piątek, 18 września 2015

Pasztet z cukinii

Tym razem wspaniałą cukinię wykorzystałam do zrobienia pasztetu. Wyszedł wyśmienity!!! Mój mąż, który z reguły lubuje się w pasztetach mięsnych, tym pasztetem się wprost zajadał. Dzięki Bogu, że nasza córka nie chciała (bo nie i już) i cały mieliśmy dla siebie ;-))
Przepis jest niezwykle prosty a dzięki pomocy elektrycznego robota, który starł mi warzywa w tempie błyskawicznym, także niezwykle szybki w wykonaniu. Niestety, po upieczeniu nie nadaje się od razu do jedzenia, gdyż jest zbyt kruchy i najzwyczajniej w świecie się rozwala, ale już dnia następnego...niebo w gębie.
Do zrobienia koniecznie (dla mnie do szybkiego powtórzenia).

składniki :

cukinia - 2 sztuki
cebula - 1 sztuka
marchew - 1 sztuka
pietruszka - 1 sztuka
natka pietruszki - 2 łyżki
ser żółty - 10 dag
jaja - 3 sztuki
bułka tarta - 3/4 szklanki
kasza manna - 2 łyżki
olej rzepakowy - 1/3 szklanki
sól - 3/4 łyżki
pieprz czarny mielony - 1/2 łyżeczki




Cukinię umyć i zetrzeć ze skórą na tartce o dużych oczkach. Posolić i odstawić na około 30 minut by puściła sok. Inne warzywa obrać i zetrzeć na tartce (wszystko na dużych oczkach). Ser także zetrzeć. Cebulę posiekać. Jaja rozbić i oddzielić żółtka od białek. Białka ubić na sztywną pianę. Cukinię dokładnie odcisnąć z nadmiaru soku i przełożyć do miski. Dodać pozostałe warzywa, ser, bułkę tartą, kaszę mannę, przyprawy, olej, natkę pietruszki i żółtka. Dokładnie połączyć. Na sam koniec delikatnie wmieszać ubitą na sztywno pianę z białek. Masę przełożyć do małej keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do nagrzanego piekarnika (180oC) na 60 minut. Kiedy pasztet będzie nabierał zbyt intensywnego koloru, można przykryć go folią aluminiową.
Po upieczeniu studzić w foremce, a po dokładnym wystudzeniu przełożyć do lodówki. Podawać po solidnym schłodzeniu.
Życzę smacznego :-)

niedziela, 23 sierpnia 2015

Aromatyczny przecier pomidorowy

Ten przepis wykorzystuję od ładnych parę lat. Jest trochę kłopotliwy w przygotowaniu - dodatek cebuli - ale i tak go robię, bo smak i zapach jest rewelacyjny. Pasuje przede wszystkim jako baza do sosów, ale zupy też wychodzą z niego rewelacyjne. To obowiązkowa pozycja do zrobienia! Zimą, kiedy termometr zewnętrzny pokaże minus ileś tam, z radością taki słoiczek z przecierem otworzycie i będziecie wspominali jak strasznie było wam gorąco robiąc go :-)

składniki :

pomidory polne - 5 kg
cebula - 6 sztuk
czosnek - 10 ząbków
liść laurowy - 10 sztuk
olej rzepakowy - 1 szklanka
ziarna pieprzu - 10 sztuk
sól, pieprz czarny mielony, suszony tymianek - do smaku



Czosnek i cebulę obrać i posiekać. Pomidory umyć i przekroić na ćwiartki. Włożyć pomidory, cebulę i połowę posiekanego czosnku do dużego garnka. Dodać liście laurowe, ziarna pieprzu oraz 5 szklanek wody. Gotować przez 40 minut mieszając od czasu do czasu. Całość przetrzeć przez sito. Do powstałego przecieru wlać olej, dołożyć czosnek, sól, pieprz mielony i tymianek. Gotować, aż przecier zgęstnieje ( ja nie gotuję go długo). Gorący przełożyć do wyparzonych słoików. Pasteryzować przez 20 minut.

