Tym razem "ochów" i "echów" na temat tego przepisu nie będzie, a to z tego względu, że przygotowanie czosnku marynowanego zajęło mi pół niedzieli :-(
Zdecydowanie więc nie polecam robić go osobom niecierpliwym a także oszczędnym. Za czosnek zapłaciłam sporo, bo kupiłam 10 główek, a wyszły tylko trzy małe słoiczki a to jak dla mnie zdecydowanie za mało!!! Poza tym, obieranie czosnku tak aby poszczególne ząbki były ładne i niepogniecione to jedna wielka masakra.
Wielką zagadką jest też dla mnie smak owego czosnku, bo robiłam go po raz pierwszy. Mam tylko nadzieję, że zrekompensuje mi on te nieziemskie wysiłki i w następnym roku zdecyduję się na nowo stoczyć z nim walkę ;-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 5 października 2017
sobota, 26 sierpnia 2017
Leczo - stary przepis
Urlop nieubłaganie zbliża się do końca. Te dwa tygodnie zleciały nie wiadomo kiedy, ale za to spiżarka bardzo się zapełniła :-) Zrobiłam w tym czasie przecier pomidorowy, ketchup z cukinii, leczo, ajwar i warzywa słodko-kwaśne. Część z tych przepisów już na blogu mam zapisanych, ale dziś podzielę się sprawdzonym od lat przepisem na leczo.
Robię go od parunastu lat i wykorzystuję kiedy potrzebny jest "szybki obiad". Trochę podsmażonej kiełbaski albo rozbełtane jajka i gotowe. Brzuchy pełne i wszyscy zadowoleni :-)
Nie wiem czemu ale ten przepis pochodzący z książeczki "Elementarz gotowania" wydanej w 2004 roku, nie uwzględnia w swoim składnie cukinii, może dlatego, że jest z czasów, kiedy cukinia była jeszcze mało popularna. Ja w każdym razie przepisu nie zmieniam. Dla mnie leczo jest OK!
Robię go od parunastu lat i wykorzystuję kiedy potrzebny jest "szybki obiad". Trochę podsmażonej kiełbaski albo rozbełtane jajka i gotowe. Brzuchy pełne i wszyscy zadowoleni :-)
Nie wiem czemu ale ten przepis pochodzący z książeczki "Elementarz gotowania" wydanej w 2004 roku, nie uwzględnia w swoim składnie cukinii, może dlatego, że jest z czasów, kiedy cukinia była jeszcze mało popularna. Ja w każdym razie przepisu nie zmieniam. Dla mnie leczo jest OK!
poniedziałek, 14 sierpnia 2017
Dżem z cebuli
Lubię jeść kanapki. Szykuję je do pracy dla siebie, męża i dla córki do szkoły. Owszem zdarza mi się zabrać sałatkę, czy owsiankę do pracy, ale już mój mąż absolutnie odmawia takich śniadań. Żeby więc nie było nudno, dodaję do tych kanapek nie tylko sałatę, ale także wszelkie "smarowidła" typu ketchup, musztarda czy ajwar. Czasem dodaję też dżem z cebuli. Ja go uwielbiam. Mimo, że jest słodki pasuje do każdego mięsa, wędliny czy ostrego żółtego sera. Przepis znalazłam na jakimś kanadyjskim blogu i wykorzystuję go już od trzech lat. Oczywiście adresu bloga dawno już nie pamiętam, ale recepturę na dżem mam spisaną i schowaną do mojego ulubionego zeszytu z przepisami.
wtorek, 25 października 2016
Ogórki curry
Wiem, że sezon ogórkowy dawno za nami, ale właśnie wczoraj zaniosłam do pracy swoje ogóreczki w zalewie curry i poczęstowałam koleżanki, a te orzekły, że są pyszne i zdecydowanie lepsze niż sklepowe, więc zamieszczam przepis nie czekając na powrót sezonu.
Moja córka uwielbia je w hot-dogach. Ja mogę wyjadać wprost ze słoika (ale grzecznie tego nie robię). Wszyscy, oprócz psa za nimi przepadamy.
