śledziki smakują bardziej na oleju ryżowym - są delikatniejsze w smaku, mniej tłuste i praktycznie bez wyczuwalnego olejowego zapachu. Niestety olej ryżowy jest znacznie droższy od zwykłego rzepakowego, ale na specjalne okazje warto go kupić.
składniki :
(na jeden duży słoik)
śledzie a'la matias - 3 płaty
żurawina suszona - 1/2 szklanki
cebula - 1 sztuka (duża)
olej - 1/2 szklanki
cukier - 1 łyżeczka
tymianek suszony, pieprz czarny mielony, liść laurowy, 3 ziarenka ziela angielskiego
Śledzie moczyć w wodzie przez około 1 godzinę, a następnie osuszyć i pokroić w plastry. Żurawinę suszoną zalać wrzącą wodą i pozostawić na 10 minut. Po tym czasie odcedzić. Cebulę obrać, pokroić w półplasterki i podsmażyć na odrobinie oleju przez około 5 minut. Dodać cukier, ziele angielskie i liść laurowy - dusić kolejne 5 minut, często mieszając. Przestudzić.
W słoju układać warstwami : śledzie - żurawina - mielony pieprz (szczypta) - cebula - tymianek(szczypta) - śledzie - żurawina - itd., aż do wyczerpania składników. Na wierzchu powinna znaleźć się cebula. Całość zalać olejem. Słoik szczelnie zamknąć i wstawić na noc do lodówki.
Po tym czasie śledziki są gotowe do jedzenia.
Smacznego !
Robiłam śledzie wedle tego przepisu już cztery razy, ale wykorzystałam do tego dwa różne oleje - olej rzepakowy i olej ryżowy. Powiem szczerze, że mi śledziki smakują bardziej na oleju ryżowym - są delikatniejsze w smaku, mniej tłuste i praktycznie bez wyczuwalnego olejowego zapachu. Niestety olej ryżowy jest znacznie droższy od zwykłego rzepakowego, ale na specjalne okazje warto go kupić.
składniki :
(na jeden duży słoik)
śledzie a'la matias - 3 płaty
żurawina suszona - 1/2 szklanki
cebula - 1 sztuka (duża)
olej - 1/2 szklanki
cukier - 1 łyżeczka
tymianek suszony, pieprz czarny mielony, liść laurowy, 3 ziarenka ziela angielskiego
Śledzie moczyć w wodzie przez około 1 godzinę, a następnie osuszyć i pokroić w plastry. Żurawinę suszoną zalać wrzącą wodą i pozostawić na 10 minut. Po tym czasie odcedzić. Cebulę obrać, pokroić w półplasterki i podsmażyć na odrobinie oleju przez około 5 minut. Dodać cukier, ziele angielskie i liść laurowy - dusić kolejne 5 minut, często mieszając. Przestudzić.
W słoju układać warstwami : śledzie - żurawina - mielony pieprz (szczypta) - cebula - tymianek(szczypta) - śledzie - żurawina - itd., aż do wyczerpania składników. Na wierzchu powinna znaleźć się cebula. Całość zalać olejem. Słoik szczelnie zamknąć i wstawić na noc do lodówki.
Po tym czasie śledziki są gotowe do jedzenia.
Smacznego !
sobota, 14 lutego 2015
zupa z łososiem
Dziś Walentynki :-) Z tej okazji upichciłam coś niebanalnego, ale bardzo prostego - zupę z dodatkiem łososia. Mojemu mężowi bardzo smakowała, więc myślę, że walentynkowa niespodzianka była trafiona ! Dodatkowo w zupie pływała marchewka w kształcie serduszek (niestety na zdjęciach tego nie widać). Wykonanie podejrzałam na PINTEREST (https://www.pinterest.com/pin/436989970065201675/) - banalnie proste, a efekt rewelacyjny.
Polecam zrobienie tej zupy nie tylko w Walentynki - ja na pewno skuszę się nie raz !
składniki :
łosoś świeży bez skóry - 250 g
cebula - 1 sztuka
czosnek - 4 ząbki
marchew - 2 sztuki
pietruszka - 1 sztuka
bulion warzywny z kostki - 1 litr
przecier pomidorowy domowy - 250 ml (lub 2 łyżki koncentratu pomidorowego)
sól, pieprz, lubczyk suszony
natka pietruszki świeża
olej
Cebulę i czosnek obrać a następnie drobno posiekać po czym rozgrzać olej i podsmażyć (uważać, żeby czosnek się nie przypalił). Dodać obraną, umytą i pokrojoną w talarki ( u mnie w serduszka) marchewkę oraz obraną i umytą pietruszkę w całości. Razem przez chwilę smażyć. Wlać bulion i gotować na wolnym ogniu, aż marchewka będzie miękka (ale nie rozgotowana!). Łososia umyć i podzielić na porcje. Włożyć do zupy, dodać sól, pieprz, lubczyk i przecier pomidorowy. Gotować 10 minut. Rozlać na talerze (wcześniej wyjąć pietruszkę) i posypać posiekaną natką pietruszki.