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Roladki z indyka w sosie musztardowym

Mięso z indyka jest bardzo polecane przez wszystkich dietetycznych guru, ja polecam je trochę z innego powodu - jest szybkie i łatwe w obróbce. Przygotowanie takich roladek to kwestia zaledwie 30 minut.
Sos musztardowy bardzo podkręca smak, chociaż przyznam się, że jako dziecko nie znosiłam zarówno sosu musztardowego jak i chrzanowego. Nie wiem czy po prostu dorosłam, czy tamte sosy były zrobione na marnej jakości produktach, albo może kucharka (czyli moja mama) była zbyt... słaba :-)


składniki :

pierś z indyka - 2 plastry na osobę
marchew - 1/2 sztuki na osobę
musztarda - 1/2 słoiczka
śmietanka kremówka - 4 łyżki
sól, pieprz
bulion - niekoniecznie
olej



Marchew obrać, umyć i pokroić w słupki. W garnku zagotować wodę i wrzucić marchew na 5 minut. Plastry mięsa rozbić delikatnie tłuczkiem, oprószyć solą i pieprzem z dwóch stron a następnie posmarować z jednej strony musztardą i położyć marchew. Związać lub spiąć wykałaczkami w zgrabną roladkę. Podsmażyć mięso ze wszystkich stron na rozgrzanym oleju. Przełożyć roladki do głębszego rondla, podlać wodą i poddusić (można podlać delikatnym bulionem). Kiedy mięso będzie miękkie dodać do wywaru musztardę, a następnie wlać śmietankę. Doprawić sos do smaku. Przełożyć roladki z sosem na talerz i podawać (pamiętać o wyjęciu wykałaczek lub odwiązaniu sznurka).

środa, 12 sierpnia 2015

Wiśnie w cieście (clafoutis)

Ostatnio kupiliśmy na rynku sporo wiśni. Prawie wszystkie poszły na wino (już nam bulgocze!), ale część została i trzeba było je zjeść. Trochę zjedliśmy na surowo, a trochę wykorzystałam do tego francuskiego deseru. Miałam na niego sporą ochotę, bo z wyglądu przypomina ciasto, a ciastem nie jest. To coś w rodzaju grubego naleśnika. Mojemu mężowi bardzo posmakował, bo deser ten jest mało słodki i dzięki wiśniom trochę cierpki. Nie przypomina niczego co dotychczas jadłam i piekłam...dlatego warto samemu upiec, spróbować i ocenić czy jesteśmy za czy raczej przeciw.
Według mnie eksperyment się powiódł - mąż poprosił o dokładkę :-))

składniki :

wiśnie - 500 g
jaja - 3 sztuki
mąka pszenna - 100 g
cukier - 100 g
mleko - 175 ml
śmietanka kremówka - 4 łyżki
aromat migdałowy - 1 łyżeczka
sól - szczypta
masło/margaryna - 1 łyżeczka





Wiśnie umyć i wydrylować. Cukier z jajkami zmiksować na gładką masę. Do masy wsypać mąkę i szczyptę soli. Nadal miksować, wlewając partiami mleko i śmietankę. Dodać aromat migdałowy. Zmiksować na gładkie, błyszczące ciasto (ciasto będzie rzadkie - ja nie wiedząc o tym dosypałam jeszcze łyżkę mąki, ale pewnie zupełnie niepotrzebnie). Formę do tarty wysmarować masłem i wysypać wiśnie a następnie zalać je ciastem. Piec 45 minut w nagrzanym do 180 oC piekarniku.  Po tym czasie sprawdzić patyczkiem czy jest dobrze upieczone. Pozostawić na 5 minut. Podawać gorące.

Można ciasto posypać cukrem pudrem. Można jeść na ciepło lub po wystygnięciu (mi smakowało na ciepło).

Wykorzystałam przepis z miesięcznika Kuchnia nr 7/2008

wtorek, 11 sierpnia 2015

Owsianka bez gotowania (moja ulubiona)

Szczerze przyznaję, że nie pamiętam, aż tak długotrwałych upałów, tym bardziej w sierpniu...Taka pogoda strasznie daje wszystkim we znaki, nawet mój pies jest systematycznie polewany chłodnym prysznicem :-) O jedzeniu się prawie nie myśli, no może z wyjątkiem lodów i zimnego piwa...ale jeść coś trzeba. Dlatego proponuję rewelacyjną - jak na mój gust (gust mojej córki i męża jest zupełnie inny i oni tego nie jedzą) - owsiankę na zimno. W taką pogodę nie tylko nas miło schłodzi, ale dostarczy ogromnej ilości zdrowych składników i na długo zaspokoi apetyt.

Uwaga : żeby zjeść owsiankę rano, należy zalać płatki dzień wcześniej (wieczorem) i odstawić na noc do lodówki.

