niedziela, 28 czerwca 2015

Pasta z sera Siostry Anieli

Żółty ser, majonez i czosnek - trzy składniki, z których wyczarować można naprawdę pyszną pastę do chleba. 
Przepis zobaczyłam jakieś parę lat temu w programie prowadzonym przez Siostrę Anielę - "Anielska kuchnia" i zaraz go przetestowałam. Zasługuje w stu procentach na miano boskiej i nieziemsko pysznej pasty (pod warunkiem, że lubicie czosnek). Niestety ma jedną wadę - nie nadaje się do pracy jako drugie śniadanie bo intensywnie pachnie, a inaczej mówiąc -  śmierdzi :-)) Ale w domowym zaciszu można ją spożywać bez obaw!
Ilość składników można modyfikować w zależności od zasobności naszej lodówki, oraz ilości osób dla których będzie przygotowywana. Ja zawsze robię tą pastę "na oko".

składniki :

ser żółty - 25 dag
majonez - 3 łyżki
czosnek - 2 do 3 ząbków





Ser żółty zetrzeć na tartce o dużych oczkach. Czosnek obrać i przepuścić przez praskę. Połączyć ser z majonezem i czosnkiem. Gotową pastą smarować pieczywo.


niedziela, 21 czerwca 2015

Ciasto z rabarbarem i kruszonką

Mamy już drugą połowę czerwca i niestety sezon na rabarbar dobiega końca. Na jego zakończenie upiekłam ciasto - dziecinnie proste i bardzo pyszne. Doskonałe na podwieczorek do herbaty czy kawy. Przepis znalazłam oczywiście u Pani Doroty (mojewypieki.com). Jeśli jeszcze na waszych osiedlowych ryneczkach dostaniecie rabarbar, to warto pokusić się na ten wypiek.

składniki :

rabarbar - 500 g
masło - 170 g
jaja - 3 sztuki
mąka pszenna tortowa - 1 i 1/4 szklanki (do ciasta) + 1/4 szklanki (do obtoczenia rabarbaru)
cukier - 1 szklanka + 2 łyżki (do obtoczenia rabarbaru)
proszek do pieczenia - 1 łyżeczka
sól - 1/2 łyżeczki

 
kruszonka :

   masło - 115 g
   mąka pszenna tortowa - 1 i 1/4 szklanki
   cukier - 3/4 szklanki




Cukier (3/4 szklanki), mąka (1 i 1/4 szklanki) oraz miękkie masło (115 g) rozetrzeć w palcach, aż powstanie kruszonka.

Rabarbar umyć i pokroić w kostkę. W misce wymieszać 2 łyżki cukru z 1/4 szklanki mąki i obtoczyć w tej mieszance rabarbar. Zostawić i zająć się ciastem właściwym.
Masło (170 g) oraz cukier (1 szklanka) utrzeć na puszystą masę. Do masy dodawać jaja - jedno po drugim i miksować do połączenia składników. Do miski przesiać mąkę (1 i 1/4 szklanki) dodać proszek do pieczenia i sól. Dokładnie rozmieszać.  Obie masy - suchą i maślaną połączyć za pomocą szpatułki (nie miksować) a następnie wylać do tortownicy o średnicy 20 cm, wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzch położyć rabarbar a na rabarbarze kruszonkę .
Piec w nagrzanym do 170 oC piekarniku przez 50 minut (do suchego patyczka).


niedziela, 14 czerwca 2015

Pasztet z papryką

Chyba nigdy nie dam się przekonać do tego, by zostać wegetarianką.  Lubię mięso, oczywiście w umiarkowanej ilości, a pasztety własnej roboty wprost ubóstwiam. Jestem w stanie przesiedzieć pół dnia w kuchni, żeby potem zajadać się pysznościami. Ten pasztecik oprócz tego, że jest bardzo smaczny, dodatkowo nie wymaga "stania w kuchni". Robi się go szybko i ...szybko się go wyjada (niestety). Polecam gorąco :-))

składniki :

kurczak - 2 duże ćwiartki z kurczaka (cała noga)
wątróbka drobiowa - 30 dag
boczek wędzony - 30 dag
cebula - 1 sztuka
papryka czerwona świeża - 1 sztuka
jajko - 1 sztuka
ostra papryka mielona - 1/2 łyzeczki
pieprz, sól
olej lub masło klarowane do smażenia
bułka tarta - do wysypania foremek