Polecam do zrobienia... za rok.
Moja córka uwielbia je w hot-dogach. Ja mogę wyjadać wprost ze słoika (ale grzecznie tego nie robię). Wszyscy, oprócz psa za nimi przepadamy.
Polecam do zrobienia... za rok.
środa, 12 października 2016
Buraczki na zimę
Remont łazienki przedłużył się strasznie. Moje wszystkie myśli i wysiłki skupiły się właśnie na niej. Blog poszedł w odstawkę. Oczywiście w tak zwanym międzyczasie zrobiłam parę fajnych dań wart wrzucenia na bloga, ale chęci i czasu to niestety już zabrakło.
Dziś podzielę się przepisem na buraczki. Robię je już od trzech lat z niesłabnącym powodzeniem. Są świetnym dodatkiem do typowo polskich obiadów - mielonego, schabowego czy gulaszu. Moja koleżanka z pracy takie buraczki kładzie sobie też na kanapki.
Dziś podzielę się przepisem na buraczki. Robię je już od trzech lat z niesłabnącym powodzeniem. Są świetnym dodatkiem do typowo polskich obiadów - mielonego, schabowego czy gulaszu. Moja koleżanka z pracy takie buraczki kładzie sobie też na kanapki.
niedziela, 3 lipca 2016
Sok z malin na zimę
Uwielbiam sok z malin, zarówno pod względem włożonej pracy w jego przygotowanie jak i samą konsumpcję podczas mroźnej zimy!
Herbatka z sokiem, grzane piwo z sokiem, woda z sokiem i cytryną podczas przeziębienia - to podstawa, kiedy za oknem jest na minusie a o tej podstawie trzeba pomyśleć już w lipcu :-)
Ja zawsze robię sok tak jak robiła go moja babcia, bez użycia sokowników czy sokowirówek. Po prostu zasypuję owoce cukrem.
Sok przelewam zawsze w małe słoiczki, żeby wszystko zużyć a nie zmarnować.
Herbatka z sokiem, grzane piwo z sokiem, woda z sokiem i cytryną podczas przeziębienia - to podstawa, kiedy za oknem jest na minusie a o tej podstawie trzeba pomyśleć już w lipcu :-)
Ja zawsze robię sok tak jak robiła go moja babcia, bez użycia sokowników czy sokowirówek. Po prostu zasypuję owoce cukrem.
Sok przelewam zawsze w małe słoiczki, żeby wszystko zużyć a nie zmarnować.
niedziela, 23 sierpnia 2015
Aromatyczny przecier pomidorowy
Ten przepis wykorzystuję od ładnych parę lat. Jest trochę kłopotliwy w przygotowaniu - dodatek cebuli - ale i tak go robię, bo smak i zapach jest rewelacyjny. Pasuje przede wszystkim jako baza do sosów, ale zupy też wychodzą z niego rewelacyjne. To obowiązkowa pozycja do zrobienia! Zimą, kiedy termometr zewnętrzny pokaże minus ileś tam, z radością taki słoiczek z przecierem otworzycie i będziecie wspominali jak strasznie było wam gorąco robiąc go :-)
składniki :
pomidory polne - 5 kg
cebula - 6 sztuk
czosnek - 10 ząbków
liść laurowy - 10 sztuk
olej rzepakowy - 1 szklanka
ziarna pieprzu - 10 sztuk
sól, pieprz czarny mielony, suszony tymianek - do smaku
Czosnek i cebulę obrać i posiekać. Pomidory umyć i przekroić na ćwiartki. Włożyć pomidory, cebulę i połowę posiekanego czosnku do dużego garnka. Dodać liście laurowe, ziarna pieprzu oraz 5 szklanek wody. Gotować przez 40 minut mieszając od czasu do czasu. Całość przetrzeć przez sito. Do powstałego przecieru wlać olej, dołożyć czosnek, sól, pieprz mielony i tymianek. Gotować, aż przecier zgęstnieje ( ja nie gotuję go długo). Gorący przełożyć do wyparzonych słoików. Pasteryzować przez 20 minut.