(na jedną porcję)
składniki :

płatki owsiane górskie - 4 łyżki
mleko - 4 łyżki
jogurt naturalny/grecki - 1/2 kubeczka
miód/syrop klonowy - 1 łyżka
sok z cytryny - 1 łyżeczka
owoce (sezonowe) - 1 garść
orzechy - parę sztuk
bakalie - 1-2 łyżeczki
w sezonie zimowym - jabłko (starte) - 1 sztuka



Przed pójściem spać, odmierzamy potrzebną ilość płatków do miseczki i zalewamy mlekiem. Przykrywamy folią spożywczą i wkładamy na noc do lodówki. Płatki w tym czasie zmiękną. Rankiem myjemy owoce, obieramy (jeśli zachodzi taka potrzeba), kroimy na cząstki i dodajemy do płatków. Polewamy całość miodem/syropem klonowym, wyciskamy cytrynę, wrzucamy orzechy oraz bakalie i dodajemy jogurt.
Śniadanie gotowe!
Smacznego :-)

niedziela, 9 sierpnia 2015

Omlet na kromkach chleba

Czasem zostaje nam trochę chleba z dnia wczorajszego, ale nie za bardzo mamy ochotę jeść z nim kanapki a wyrzucać szkoda (przyznać się muszę, że niestety czasem mi się to zdarza). W takiej sytuacji idealnym rozwiązaniem jest właśnie ten omlet. Przypomina trochę ulubioną przegryzkę z lat dziecięcych - podsmażony chlebek z patelni (kto tego nie lubił?!) ale w wersji wypasionej.
Ten przepis przyda się także, kiedy kompletnie nie wiemy co ugotować na obiad, kiedy nie mamy zbyt dużo czasu albo kiedy...lodówka świeci pustkami
 :-)
Polecam!

na 1 omlet
składniki : 

jaja - 2 - 3 sztuki
chleb - 3 - 4 kromki
natka pietruszki, szczypiorek - 1 duża łyżka
mleko - 1 łyżka
sól, pieprz
olej



Na patelnię wlewamy olej i kładziemy pokrojony chleb ( jak na zdjęciu). Podsmażamy go z obydwu stron. W miseczce mieszamy jajka z mlekiem, posiekanymi ziołami i przyprawami. Wlewamy masę jajeczną na chleb. W trakcie smażenia podważamy delikatnie brzegi omletu, żeby masa jajeczna równomiernie się ścieła. Za pomocą dużego talerza, odwracamy omlet na druga stronę (talerzem przykrywamy patelnię, szybko odwracamy tak by omlet znalazł się na talerzu, a następnie delikatnie zsuwamy go znów na patelnię). Smażymy parę chwil i od razu podajemy.

piątek, 7 sierpnia 2015

Kurczak z ciecierzycą na indyjską nutę

Po opublikowaniu na blogu zupy wiśniowej, mój kolega z pracy stwierdził, cyt." nie znam faceta co lubi kompot z wiśniami" . Widocznie zupy owocowe z powodu swojej słodkości lubią tylko kobiety, a faceci wolą coś bardziej wytrawnego, więc specjalnie dla dla nich zamieszczam ten przepis...Moja druga połówka była potrawą zachwycona, więc domniemam, że wszystkim przypadnie do gustu, pod warunkiem, że lubicie orientalne smaki :-)

składniki :

filet z piersi kurczaka - 1 duży
ciecierzyca w puszce - 1 opakowanie
pomidory suszone - 1/2 słoiczka
cebula - 1 sztuka
czosnek - 4 ząbki
przecier pomidorowy/passata - 1 słoiczek 500 g
garam masala - 2 łyżeczki
mielona czerwona słodka papryka - 1 łyżeczka
curry - 4 łyżeczki
sól, pieprz
olej




Filet z kurczaka umyć i pokroić w kostkę. Włożyć do miseczki, posolić oprószyć jedną łyżeczką mielonej słodkiej papryki oraz dwoma łyżeczkami curry. Dokładnie wymieszać i pozostawić w chłodnym miejscu na 30 minut. Cebulę i czosnek obrać i posiekać. Pomidory odsączyć i pokroić w kostkę. W wysokim szerokim rondlu rozgrzać olej (można użyć oleju z pomidorów) i podsmażyć na nim cebulę z czosnkiem. Dodać kurczaka wraz z garam masala i pozostałą ilością curry. Kiedy kurczak będzie ładnie podsmażony wlać passatę. Dusić około 15 minut. Następnie dodać suszone pomidory i opłukaną i odsączoną ciecierzycę. Poddusić potrawę jeszcze chwilę. doprawić solą i pieprzem i podawać z kuskusem.

niedziela, 2 sierpnia 2015

Zupa wiśniowa

Moje dziecko wyjechało na wakacje, więc mogę kulinarnie poszaleć (czytaj: robić potrawy, które lubię tylko ja i mój Piotrek). Nie muszę słuchać marudzeń, że ona nie zje tego czy tamtego :-) Na pierwszy ogień poszła więc zupa owocowa - wiśniowa. Nagotowałam jej tyle, że jedliśmy przez dwa dni, ale przecież następną zjemy za rok ;-)) Kocham tą zupę nie tylko za wspaniały smak, ale także dlatego, że przypomina mi beztroskie dzieciństwo spędzane co roku u dziadków na działce.