Ćwiartki z kurczaka ugotować do miękkości ( ja wykorzystałam z rosołu), przestudzić, zdjąć skórę i oddzielić mięso od kości. Na patelni rozgrzać tłuszcz. Włożyć oczyszczoną wątróbkę oraz pokrojoną w plastry cebulę. Smażyć kilka minut a następnie dodać 3 łyżki wody i dusić, aż wątróbka będzie całkiem miękka. Boczek pokroić na kawałki. Paprykę umyć, wydrążyć gniazda nasienne i pokroić.
Mięso z kurczaka, wątróbkę z cebulką, boczek i paprykę zmielić. Do masy dodać przyprawy i jajko. Dokładnie wyrobić. Foremki wysmarować tłuszczem i wysypać tartą bułką. Włożyć masę mięsną i piec w nagrzanym piekarniku (180 oC) przez 45 minut. Po upieczeniu pasztet wystudzić i włożyć do lodówki - najlepiej na całą noc. Po tym czasie jest gotowy do jedzenia :-))

czwartek, 4 czerwca 2015

ciasto marchewkowe

Ciasto marchewkowe cieszy się ostatnio ogromną popularnością - i dobrze, bo naprawdę jest smaczne, a przy tym zdrowe - ale ja piekłam je dużo wcześniej, kiedy nie miałam jeszcze komputera, swojego bloga i tak właściwie, gotować nie potrafiłam :-) Serio, był to jedyny wypiek, który potrafiłam zrobić, i robiłam go zarówno na święta jak i na imieniny, zimą i latem. Przez iks lat tylko to ciasto :-)
Teraz, chociaż już potrafię piec przeróżne słodkości to i tak od czasu do czasu powracam do mojego marchewkowca.
Polecam ten przepis wszystkim, ale najbardziej tym co twierdzą, że nic w kuchni nie potrafią zrobić. To ciasto uda się, nawet takim kulinarnym niedowiarkom.

składniki :

jajka - 2 sztuki
cukier - 1 szklanka
mąka pszenna - 1 szklanka
marchew (starta na drobnych oczkach) - 1 szklanka (marchew musi być dobrze ściśnięta)
jabłka (starte na dużych oczkach) - 1/2 szklanki
orzechy włoskie - 1/4 szklanki
rodzynki - 1/4 szklanki
olej rzepakowy lub słonecznikowy - 1/2 szklanki
soda oczyszczona - 1 łyżeczka
proszek do pieczenia - 1 łyżeczka
cynamon - 1 łyżeczka
bułka tarta - do wysypania formy




W jednym naczyniu zmiksować jajka z cukrem. W drugim naczyniu wymieszać mąkę z proszkiem, sodą i cynamonem. Orzechy posiekać. Połączyć składniki mokre z suchymi a następnie dodać startą marchew, jabłka orzechy i rodzynki. Wymieszać łyżką tylko do połączenia składników. Wyłożyć ciasto do natłuszczonej i posypanej bułką tartą formy (najlepsza jest keksówka) i piec w nagrzanym piekarniku (170oC) przez 45 minut do "suchego patyczka". Po upieczeniu ciasto wyjąć z formy, ostudzić i oprószyć cukrem pudrem.
(Moje ciasto jest niskie, bo piekłam je w dość dużej, kwadratowej formie)

sobota, 16 maja 2015

gołąbki

Najlepsze, według mnie, są gołąbki z młodziutkiej kapusty. Uwielbiam je robić, bo zadowolone miny i pochwały mojej rodziny wynagradzają mi godzinne stanie przy garnkach. Ponadto, zawsze wychodzi ich tyle, że mam obiad na jeszcze dwa dni z rzędu.


składniki :

kapusta - 1 główka
mięso mielone (dowolne) - 1/2 kg
cebula - 2 sztuki
ryż -1 woreczek
jajo - 1 sztuka
kajzerka czerstwa - 1 sztuka
koncentrat pomidorowy lub passata - 1 mały słoiczek
kostka rosołowa - 2 sztuki
śmietana - 1/3 kubeczka
olej lub masło klarowane do smażenia
mąka - 1 łyżka
sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie




W największym i najszerszym garnku (mój ma 7,5 l) ugotować wodę z 1 łyżką soli. Kapustę obrać z wierzchnich liści i wyciąć głąb. Włożyć ją do wrzącej wody i od czasu do czasu zdejmować z niej wierzchnie liście, które już dostatecznie zmiękły w czasie gotowania. Odkładać je na talerz.
W czasie kiedy kapusta się gotuje zrobić farsz.
Ugotować ryż. Bułkę namoczyć w wodzie. Cebulę obrać, posiekać i zeszklić na oleju lub maśle klarowanym na złoto. Do mielonego mięsa wbić jajo, dodać namoczoną a następnie odciśniętą bułkę, przesmażoną cebulkę, ryż oraz sól i pieprz. Całość dokładnie wyrobić.
Kiedy wszystkie liście już będą ugotowane, brać po jednym, odcinać małym nożykiem twarde nerwy znajdujące się przy nasadzie liścia (przeszkadzałyby w zwinięciu gołąbków), nakładać po łyżce farszu na środek i zwinąć - najpierw zgiąć boki liścia do środka a następnie zrolować. Tak przygotowane gołąbki ściśle układać w dużym garnku jeden obok drugiego. Zalać przygotowanym bulionem z kostek, dodać liść laurowy wraz z zielem angielskim i dusić na wolnym ogniu około godziny. Po tym czasie dodać do gołąbków przecier pomidorowy (gdyby było mało bulionu to trzeba dolać) i dusić jeszcze pół godziny.
Gołąbki wyjąć a sos zagęścić mąką i śmietaną. Podawać z młodymi ziemniaczkami i koperkiem.