Polecam zrobienie tej zupy nie tylko w Walentynki - ja na pewno skuszę się nie raz !
składniki :
łosoś świeży bez skóry - 250 g
cebula - 1 sztuka
czosnek - 4 ząbki
marchew - 2 sztuki
pietruszka - 1 sztuka
bulion warzywny z kostki - 1 litr
przecier pomidorowy domowy - 250 ml (lub 2 łyżki koncentratu pomidorowego)
sól, pieprz, lubczyk suszony
natka pietruszki świeża
olej
Cebulę i czosnek obrać a następnie drobno posiekać po czym rozgrzać olej i podsmażyć (uważać, żeby czosnek się nie przypalił). Dodać obraną, umytą i pokrojoną w talarki ( u mnie w serduszka) marchewkę oraz obraną i umytą pietruszkę w całości. Razem przez chwilę smażyć. Wlać bulion i gotować na wolnym ogniu, aż marchewka będzie miękka (ale nie rozgotowana!). Łososia umyć i podzielić na porcje. Włożyć do zupy, dodać sól, pieprz, lubczyk i przecier pomidorowy. Gotować 10 minut. Rozlać na talerze (wcześniej wyjąć pietruszkę) i posypać posiekaną natką pietruszki.
wtorek, 27 stycznia 2015
domowy paprykarz
Ten przepis polecam wszystkim miłośnikom bardzo popularnej rybnej konserwy - paprykarzowi. Robiony w domu jest sto razy lepszy od kupnego i sto razy tańszy (z podanych składników wychodzi go dość sporo). Poza tym mamy pewność, że nie zjadamy rybich resztek i że w ogóle ryba w konserwie się znajduje ;-)
Według mnie, to jedna z lepszych past kanapkowych robionych w moim domu. Polecam!
składniki :
tuńczyk w sosie własnym - 1 puszka
marchew - 3 sztuki
cebula - 3 sztuki
czosnek - 3 ząbki
ryż biały - 45 g
koncentrat pomidorowy - 5 łyżek
sól, pieprz, papryka mielona słodka
Ryż gotujemy w osolonej wodzie i zostawiamy do ostygnięcia. Marchew obieramy, myjemy i ścieramy na dużych oczkach. Cebulę kroimy w półplasterki a czosnek drobno siekamy. W rondlu rozgrzewamy olej dodajemy warzywa i dusimy, aż lekko zmiękną. Przekładamy do ryżu wraz z odcedzonym tuńczykiem i koncentratem pomidorowym. Całość przyprawiamy i mieszamy. Schładzamy w lodówce.
Według mnie, to jedna z lepszych past kanapkowych robionych w moim domu. Polecam!
składniki :
tuńczyk w sosie własnym - 1 puszka
marchew - 3 sztuki
cebula - 3 sztuki
czosnek - 3 ząbki
ryż biały - 45 g
koncentrat pomidorowy - 5 łyżek
sól, pieprz, papryka mielona słodka
Ryż gotujemy w osolonej wodzie i zostawiamy do ostygnięcia. Marchew obieramy, myjemy i ścieramy na dużych oczkach. Cebulę kroimy w półplasterki a czosnek drobno siekamy. W rondlu rozgrzewamy olej dodajemy warzywa i dusimy, aż lekko zmiękną. Przekładamy do ryżu wraz z odcedzonym tuńczykiem i koncentratem pomidorowym. Całość przyprawiamy i mieszamy. Schładzamy w lodówce.