składniki :

wiśnie - 500 g
cukier - 1/2 szklanki
mąka ziemniaczana - 1 łyżka



 


Wiśnie umyć i wydrylować. Przełożyć do garnka i zalać 3 szklankami wrzątku. Gotować około pięciu minut, a następnie zmiksować. Do zupy dodać cukier oraz mąkę ziemniaczaną rozpuszczoną w niewielkiej ilości zimnej wody (zupa lekko zgęstnieje). Zagotować. Podawać na ciepło lub zimno z makaronem.


wtorek, 14 lipca 2015

Torcik truskawkowy

Może wyda się to głupie, ale odkąd posiadam psa (3 psy - czyli w sumie jakieś 27 lat) obchodzę jego urodziny :-) Moją pierwszą sunią była znajda - Żaba. Błąkała się bidulka wokoło naszego bloku i było mi jej bardzo żal. Wzięliśmy ją do siebie 1 listopada. Co roku na jej urodziny robiliśmy "blok" - czyli kryzysowe ciasto, bardzo powszechne w minionej epoce. Moja Żabcia urodzin miała bardzo dużo - była moim psem przez 13 lat. Następna była Szeli - wspaniały owczarek szetlandzki. Do tej pory odczuwam ogromny smutek z powodu jej braku. Za wcześnie od nas odeszła...Teraz mam Pixela, ogromnego rozrabiakę w ciele najmniejszego psa świata. To chihuahua. Urodził się 15 czerwca i w tym roku obchodził swoje pierwsze urodziny. Z tej okazji zrobiłam torcik na bazie białego sera i truskawek. Użyte składniki nie są dla psa trujące, więc z powodzeniem jubilat mógł kawałek ciasta spróbować :-)

składniki :

ciastka maślane - 120 g
masło roztopione - 30 g
........................................
twaróg tłusty - 250 g
jogurt grecki - 250 g
cukier puder - 60 g
żelatyna - 10 g
woda - 40 ml
......................................
truskawki - 400 g
jogurt grecki - 150 g
cukier puder - 5 łyżek
żelatyna - 16 g
woda - 60 ml





Ciastka pokruszyć w moździerzu i dokładnie połączyć z roztopionym masłem. Wyłożyć masę na spód tortownicy (średnica 20 cm) wyłożonej papierem do pieczenia. Odłożyć do lodówki na 30 minut.
Twaróg z jogurtem greckim (250 g) i z cukrem pudrem (60 g) zmiksować blenderem na gładką masę. Żelatynę rozmieszać z wodą (10 g+40 ml) i wstawić do mikrofali na parę sekund - nie można żelatyny zagotować !. Jeszcze raz dokładnie rozmieszać (blenderem) i połączyć z masą twarogową.  Przełożyć ją na ciasteczkowy spód i włożyć z powrotem do lodówki. Masa musi się porządnie ściąć.
Truskawki umyć i odszypułkować a następnie za pomocą blendera zmiksować na gładką masę. Dodać cukier puder (5 łyżek) i jogurt grecki (150 g). Zmiksować. Żelatynę rozmieszać z wodą (16 g+60 ml), wstawić na parę sekund do mikrofali, jeszcze raz rozmieszać i połączyć z masą truskawkową. Żelatyna musi być bardzo dokładnie połączona!!
Masę truskawkową wylać na masę twarogową. Włożyć torcik do lodówki. Schładzać przez noc. Następnego dnia jest pięknie ścięty i gotowy do degustacji :-))

niedziela, 12 lipca 2015

Jaglane placuszki

Nie miałam pojęcia, że można z kaszy jaglanej wyczarować placuszki...A jednak! . Przepis znaleziony w książce "Dieta dla serca" bardzo mnie zaciekawił, bo jeszcze w tej postaci kaszy nie jadłam. Placuszki  uwielbiam same w sobie, mogłabym jeść je na okrągło
wiec tego przepisu nie mogłam nie wypróbować !
Zrobiłam, zjadłam i powiem, że nie były złe. Najgorsze było samo przygotowanie. Kaszę trzeba ugotować a potem chwilę poczekać, aż przestygnie, więc moje placuszki robiłam około 40 minut - za długo jak na śniadanie - bo człowiek przecież głodny! Za drugim razem kaszę ugotuję wieczorem, żeby rano zająć się tylko smażeniem :-)