czwartek, 14 maja 2015

Omlet ze szparagami

Ciągle brakuje mi czasu, generalnie na wszystko, nawet na gotowanie! W tygodniu głowa mi pęka od wymyślania szybkich obiadów. Ale jakoś się udaje :-) Dziś mieliśmy omlet ze szparagami.
Sezon na szparagi trwa krótko, więc muszę go wykorzystać. Ale powiem szczerze, że szparagi nas "nie powalają". Warzywo jak warzywo, znam lepsze - choćby takie buraczki, a jeszcze lepiej boćwina. Zupa botwinkowa wywołuje u mnie istny ślinotok i mogłabym ją jeść codziennie. Czekam z niecierpliwością jak pojawi się na straganach, a tymczasem zjadam szparagi...

składniki : 
(na 1 porcję)

jaja - 2 sztuki
mleko - 1 łyżka
ser żółty starty - 2 łyżki
sól, pieprz
szparagi zielone - 1/3 paczki
olej lub masło klarowane



Szparagi przełamać. Zdrewniałe końce wyrzucić a resztę oskrobać obieraczką do warzyw. Ugotować na półtwardo (około 5 min). Jaja roztrzepać, dodać mleko i straty żółty ser. Doprawić solą i pieprzem. Połączyć. Na patelni rozgrzać olej i wylać masę jajeczną. Delikatnie podważać brzegi, żeby płynna masa jajeczna spływała pod spód. Na wierzch rozłożyć ugotowane szparagi. Kiedy omlet będzie ścięty, na chwilę obrócić go na drugą stronę. W tym celu trzeba pomóc sobie dużym płaskim talerzem - przykryć talerzem patelnię, energicznie ją odwrócić do góry nogami (tak aby omlet znalazł się na talerzu) a następnie delikatnie zsunąć go ponownie na patelnię. Smażyć jeszcze 2 minuty.

wtorek, 12 maja 2015

Ślimaczki z pesto

Obiecałam mojej koleżance Agnieszce, że napiszę o tych bułeczkach - jak smakowały i czy warto je robić.
Przepis znalazłam na stronie Pani Doroty mojewypieki.com i nie mogłam się oprzeć, żeby ich nie spróbować. Po pierwsze nie ma przy nich dużo roboty - maszyna do wypieku chleba zagniotła ciasto a pesto kupiłam gotowe (oryginalne włoskie). Po drugie - najedliśmy się do syta za stosunkowo małe pieniądze. Po trzecie - nie były to klasyczne drożdżowe bułeczki, gdyż w przepisie została wykorzystana mąka tortowa, więc bułeczki wyszły bardzo kruche.

składniki :

mleko lekko ciepłe - 65 ml (1/4 szklanki)
woda - 65 ml (1/4 szklanki)
sól - 3/4 łyżeczki
cukier - 1 łyżeczka
olej - 35 g
żółtka - 2
mąka tortowa - 250 g
drożdże suche - paczka (7 g)

pesto - 1 mały słoiczek



Do maszyny, do wypieku chleba włożyć składniki w następującej kolejności : mleko, woda, sól, cukier, olej, żółtka, mąka, drożdże.
Nastawić program na wyrabianie ciasta (u mnie program 13). Po skończeniu wyrastania, wyjąć ciasto z maszyny, rozwałkować je na prostokąt o wymiarach 30x40 cm i posmarować pesto.
Zwinąć w roladę wzdłuż dłuższego boku i pokroić na 12 części. Bułeczki położyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia (około 20 minut). Piec przez 20 minut do zbrązowienia w piekarniku nagrzanym do 180 oC.