składniki :
pomidory polne - 5 kg
cebula - 6 sztuk
czosnek - 10 ząbków
liść laurowy - 10 sztuk
olej rzepakowy - 1 szklanka
ziarna pieprzu - 10 sztuk
sól, pieprz czarny mielony, suszony tymianek - do smaku
Czosnek i cebulę obrać i posiekać. Pomidory umyć i przekroić na ćwiartki. Włożyć pomidory, cebulę i połowę posiekanego czosnku do dużego garnka. Dodać liście laurowe, ziarna pieprzu oraz 5 szklanek wody. Gotować przez 40 minut mieszając od czasu do czasu. Całość przetrzeć przez sito. Do powstałego przecieru wlać olej, dołożyć czosnek, sól, pieprz mielony i tymianek. Gotować, aż przecier zgęstnieje ( ja nie gotuję go długo). Gorący przełożyć do wyparzonych słoików. Pasteryzować przez 20 minut.
środa, 22 października 2014
ajvar domowy
Koleżanka z pracy zraziła mnie ajvarem. Sama go robi (albo kupuje) i zjada w ilościach hurtowych, smarując nim swoje kanapki. To dzięki niej w tym roku zrobiłam taką pastę. Co prawda smak sklepowego ajvaru jest bardziej wyrazisty od domowego, ale to w domowym jest "samo dobro", bez dziwnych smakowych polepszaczy. Pasta ta jest wspaniałym zamiennikiem ketchupu albo majonezu na kanapkach.
składniki :
papryka czerwona - 3 kg
papryczka chili - 1 sztuka
bakłażan - 1 sztuka
cebula - 1 sztuka
czosnek - 3 ząbki
oliwa - 2 łyżki
ocet balsamiczny - 2 łyżki (mój jest z Lidla)
koncentrat pomidorowy - 100 ml
(papryczka ostra w proszku - wg uznania)
Cebulę obrać, paprykę oczyścić z gniazd nasiennych , bakłażana przekroić na pół. Rozgrzać piekarnik do 180 oC. Warzywa położyć na blasze ( na papierze do pieczenia) i piec 30 minut, aż do sczernienia skórek. Po upieczeniu ostrożnie przełożyć do dużego naczynia ( u mnie pojemnik hermetyczny) i zamknąć na około 15 minut. Po tych zabiegach zdjąć z papryki i bakłażana skórkę. Warzywa, wraz z posiekanym czosnkiem, oczyszczoną papryczką chili, koncentratem pomidorowym, oliwą i octem balsamicznym zmiksować za pomocą blendera. Pastę przełożyć do wygotowanych małych słoiczków. Pasteryzować około 15 minut.
składniki :
papryka czerwona - 3 kg
papryczka chili - 1 sztuka
bakłażan - 1 sztuka
cebula - 1 sztuka
czosnek - 3 ząbki
oliwa - 2 łyżki
ocet balsamiczny - 2 łyżki (mój jest z Lidla)
koncentrat pomidorowy - 100 ml
(papryczka ostra w proszku - wg uznania)
Cebulę obrać, paprykę oczyścić z gniazd nasiennych , bakłażana przekroić na pół. Rozgrzać piekarnik do 180 oC. Warzywa położyć na blasze ( na papierze do pieczenia) i piec 30 minut, aż do sczernienia skórek. Po upieczeniu ostrożnie przełożyć do dużego naczynia ( u mnie pojemnik hermetyczny) i zamknąć na około 15 minut. Po tych zabiegach zdjąć z papryki i bakłażana skórkę. Warzywa, wraz z posiekanym czosnkiem, oczyszczoną papryczką chili, koncentratem pomidorowym, oliwą i octem balsamicznym zmiksować za pomocą blendera. Pastę przełożyć do wygotowanych małych słoiczków. Pasteryzować około 15 minut.
niedziela, 28 września 2014
czekośliwka
No i zaczął się czas przetworów czyli nic innego jak wielogodzinne stanie przy garach, mieszanie, przecieranie, pasteryzowanie itp. Ale nie ma nic lepszego niż własny dżemik czy przecier. I choć w marketach półki się uginają od przeróżnych specjałów "babuni", to nasze babcie w swych przetworach raczej nie stosowały gumy guar czy cytrynianu trisodowego :-) Dlatego uważam, że prawdziwe babcine przetwory to te, które zrobimy zupełnie sami!