niedziela, 28 czerwca 2015

Pasta z sera Siostry Anieli

Żółty ser, majonez i czosnek - trzy składniki, z których wyczarować można naprawdę pyszną pastę do chleba. 
Przepis zobaczyłam jakieś parę lat temu w programie prowadzonym przez Siostrę Anielę - "Anielska kuchnia" i zaraz go przetestowałam. Zasługuje w stu procentach na miano boskiej i nieziemsko pysznej pasty (pod warunkiem, że lubicie czosnek). Niestety ma jedną wadę - nie nadaje się do pracy jako drugie śniadanie bo intensywnie pachnie, a inaczej mówiąc -  śmierdzi :-)) Ale w domowym zaciszu można ją spożywać bez obaw!
Ilość składników można modyfikować w zależności od zasobności naszej lodówki, oraz ilości osób dla których będzie przygotowywana. Ja zawsze robię tą pastę "na oko".

składniki :

ser żółty - 25 dag
majonez - 3 łyżki
czosnek - 2 do 3 ząbków





Ser żółty zetrzeć na tartce o dużych oczkach. Czosnek obrać i przepuścić przez praskę. Połączyć ser z majonezem i czosnkiem. Gotową pastą smarować pieczywo.


niedziela, 21 czerwca 2015

Ciasto z rabarbarem i kruszonką

Mamy już drugą połowę czerwca i niestety sezon na rabarbar dobiega końca. Na jego zakończenie upiekłam ciasto - dziecinnie proste i bardzo pyszne. Doskonałe na podwieczorek do herbaty czy kawy. Przepis znalazłam oczywiście u Pani Doroty (mojewypieki.com). Jeśli jeszcze na waszych osiedlowych ryneczkach dostaniecie rabarbar, to warto pokusić się na ten wypiek.

składniki :

rabarbar - 500 g
masło - 170 g
jaja - 3 sztuki
mąka pszenna tortowa - 1 i 1/4 szklanki (do ciasta) + 1/4 szklanki (do obtoczenia rabarbaru)
cukier - 1 szklanka + 2 łyżki (do obtoczenia rabarbaru)
proszek do pieczenia - 1 łyżeczka
sól - 1/2 łyżeczki

 
kruszonka :

   masło - 115 g
   mąka pszenna tortowa - 1 i 1/4 szklanki
   cukier - 3/4 szklanki




Cukier (3/4 szklanki), mąka (1 i 1/4 szklanki) oraz miękkie masło (115 g) rozetrzeć w palcach, aż powstanie kruszonka.

Rabarbar umyć i pokroić w kostkę. W misce wymieszać 2 łyżki cukru z 1/4 szklanki mąki i obtoczyć w tej mieszance rabarbar. Zostawić i zająć się ciastem właściwym.
Masło (170 g) oraz cukier (1 szklanka) utrzeć na puszystą masę. Do masy dodawać jaja - jedno po drugim i miksować do połączenia składników. Do miski przesiać mąkę (1 i 1/4 szklanki) dodać proszek do pieczenia i sól. Dokładnie rozmieszać.  Obie masy - suchą i maślaną połączyć za pomocą szpatułki (nie miksować) a następnie wylać do tortownicy o średnicy 20 cm, wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzch położyć rabarbar a na rabarbarze kruszonkę .
Piec w nagrzanym do 170 oC piekarniku przez 50 minut (do suchego patyczka).


niedziela, 14 czerwca 2015

Pasztet z papryką

Chyba nigdy nie dam się przekonać do tego, by zostać wegetarianką.  Lubię mięso, oczywiście w umiarkowanej ilości, a pasztety własnej roboty wprost ubóstwiam. Jestem w stanie przesiedzieć pół dnia w kuchni, żeby potem zajadać się pysznościami. Ten pasztecik oprócz tego, że jest bardzo smaczny, dodatkowo nie wymaga "stania w kuchni". Robi się go szybko i ...szybko się go wyjada (niestety). Polecam gorąco :-))

składniki :

kurczak - 2 duże ćwiartki z kurczaka (cała noga)
wątróbka drobiowa - 30 dag
boczek wędzony - 30 dag
cebula - 1 sztuka
papryka czerwona świeża - 1 sztuka
jajko - 1 sztuka
ostra papryka mielona - 1/2 łyzeczki
pieprz, sól
olej lub masło klarowane do smażenia
bułka tarta - do wysypania foremek