niedziela, 28 grudnia 2014
śledzie piernikowe
Takie śledzie robiłam po raz pierwszy, ale na pewno nie po raz ostatni! Przepis umieszczam na blogu, żeby o nich nie zapomnieć :-) Śledziki doskonale pasują na święta albo na spotkanie sylwestrowe, ale powiem szczerze, że dla starszego pokolenia (nasi rodzice i dziadkowie) to lekki kulinarny szok - bo śledzie to tylko w śmietanie albo w oleju, ale na słodko...to be! Warto jednak zrobić i samemu się przekonać czy już jesteśmy starzy :-))
składniki :
śledzie a'la matias - 4 płaty
cebula - 1 sztuka
rodzynki - 80 g
orzechy włoskie posiekane - 1 garść
olej rzepakowy lub ryżowy - 1/3 szklanki
cynamon - 1 łyżeczka
musztarda - 2 łyżki
miód - 2 łyżki
ziele angielskie - 2 sztuki
Śledzie moczyć przez godzinę. Cebulę drobno posiekać i przesmażyć na łyżce oleju, aż się zeszkli. Dodać pozostały olej, miód, rodzynki, cynamon, ziele angielskie i orzechy. Całość smażyć przez chwilę, aż składniki dobrze się połączą. Wystudzić. Na koniec dodać musztardę i wymieszać. Wymoczone śledzie pokroić w paski. W słoju na dnie ułożyć warstwę śledzi a na nie część marynaty. Układać w ten sposób składniki, aż do wyczerpania. Słoik szczelnie zamknąć i wstawić do lodówki. Podawać następnego dnia.
Przepis znalazłam na : zpierwszegotloczenia.pl
składniki :
śledzie a'la matias - 4 płaty
cebula - 1 sztuka
rodzynki - 80 g
orzechy włoskie posiekane - 1 garść
olej rzepakowy lub ryżowy - 1/3 szklanki
cynamon - 1 łyżeczka
musztarda - 2 łyżki
miód - 2 łyżki
ziele angielskie - 2 sztuki
Śledzie moczyć przez godzinę. Cebulę drobno posiekać i przesmażyć na łyżce oleju, aż się zeszkli. Dodać pozostały olej, miód, rodzynki, cynamon, ziele angielskie i orzechy. Całość smażyć przez chwilę, aż składniki dobrze się połączą. Wystudzić. Na koniec dodać musztardę i wymieszać. Wymoczone śledzie pokroić w paski. W słoju na dnie ułożyć warstwę śledzi a na nie część marynaty. Układać w ten sposób składniki, aż do wyczerpania. Słoik szczelnie zamknąć i wstawić do lodówki. Podawać następnego dnia.
Przepis znalazłam na : zpierwszegotloczenia.pl
niedziela, 26 października 2014
śledzie w sosie koperkowym
Mój mąż bardzo lubi śledzie w śmietanowych sosach, ale te sklepowe (nawet najlepszych marek) kupowane w foremkach to raczej sosy z dodatkiem śledzi :-( Kupiłam więc trzy płaty a'la matias w sklepie rybnym i zrobiłam śledziki sama. Pracy niewiele a kolacyjka wyszła przednia! Takie śledzie pasują na każdą imprezę, a na Wigilię są obowiązkowym daniem na moim stole.
składniki :
śledzie solone a' la matias - 3 płaty
majonez - 125 ml
śmietana 18% - 125 ml
musztarda - 1 łyżeczka
cebula posiekana - 2 łyżki
czosnek - 1 ząbek
koperek - 2 łyżki
sól, pieprz, cukier
Filety śledziowe moczyć około 30 minut. Po tym czasie pokroić na mniejsze kawałki i włożyć do miseczki. Majonez wymieszać ze śmietaną, musztardą, przeciśniętym przez praskę czosnkiem, cebulą i koperkiem. Doprawić sos do smaku pieprzem, solą i cukrem. Sosem zalać śledzie. Wymieszać. Odstawić na około 30 minut do lodówki, żeby składniki się przegryzły. Smacznego.
składniki :
śledzie solone a' la matias - 3 płaty
majonez - 125 ml
śmietana 18% - 125 ml
musztarda - 1 łyżeczka
cebula posiekana - 2 łyżki
czosnek - 1 ząbek
koperek - 2 łyżki
sól, pieprz, cukier
Filety śledziowe moczyć około 30 minut. Po tym czasie pokroić na mniejsze kawałki i włożyć do miseczki. Majonez wymieszać ze śmietaną, musztardą, przeciśniętym przez praskę czosnkiem, cebulą i koperkiem. Doprawić sos do smaku pieprzem, solą i cukrem. Sosem zalać śledzie. Wymieszać. Odstawić na około 30 minut do lodówki, żeby składniki się przegryzły. Smacznego.
niedziela, 27 lipca 2014
pasta z tuńczyka z suszonymi pomidorami
I znów nie obyło się bez blendera :-) Tym razem, przy jego pomocy zrobiłam bardzo smaczną pastę na kolację. Ponadto dodatek tuńczyka trochę "ugłaskał" moje kulinarne sumienie, które niejednokrotnie krzyczy, że jemy za mało ryb!!!