Czekośliwka to nic innego jak dżem śliwkowy z dodatkiem kakao, ale to właśnie ten dodatek czyni go wyjątkowym! Ja wprost ubóstwiam czekośliwkę. Jest czymś pośrednim między nutellą a zwykłymi śliwkowymi powidłami. Według mnie najlepiej smakuje rozsmarowana na ciepłym toście.
składniki :
śliwki (najlepiej węgierki) - 3 kg
cukier - 60 dag
cukier waniliowy - 3 paczki
kakao ciemne (u mnie DecoMorreno)- 100 g
Śliwki umyć i przepuścić przez maszynkę do mielenia mięsa. Przełożyć do garnka, wsypać cukier wraz z cukrem waniliowym i gotować przez 2,5 godziny na małym ogniu często mieszając. Dodać kakao i gotować jeszcze 15 minut.
Przełożyć do wyparzonych słoiczków. Pasteryzować 10 minut.
Czekośliwka to nic innego jak dżem śliwkowy z dodatkiem kakao, ale to właśnie ten dodatek czyni go wyjątkowym! Ja wprost ubóstwiam czekośliwkę. Jest czymś pośrednim między nutellą a zwykłymi śliwkowymi powidłami. Według mnie najlepiej smakuje rozsmarowana na ciepłym toście.
składniki :
śliwki (najlepiej węgierki) - 3 kg
cukier - 60 dag
cukier waniliowy - 3 paczki
kakao ciemne (u mnie DecoMorreno)- 100 g
Śliwki umyć i przepuścić przez maszynkę do mielenia mięsa. Przełożyć do garnka, wsypać cukier wraz z cukrem waniliowym i gotować przez 2,5 godziny na małym ogniu często mieszając. Dodać kakao i gotować jeszcze 15 minut.
Przełożyć do wyparzonych słoiczków. Pasteryzować 10 minut.
środa, 20 sierpnia 2014
przecier pomidorowy II
No i zaczął się czas przetworów czyli nic innego jak wielogodzinne stanie przy garach, mieszanie, przecieranie, pasteryzowanie itp. Ale nie ma nic lepszego niż własny dżemik czy przecier. I choć w marketach półki się uginają od przeróżnych specjałów "babuni", to nasze babcie w swych przetworach raczej nie stosowały gumy guar czy cytrynianu trisodowego :-) Dlatego uważam, że prawdziwe babcine przetwory to te, które zrobimy zupełnie sami!
Przecier potrzebny jest mi zimą bardzo często - do zupy, sosów czy zapiekanek. Domowy oczywiście jest najlepszy, więc robię go w ilościach hurtowych w różnych wariantach i z różnych przepisów. Dzisiejszy jest najprostszy. Zrobienie go nie jest bardzo czasochłonne bo nie ma potrzeby aby przecier był gęsty ( wykorzystuję go przede wszystkim do zupy). Najlepsze na przetwory są pomidory podłużne i oczywiście gruntowe. Mają dużo miąższu!
składniki :
pomidory - 5 kg
sól - 2 łyżeczki
cukier - 3 łyżki
Pomidory umyć i sparzyć. Zdjąć skórkę. Przekroić na cztery części i włożyć do garnka. Dosypać soli i gotować ok 1 do 2 godzin, aż całkowicie się rozpadną. Przetrzeć przez gęste sito, dodać cukier i zagotować. Czas gotowania zależy od gęstości jaką chcemy uzyskać - ja gotowałam swój przecier krótko, około 30 minut. Gotowy przełożyć do wyparzonych, gorących słoików. Pasteryzować na mokro około 15 minut (do dużego garnka wstawić zakręcone słoiki z przecierem, nalać ciepłej wody do wysokości 3/4 słoika i odmierzać czas od momentu zawrzenia wody). Gotowe wyjąć i studzić odwrócone do góry dnem.