Ćwiartki z kurczaka ugotować do miękkości ( ja wykorzystałam z rosołu), przestudzić, zdjąć skórę i oddzielić mięso od kości. Na patelni rozgrzać tłuszcz. Włożyć oczyszczoną wątróbkę oraz pokrojoną w plastry cebulę. Smażyć kilka minut a następnie dodać 3 łyżki wody i dusić, aż wątróbka będzie całkiem miękka. Boczek pokroić na kawałki. Paprykę umyć, wydrążyć gniazda nasienne i pokroić.
Mięso z kurczaka, wątróbkę z cebulką, boczek i paprykę zmielić. Do masy dodać przyprawy i jajko. Dokładnie wyrobić. Foremki wysmarować tłuszczem i wysypać tartą bułką. Włożyć masę mięsną i piec w nagrzanym piekarniku (180 oC) przez 45 minut. Po upieczeniu pasztet wystudzić i włożyć do lodówki - najlepiej na całą noc. Po tym czasie jest gotowy do jedzenia :-))

czwartek, 4 czerwca 2015

ciasto marchewkowe

Ciasto marchewkowe cieszy się ostatnio ogromną popularnością - i dobrze, bo naprawdę jest smaczne, a przy tym zdrowe - ale ja piekłam je dużo wcześniej, kiedy nie miałam jeszcze komputera, swojego bloga i tak właściwie, gotować nie potrafiłam :-) Serio, był to jedyny wypiek, który potrafiłam zrobić, i robiłam go zarówno na święta jak i na imieniny, zimą i latem. Przez iks lat tylko to ciasto :-)
Teraz, chociaż już potrafię piec przeróżne słodkości to i tak od czasu do czasu powracam do mojego marchewkowca.
Polecam ten przepis wszystkim, ale najbardziej tym co twierdzą, że nic w kuchni nie potrafią zrobić. To ciasto uda się, nawet takim kulinarnym niedowiarkom.

składniki :

jajka - 2 sztuki
cukier - 1 szklanka
mąka pszenna - 1 szklanka
marchew (starta na drobnych oczkach) - 1 szklanka (marchew musi być dobrze ściśnięta)
jabłka (starte na dużych oczkach) - 1/2 szklanki
orzechy włoskie - 1/4 szklanki
rodzynki - 1/4 szklanki
olej rzepakowy lub słonecznikowy - 1/2 szklanki
soda oczyszczona - 1 łyżeczka
proszek do pieczenia - 1 łyżeczka
cynamon - 1 łyżeczka
bułka tarta - do wysypania formy




W jednym naczyniu zmiksować jajka z cukrem. W drugim naczyniu wymieszać mąkę z proszkiem, sodą i cynamonem. Orzechy posiekać. Połączyć składniki mokre z suchymi a następnie dodać startą marchew, jabłka orzechy i rodzynki. Wymieszać łyżką tylko do połączenia składników. Wyłożyć ciasto do natłuszczonej i posypanej bułką tartą formy (najlepsza jest keksówka) i piec w nagrzanym piekarniku (170oC) przez 45 minut do "suchego patyczka". Po upieczeniu ciasto wyjąć z formy, ostudzić i oprószyć cukrem pudrem.
(Moje ciasto jest niskie, bo piekłam je w dość dużej, kwadratowej formie)

sobota, 16 maja 2015

gołąbki

Najlepsze, według mnie, są gołąbki z młodziutkiej kapusty. Uwielbiam je robić, bo zadowolone miny i pochwały mojej rodziny wynagradzają mi godzinne stanie przy garnkach. Ponadto, zawsze wychodzi ich tyle, że mam obiad na jeszcze dwa dni z rzędu.


składniki :

kapusta - 1 główka
mięso mielone (dowolne) - 1/2 kg
cebula - 2 sztuki
ryż -1 woreczek
jajo - 1 sztuka
kajzerka czerstwa - 1 sztuka
koncentrat pomidorowy lub passata - 1 mały słoiczek
kostka rosołowa - 2 sztuki
śmietana - 1/3 kubeczka
olej lub masło klarowane do smażenia
mąka - 1 łyżka
sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie




W największym i najszerszym garnku (mój ma 7,5 l) ugotować wodę z 1 łyżką soli. Kapustę obrać z wierzchnich liści i wyciąć głąb. Włożyć ją do wrzącej wody i od czasu do czasu zdejmować z niej wierzchnie liście, które już dostatecznie zmiękły w czasie gotowania. Odkładać je na talerz.
W czasie kiedy kapusta się gotuje zrobić farsz.
Ugotować ryż. Bułkę namoczyć w wodzie. Cebulę obrać, posiekać i zeszklić na oleju lub maśle klarowanym na złoto. Do mielonego mięsa wbić jajo, dodać namoczoną a następnie odciśniętą bułkę, przesmażoną cebulkę, ryż oraz sól i pieprz. Całość dokładnie wyrobić.
Kiedy wszystkie liście już będą ugotowane, brać po jednym, odcinać małym nożykiem twarde nerwy znajdujące się przy nasadzie liścia (przeszkadzałyby w zwinięciu gołąbków), nakładać po łyżce farszu na środek i zwinąć - najpierw zgiąć boki liścia do środka a następnie zrolować. Tak przygotowane gołąbki ściśle układać w dużym garnku jeden obok drugiego. Zalać przygotowanym bulionem z kostek, dodać liść laurowy wraz z zielem angielskim i dusić na wolnym ogniu około godziny. Po tym czasie dodać do gołąbków przecier pomidorowy (gdyby było mało bulionu to trzeba dolać) i dusić jeszcze pół godziny.
Gołąbki wyjąć a sos zagęścić mąką i śmietaną. Podawać z młodymi ziemniaczkami i koperkiem.