Polecam, bo robi się ją szybciutko i starczy jeszcze na śniadanie do pracy.
składniki :
puszka tuńczyka (może być w sosie własnym, ale mój był w oliwie) - 1 sztuka
pomidory suszone - 8 sztuk
twarożek lub serek biały kanapkowy - 4 łyżki
sól, pieprz
Tuńczyka w sosie własnym odsączyć z zalewy ( jeśli mamy w oliwie to tylko lekko zlać jej nadmiar). Do miseczki dodać rybę, pomidory, twarożek, sól, pieprz i zmiksować. Jeśli pasta okaże się za sucha ( szczególnie przy tuńczyku z zalewy własnej) to możemy dodać trochę oliwy z pomidorów. I gotowe.
Polecam, bo robi się ją szybciutko i starczy jeszcze na śniadanie do pracy.
składniki :
puszka tuńczyka (może być w sosie własnym, ale mój był w oliwie) - 1 sztuka
pomidory suszone - 8 sztuk
twarożek lub serek biały kanapkowy - 4 łyżki
sól, pieprz
Tuńczyka w sosie własnym odsączyć z zalewy ( jeśli mamy w oliwie to tylko lekko zlać jej nadmiar). Do miseczki dodać rybę, pomidory, twarożek, sól, pieprz i zmiksować. Jeśli pasta okaże się za sucha ( szczególnie przy tuńczyku z zalewy własnej) to możemy dodać trochę oliwy z pomidorów. I gotowe.
środa, 16 lipca 2014
placki ziemniaczane z wędzonym łososiem
Zupełnie inny smak znanych i lubianych placków ziemniaczanych. Dodatek łososia sprawił, że moja rodzinka nie grymasi, kiedy mówię, że na obiad będą placki! (bo jak już kiedyś wspomniałam, nie za bardzo za naleśnikami, placuszkami i pankejkami przepadają).
Lubię robić tego typu obiady, bo nie ma przy nich zbyt dużo pracy. Są " na każdą kieszeń" a ilość składników można modyfikować w zależności od ilości osób do nakarmienia.
Składniki :
ziemniaki - 6 sztuk
łosoś wędzony - opakowanie 150g
mąka pszenna - 4 łyżki
jaja - 2 sztuki
olej do smażenia
sól, pieprz
Ziemniaki obrać, umyć i zetrzeć na tartce o średnich oczkach. Dodać jajka i mąkę - wymieszać. Łososia podzielić na mniejsze cząstki i połączyć z masą ziemniaczaną. Doprawić solą i pierzem.
Smażyć na rozgrzanym oleju. Podawać od razu!
Smacznego
Lubię robić tego typu obiady, bo nie ma przy nich zbyt dużo pracy. Są " na każdą kieszeń" a ilość składników można modyfikować w zależności od ilości osób do nakarmienia.
Składniki :
ziemniaki - 6 sztuk
łosoś wędzony - opakowanie 150g
mąka pszenna - 4 łyżki
jaja - 2 sztuki
olej do smażenia
sól, pieprz
Ziemniaki obrać, umyć i zetrzeć na tartce o średnich oczkach. Dodać jajka i mąkę - wymieszać. Łososia podzielić na mniejsze cząstki i połączyć z masą ziemniaczaną. Doprawić solą i pierzem.
Smażyć na rozgrzanym oleju. Podawać od razu!
Smacznego
piątek, 30 maja 2014
łosoś z porem - czyli tarta doskonała
Przepis na ta tartę znalazłam przeglądając Ugotuj.to. Bardzo spodobało mi się połączenie mojej ulubionej rybki i pora. Wyszła przepyszna, chodź do najtańszych tarta ta nie należy (za łososia trzeba dać 10 - 15 zł). Ale czasem warto poszaleć :-) Dodam jeszcze, że z podanych składników do syta naje się czteroosobowa rodzina.