Z pięciu kilo pomidorów wyszło mi 7 słoiczków.
Przecier potrzebny jest mi zimą bardzo często - do zupy, sosów czy zapiekanek. Domowy oczywiście jest najlepszy, więc robię go w ilościach hurtowych w różnych wariantach i z różnych przepisów. Dzisiejszy jest najprostszy. Zrobienie go nie jest bardzo czasochłonne bo nie ma potrzeby aby przecier był gęsty ( wykorzystuję go przede wszystkim do zupy). Najlepsze na przetwory są pomidory podłużne i oczywiście gruntowe. Mają dużo miąższu!
składniki :
pomidory - 5 kg
sól - 2 łyżeczki
cukier - 3 łyżki
Pomidory umyć i sparzyć. Zdjąć skórkę. Przekroić na cztery części i włożyć do garnka. Dosypać soli i gotować ok 1 do 2 godzin, aż całkowicie się rozpadną. Przetrzeć przez gęste sito, dodać cukier i zagotować. Czas gotowania zależy od gęstości jaką chcemy uzyskać - ja gotowałam swój przecier krótko, około 30 minut. Gotowy przełożyć do wyparzonych, gorących słoików. Pasteryzować na mokro około 15 minut (do dużego garnka wstawić zakręcone słoiki z przecierem, nalać ciepłej wody do wysokości 3/4 słoika i odmierzać czas od momentu zawrzenia wody). Gotowe wyjąć i studzić odwrócone do góry dnem.
Z pięciu kilo pomidorów wyszło mi 7 słoiczków.
niedziela, 17 sierpnia 2014
ketchup śliwkowy
No i zaczął się czas przetworów czyli nic innego jak wielogodzinne stanie przy garach, mieszanie, przecieranie, pasteryzowanie itp. Ale nie ma nic lepszego niż własny dżemik czy przecier. I choć w marketach półki się uginają od przeróżnych specjałów "babuni", to nasze babcie w swych przetworach raczej nie stosowały gumy guar czy cytrynianu trisodowego :-) Dlatego uważam, że prawdziwe babcine przetwory to te, które zrobimy zupełnie sami!
Mam za sobą trzy dni szaleństw w kuchni. Zrobiłam dwa przeciery pomidorowe i ketchup śliwkowy. Miałam w zasadzie ketchupu w tym roku nie robić, bo jest to na prawdę bardzo uciążliwa praca (bite siedem godzin w kuchni), ale potem pewnie miałabym wyrzuty sumienia.
Ketchupu śliwkowego jeszcze nigdy nie robiłam ( z samych pomidorów to i owszem ), jednak po ugotowaniu i spróbowaniu okazał się całkiem dobry! Nie przypomina klasycznego ketchupu - jest bardziej ostry i kwaśny, a przyprawy w nim użyte dają korzenny smak. To propozycja dla tych co nie boją się przełamywać swoich smakowych stereotypów :-))
składniki :
śliwki węgierki - 2 kg
jabłka - 3 sztuki
pomidory - 2,5 kg
papryka czerwona - 3 sztuki
czosnek - 6 ząbków
cebula - 6 sztuk
cukier - 10 łyżek
sól - 4 łyżki
pieprz ziarnisty - 1,5 łyżeczki
owoc jałowca - 8 sztuk
ziele angielskie - 4 sztuki
goździki - 2 sztuki
cynamon - 1 łyżeczka
liść laurowy - 4 sztuki
gorczyca - 2 łyżeczki
słodka papryka - 2 łyżeczki
ostra papryka - 2 łyżeczki
ocet 6 proc. - 3/4 szklanki
woda - 1 szklanka
Wszystkie owoce i warzywa umyć. Pomidory sparzyć i obrać ze skórki, pokroić w ćwiartki. Papryki oczyścić z gniazd nasiennych i pokroić w paski. Śliwki wydrylować. Czosnek i cebulę obrać i posiekać. Jabłka obrać i wyciąć gniazda nasienne a następnie pokroić w cząstki. Włożyć do dużego garnka ( u mnie 8 l), podlać szklanką wody i zagotować. Należy od czasu do czasu mieszać, żeby nic się nie przypaliło. Przyprawy zmielić lub rozdrobnić w moździerzu, dodać do gotującej się masy warzywno - owocowej. Zmniejszyć ogień i gotować do miękkości. U mnie trwało to 1,5 godziny. Po tym czasie przetrzeć masę przez gęste sitko. Do powstałego sosu dodać ocet i postawić na średnim ogniu. Gotować, aż masa osiągnie odpowiednią gęstość. Trzeba pamiętać o częstym mieszaniu, gdyż ma tendencje do przypalania. Ja gotowałam ponad 3 godziny.