czwartek, 14 maja 2015

Omlet ze szparagami

Ciągle brakuje mi czasu, generalnie na wszystko, nawet na gotowanie! W tygodniu głowa mi pęka od wymyślania szybkich obiadów. Ale jakoś się udaje :-) Dziś mieliśmy omlet ze szparagami.
Sezon na szparagi trwa krótko, więc muszę go wykorzystać. Ale powiem szczerze, że szparagi nas "nie powalają". Warzywo jak warzywo, znam lepsze - choćby takie buraczki, a jeszcze lepiej boćwina. Zupa botwinkowa wywołuje u mnie istny ślinotok i mogłabym ją jeść codziennie. Czekam z niecierpliwością jak pojawi się na straganach, a tymczasem zjadam szparagi...

składniki : 
(na 1 porcję)

jaja - 2 sztuki
mleko - 1 łyżka
ser żółty starty - 2 łyżki
sól, pieprz
szparagi zielone - 1/3 paczki
olej lub masło klarowane



Szparagi przełamać. Zdrewniałe końce wyrzucić a resztę oskrobać obieraczką do warzyw. Ugotować na półtwardo (około 5 min). Jaja roztrzepać, dodać mleko i straty żółty ser. Doprawić solą i pieprzem. Połączyć. Na patelni rozgrzać olej i wylać masę jajeczną. Delikatnie podważać brzegi, żeby płynna masa jajeczna spływała pod spód. Na wierzch rozłożyć ugotowane szparagi. Kiedy omlet będzie ścięty, na chwilę obrócić go na drugą stronę. W tym celu trzeba pomóc sobie dużym płaskim talerzem - przykryć talerzem patelnię, energicznie ją odwrócić do góry nogami (tak aby omlet znalazł się na talerzu) a następnie delikatnie zsunąć go ponownie na patelnię. Smażyć jeszcze 2 minuty.

wtorek, 12 maja 2015

Ślimaczki z pesto

Obiecałam mojej koleżance Agnieszce, że napiszę o tych bułeczkach - jak smakowały i czy warto je robić.
Przepis znalazłam na stronie Pani Doroty mojewypieki.com i nie mogłam się oprzeć, żeby ich nie spróbować. Po pierwsze nie ma przy nich dużo roboty - maszyna do wypieku chleba zagniotła ciasto a pesto kupiłam gotowe (oryginalne włoskie). Po drugie - najedliśmy się do syta za stosunkowo małe pieniądze. Po trzecie - nie były to klasyczne drożdżowe bułeczki, gdyż w przepisie została wykorzystana mąka tortowa, więc bułeczki wyszły bardzo kruche.

składniki :

mleko lekko ciepłe - 65 ml (1/4 szklanki)
woda - 65 ml (1/4 szklanki)
sól - 3/4 łyżeczki
cukier - 1 łyżeczka
olej - 35 g
żółtka - 2
mąka tortowa - 250 g
drożdże suche - paczka (7 g)

pesto - 1 mały słoiczek



Do maszyny, do wypieku chleba włożyć składniki w następującej kolejności : mleko, woda, sól, cukier, olej, żółtka, mąka, drożdże.
Nastawić program na wyrabianie ciasta (u mnie program 13). Po skończeniu wyrastania, wyjąć ciasto z maszyny, rozwałkować je na prostokąt o wymiarach 30x40 cm i posmarować pesto.
Zwinąć w roladę wzdłuż dłuższego boku i pokroić na 12 części. Bułeczki położyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia (około 20 minut). Piec przez 20 minut do zbrązowienia w piekarniku nagrzanym do 180 oC.