Składniki :
ciasto
mąka pszenna - 250 g
masło - 125 g
zimna woda - 40 ml
jajo - 1 sztuka
sól - szczypta
farsz
por - 1 sztuka (biała część)
klarowane masło - 2 łyżki
łosoś wędzony - 300 g
jaja - 4 sztuki
śmietana 12% lub 18% - 1 szklanka
ser żółty - 50 g
pieprz, sól
Składniki na ciasto połączyć i zagnieść, uformować kulę, zawinąć ją w folię spożywczą po czym na 30 minut włożyć do lodówki.
Po tym czasie ciasto wyjąć i wylepić nim formę do tarty tworząc dość wysoki rant (potrzebny aby trzymać farsz). Włożyć do nagrzanego do 180 oC piekarnika i podpiec 10 minut.
Pora umyć, pokroić na półplasterki i usmażyć na klarowanym maśle aż zrobi się szklisty. Można oczywiście usmażyć na oleju ale masełko wydobywa niesamowity smak pora. Łososia podzielić na cząstki. Śmietanę roztrzepać z jajami i doprawić solą i pieprzem. Wszystkie składniki farszu połączyć. Ser zetrzeć na dużych oczkach i odłożyć w osobnym naczyniu.
Podpieczone ciasto na chwilkę wyjąć z piekarnika, wlać na nie farsz i posypać serem. Wstawić znów do piekarnika i piec 20 do 30 minut.
Składniki :
ciasto
mąka pszenna - 250 g
masło - 125 g
zimna woda - 40 ml
jajo - 1 sztuka
sól - szczypta
farsz
por - 1 sztuka (biała część)
klarowane masło - 2 łyżki
łosoś wędzony - 300 g
jaja - 4 sztuki
śmietana 12% lub 18% - 1 szklanka
ser żółty - 50 g
pieprz, sól
Składniki na ciasto połączyć i zagnieść, uformować kulę, zawinąć ją w folię spożywczą po czym na 30 minut włożyć do lodówki.
Po tym czasie ciasto wyjąć i wylepić nim formę do tarty tworząc dość wysoki rant (potrzebny aby trzymać farsz). Włożyć do nagrzanego do 180 oC piekarnika i podpiec 10 minut.
Pora umyć, pokroić na półplasterki i usmażyć na klarowanym maśle aż zrobi się szklisty. Można oczywiście usmażyć na oleju ale masełko wydobywa niesamowity smak pora. Łososia podzielić na cząstki. Śmietanę roztrzepać z jajami i doprawić solą i pieprzem. Wszystkie składniki farszu połączyć. Ser zetrzeć na dużych oczkach i odłożyć w osobnym naczyniu.
Podpieczone ciasto na chwilkę wyjąć z piekarnika, wlać na nie farsz i posypać serem. Wstawić znów do piekarnika i piec 20 do 30 minut.
piątek, 21 czerwca 2013
domowe sushi
Do sushi trzeba się przekonać . Najlepiej pierwszy raz warto zjeść je w domowym zaciszu. Można na spokojnie się podelektować i wyrobić sobie własną opinię co do tego modnego dania.
U nas w domu moja córka stała się fanką sushi po pierwszym gryzie, ja potrzebowałam aż dwóch prób a mój P. przekonał się chyba po roku od pierwszej degustacji.
Warto jednak , bo podobno jest zdrowe, bardzo efektowne i można sobie przygotować z dodatkami jakie się lubi. (Surowej ryby jednak nigdy nie daję - nie mieszkam nad morzem i chyba świeżej to u siebie w mieście nie kupię!)
Skłaniki:
ryż do sushi
ocet ryżowy
sos sojowy
cukier
sól
pasta wasabi
płaty nori
( ja miałam produkty z zestawu do sushi, jest tam wszystko co potrzebne - ryż, sos sojowy, wasabi, ocet ryżowy, imbir marnowany, suszone nori, pałeczki oraz mata bambusowa do rolowania sushi)
dodatki, które możecie zrolować:
kawior, paluszki krabowe, ogórek, awokado, łosoś wędzony, gotowana krewetka, sałata, węgorz smażony, majonez, papryka
Najpierw trzeba przygotowć ryż (przepis na 0.5 kg)
Ryż bardzo starannie trzeba wypłukać pod bieżącą zimną wodą, tak aby była przejrzysta. Najlepiej robić to na sicie. Po wypłukaniu przełożyć do garnuszka , zalać świeżą wodą i zostawić na 30 minut. Ponownie wypłukać i zalać ryż wodą w proporcji 1:1,2 (ryż:woda). Gotować na wolnym ogniu przez 12 minut pod przykryciem , aż ryż wchłonie wodę. Mieszać często by ryż nie przywarł do dna garnuszka.