W międzyczasie wygotować słoiki (można je też wypiec w piekarniku). Gorący gotowy ketchup przełożyć do słoiczków i pasteryzować 20 minut.
Mam za sobą trzy dni szaleństw w kuchni. Zrobiłam dwa przeciery pomidorowe i ketchup śliwkowy. Miałam w zasadzie ketchupu w tym roku nie robić, bo jest to na prawdę bardzo uciążliwa praca (bite siedem godzin w kuchni), ale potem pewnie miałabym wyrzuty sumienia.
Ketchupu śliwkowego jeszcze nigdy nie robiłam ( z samych pomidorów to i owszem ), jednak po ugotowaniu i spróbowaniu okazał się całkiem dobry! Nie przypomina klasycznego ketchupu - jest bardziej ostry i kwaśny, a przyprawy w nim użyte dają korzenny smak. To propozycja dla tych co nie boją się przełamywać swoich smakowych stereotypów :-))
składniki :
śliwki węgierki - 2 kg
jabłka - 3 sztuki
pomidory - 2,5 kg
papryka czerwona - 3 sztuki
czosnek - 6 ząbków
cebula - 6 sztuk
cukier - 10 łyżek
sól - 4 łyżki
pieprz ziarnisty - 1,5 łyżeczki
owoc jałowca - 8 sztuk
ziele angielskie - 4 sztuki
goździki - 2 sztuki
cynamon - 1 łyżeczka
liść laurowy - 4 sztuki
gorczyca - 2 łyżeczki
słodka papryka - 2 łyżeczki
ostra papryka - 2 łyżeczki
ocet 6 proc. - 3/4 szklanki
woda - 1 szklanka
Wszystkie owoce i warzywa umyć. Pomidory sparzyć i obrać ze skórki, pokroić w ćwiartki. Papryki oczyścić z gniazd nasiennych i pokroić w paski. Śliwki wydrylować. Czosnek i cebulę obrać i posiekać. Jabłka obrać i wyciąć gniazda nasienne a następnie pokroić w cząstki. Włożyć do dużego garnka ( u mnie 8 l), podlać szklanką wody i zagotować. Należy od czasu do czasu mieszać, żeby nic się nie przypaliło. Przyprawy zmielić lub rozdrobnić w moździerzu, dodać do gotującej się masy warzywno - owocowej. Zmniejszyć ogień i gotować do miękkości. U mnie trwało to 1,5 godziny. Po tym czasie przetrzeć masę przez gęste sitko. Do powstałego sosu dodać ocet i postawić na średnim ogniu. Gotować, aż masa osiągnie odpowiednią gęstość. Trzeba pamiętać o częstym mieszaniu, gdyż ma tendencje do przypalania. Ja gotowałam ponad 3 godziny.
W międzyczasie wygotować słoiki (można je też wypiec w piekarniku). Gorący gotowy ketchup przełożyć do słoiczków i pasteryzować 20 minut.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