Uwaga : warto kupić trochę droższe oryginalne pesto - smak jest rewelacyjny!

niedziela, 10 maja 2015

Chleb cebulowy z maszyny

To jeden z naszych ulubionych chlebów z maszyny. Jest mięciutki, bardzo cebulowy i długo zachowuje świeżość. W czasie wyjmowania z maszyny, mieszadła ładnie wychodzą nie dziurawiąc go, co niestety się zdarza przy innych chlebach. Niestety ma też wadę - nie pasuje do słodkich dżemów czy smarowideł ale za to z serem żółtym albo wędlinką jest doskonały.
Polecam do wypróbowania dla wszystkich co taką maszynę posiadają!

składniki :
( na chleb o wadze 1000 g)

woda - 255 ml
olej - 3 i 1/2 łyżki
cukier - 20 g
sól - 2 i 1/2 łyżeczki
mąka chlebowa (u mnie typ 550) - 640 g
drożdże suche - 1 i 1/2 łyżeczki

cebula - 130 g




Cebulę drobno siekamy i przesmażamy na oleju lub maśle klarowanym. Do pojemnika maszyny dodajemy składniki według kolejności: płynne, sypkie i drożdże (woda, olej, cukier, sól, mąka, drożdże). Nastawiamy program 13 (wyrabianie ciasta) waga: 1000 g i stopień zarumienienia skórki jaki nam pasuje. Po usłyszeniu sygnału - około 20 minut od rozpoczęcia - dodajemy podsmażoną cebulkę. Po skończonym pieczeniu, wyjmujemy z formy chleb i studzimy na kratce.

Przepis pochodzi z materiałów dołączonych do urządzenia.

środa, 29 kwietnia 2015

Ravioli w zupie pomidorowej

Przeglądając magazyny "Good Food" zauważyłam wspaniałe zdjęcie włoskiej pomidorowej zupy z dodatkiem ravioli. Pomidorową uwielbia chyba każdy, a ravioli i inne makarony uwielbiam ja. Długo nie czekałam, żeby wypróbować ten przepis.
Zapach, wygląd a przede wszystkim smak zachwycił nas wszystkich. Na dokładkę dodam, że rodzinka po zjedzeniu, zażądała częstszych powtórek! Na pewno im nie odmówię :-)

składniki :

passata (przecier pomidorowy) - 400g ( u mnie firmy Cirio)
ravioli ze szpinakiem i ricottą - paczka 250g
bulion drobiowy - 1 i 1/2 litra
marchew - 2 sztuki
cebula - 1 sztuka
oliwa z oliwek  - 2 łyżki
fasolka szparagowa zielona mrożona lub mix fasolek  - 200g
sól, pieprz





Cebulę obrać i posiekać. Marchew obrać, umyć i pokroić w ćwierćplasterki. W garnku rozgrzać oliwę i podsmażyć cebulkę wraz z marchewką. Następnie dodać passatę oraz bulion. Gotować około 5 minut. Do zupy włożyć mrożoną fasolkę oraz ravioli. Gotować około 20 minut. Przyprawić pieprzem i solą do smaku.

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Pieczone ziemniaczki

Fajnie jest zjeść na obiad ziemniaka w innej postaci niż zazwyczaj. Oczywiście trzeba do takiej zmiany odpowiednio się naszykować - kupić właściwy gatunek ziemniaka i poświęcić trochę więcej czasu na jego przygotowanie, ale efekt  jest wart tego "zachodu".
Kiedyś, kiedy mieliśmy ochotę na pieczone ziemniaczki, kupowałam w markecie paczkę gotowych zamrożonych ziemniaków do pieczenia, wkładałam na parę minut do piekarnika i już było wszystko gotowe. Ale, po pierwsze - taka paczka to dość duży wydatek, po drugie - nie wiadomo co w tych ziemniaczkach tak na prawdę "siedzi", a po trzecie - po co kupować gotowce jeśli można zrobić to samemu :-)
Proponuję, każdemu, kto ceni zdrowe i tradycyjne gotowanie, aby spróbował zrobić takie ziemniaczki domowym sposobem.

składniki :

ziemniaki do pieczenia (u mnie odmiana Augusta) - 1 kg
olej lub oliwa - 2 łyżki
tymianek, sól, papryka czerwona słodka




Ziemniaki pokroić w plastry o grubości 1 cm. W garnku zagotować wodę i wrzucić do niej ziemniaki na 10 minut. Po tym czasie wyjąć plastry ziemniaków i układać na blasze wyłożonej folią aluminiową. Posmarować oliwą i posypać ziołami (ja posypałam część tymiankiem, a część czerwoną słodką papryką). Piec w nagrzanym do 200 oC piekarniku przez 15 minut (postarać się, w trakcie pieczenia, raz je odwrócić). Podawać z sosem czosnkowym : 2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę, 3 łyżki majonezu, 3 łyżki jogurtu, szczypta soli, pieprzu i cukru, łyżeczka ziół prowansalskich.