W międzyczasie przygotować marynatę. 7 łyżek octu ryżowego, 4 łyżki cukru oraz szczyptę soli połączyć w rondelku i podgrzać, ale nie dopuścić do zagotowania. Dodać do gotowego ryżu, delikatnie zamieszać i pozostawić ryż pod przykryciem do ostygnięcia.
Dodatki typu papryka, ogórek świeży - bez miąższu(bez ziarenek), awokado czy paluszki krabowe pokroić w słupki.
Na macie bambusowej rozłożyć płat nori , na nim ryż i dodatki ale tylko na jednym z brzegów (tym, który będzie zawijany) i delkatnie formować rulon. Dokładna instrukcja zawijania znajduje się na opakowaniu nori. Pokroić na cząstki. Podawać wraz z miseczką sosu sojowego( można sushi w nim maczać przed zjedzeniem), pastą wasabi (bardzo ostra!, ale można sobie troszkę wycisnąć na rulonik ), oraz marnowany imbir, który przegryza się w celu neutralizacji smaku po poprzednim zjedzonym ruloniku. Osobiście za imbirem nie przepadam.
Na zdięciu są pokrojone trzy rulony - jeden z kawiorem czarnym i pastą wasabi, drugi z łososiem wędzonym i ogórkiem a trzeci z samym łososiem.
Miłego eksperymentowania.
M.
U nas w domu moja córka stała się fanką sushi po pierwszym gryzie, ja potrzebowałam aż dwóch prób a mój P. przekonał się chyba po roku od pierwszej degustacji.
Warto jednak , bo podobno jest zdrowe, bardzo efektowne i można sobie przygotować z dodatkami jakie się lubi. (Surowej ryby jednak nigdy nie daję - nie mieszkam nad morzem i chyba świeżej to u siebie w mieście nie kupię!)
Skłaniki:
ryż do sushi
ocet ryżowy
sos sojowy
cukier
sól
pasta wasabi
płaty nori
( ja miałam produkty z zestawu do sushi, jest tam wszystko co potrzebne - ryż, sos sojowy, wasabi, ocet ryżowy, imbir marnowany, suszone nori, pałeczki oraz mata bambusowa do rolowania sushi)
dodatki, które możecie zrolować:
kawior, paluszki krabowe, ogórek, awokado, łosoś wędzony, gotowana krewetka, sałata, węgorz smażony, majonez, papryka
Najpierw trzeba przygotowć ryż (przepis na 0.5 kg)
Ryż bardzo starannie trzeba wypłukać pod bieżącą zimną wodą, tak aby była przejrzysta. Najlepiej robić to na sicie. Po wypłukaniu przełożyć do garnuszka , zalać świeżą wodą i zostawić na 30 minut. Ponownie wypłukać i zalać ryż wodą w proporcji 1:1,2 (ryż:woda). Gotować na wolnym ogniu przez 12 minut pod przykryciem , aż ryż wchłonie wodę. Mieszać często by ryż nie przywarł do dna garnuszka.
W międzyczasie przygotować marynatę. 7 łyżek octu ryżowego, 4 łyżki cukru oraz szczyptę soli połączyć w rondelku i podgrzać, ale nie dopuścić do zagotowania. Dodać do gotowego ryżu, delikatnie zamieszać i pozostawić ryż pod przykryciem do ostygnięcia.
Dodatki typu papryka, ogórek świeży - bez miąższu(bez ziarenek), awokado czy paluszki krabowe pokroić w słupki.
Na macie bambusowej rozłożyć płat nori , na nim ryż i dodatki ale tylko na jednym z brzegów (tym, który będzie zawijany) i delkatnie formować rulon. Dokładna instrukcja zawijania znajduje się na opakowaniu nori. Pokroić na cząstki. Podawać wraz z miseczką sosu sojowego( można sushi w nim maczać przed zjedzeniem), pastą wasabi (bardzo ostra!, ale można sobie troszkę wycisnąć na rulonik ), oraz marnowany imbir, który przegryza się w celu neutralizacji smaku po poprzednim zjedzonym ruloniku. Osobiście za imbirem nie przepadam.
Na zdięciu są pokrojone trzy rulony - jeden z kawiorem czarnym i pastą wasabi, drugi z łososiem wędzonym i ogórkiem a trzeci z samym łososiem.
Miłego eksperymentowania.
M.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