Uwaga : warto kupić trochę droższe oryginalne pesto - smak jest rewelacyjny!

niedziela, 10 maja 2015

Chleb cebulowy z maszyny

To jeden z naszych ulubionych chlebów z maszyny. Jest mięciutki, bardzo cebulowy i długo zachowuje świeżość. W czasie wyjmowania z maszyny, mieszadła ładnie wychodzą nie dziurawiąc go, co niestety się zdarza przy innych chlebach. Niestety ma też wadę - nie pasuje do słodkich dżemów czy smarowideł ale za to z serem żółtym albo wędlinką jest doskonały.
Polecam do wypróbowania dla wszystkich co taką maszynę posiadają!

składniki :
( na chleb o wadze 1000 g)

woda - 255 ml
olej - 3 i 1/2 łyżki
cukier - 20 g
sól - 2 i 1/2 łyżeczki
mąka chlebowa (u mnie typ 550) - 640 g
drożdże suche - 1 i 1/2 łyżeczki

cebula - 130 g




Cebulę drobno siekamy i przesmażamy na oleju lub maśle klarowanym. Do pojemnika maszyny dodajemy składniki według kolejności: płynne, sypkie i drożdże (woda, olej, cukier, sól, mąka, drożdże). Nastawiamy program 13 (wyrabianie ciasta) waga: 1000 g i stopień zarumienienia skórki jaki nam pasuje. Po usłyszeniu sygnału - około 20 minut od rozpoczęcia - dodajemy podsmażoną cebulkę. Po skończonym pieczeniu, wyjmujemy z formy chleb i studzimy na kratce.

Przepis pochodzi z materiałów dołączonych do urządzenia.

środa, 29 kwietnia 2015

Ravioli w zupie pomidorowej

Przeglądając magazyny "Good Food" zauważyłam wspaniałe zdjęcie włoskiej pomidorowej zupy z dodatkiem ravioli. Pomidorową uwielbia chyba każdy, a ravioli i inne makarony uwielbiam ja. Długo nie czekałam, żeby wypróbować ten przepis.
Zapach, wygląd a przede wszystkim smak zachwycił nas wszystkich. Na dokładkę dodam, że rodzinka po zjedzeniu, zażądała częstszych powtórek! Na pewno im nie odmówię :-)

składniki :

passata (przecier pomidorowy) - 400g ( u mnie firmy Cirio)
ravioli ze szpinakiem i ricottą - paczka 250g
bulion drobiowy - 1 i 1/2 litra
marchew - 2 sztuki
cebula - 1 sztuka
oliwa z oliwek  - 2 łyżki
fasolka szparagowa zielona mrożona lub mix fasolek  - 200g
sól, pieprz





Cebulę obrać i posiekać. Marchew obrać, umyć i pokroić w ćwierćplasterki. W garnku rozgrzać oliwę i podsmażyć cebulkę wraz z marchewką. Następnie dodać passatę oraz bulion. Gotować około 5 minut. Do zupy włożyć mrożoną fasolkę oraz ravioli. Gotować około 20 minut. Przyprawić pieprzem i solą do smaku.

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Pieczone ziemniaczki

Fajnie jest zjeść na obiad ziemniaka w innej postaci niż zazwyczaj. Oczywiście trzeba do takiej zmiany odpowiednio się naszykować - kupić właściwy gatunek ziemniaka i poświęcić trochę więcej czasu na jego przygotowanie, ale efekt  jest wart tego "zachodu".
Kiedyś, kiedy mieliśmy ochotę na pieczone ziemniaczki, kupowałam w markecie paczkę gotowych zamrożonych ziemniaków do pieczenia, wkładałam na parę minut do piekarnika i już było wszystko gotowe. Ale, po pierwsze - taka paczka to dość duży wydatek, po drugie - nie wiadomo co w tych ziemniaczkach tak na prawdę "siedzi", a po trzecie - po co kupować gotowce jeśli można zrobić to samemu :-)
Proponuję, każdemu, kto ceni zdrowe i tradycyjne gotowanie, aby spróbował zrobić takie ziemniaczki domowym sposobem.

składniki :

ziemniaki do pieczenia (u mnie odmiana Augusta) - 1 kg
olej lub oliwa - 2 łyżki
tymianek, sól, papryka czerwona słodka




Ziemniaki pokroić w plastry o grubości 1 cm. W garnku zagotować wodę i wrzucić do niej ziemniaki na 10 minut. Po tym czasie wyjąć plastry ziemniaków i układać na blasze wyłożonej folią aluminiową. Posmarować oliwą i posypać ziołami (ja posypałam część tymiankiem, a część czerwoną słodką papryką). Piec w nagrzanym do 200 oC piekarniku przez 15 minut (postarać się, w trakcie pieczenia, raz je odwrócić). Podawać z sosem czosnkowym : 2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę, 3 łyżki majonezu, 3 łyżki jogurtu, szczypta soli, pieprzu i cukru, łyżeczka ziół prowansalskich.

niedziela, 26 kwietnia 2015

Łosoś w galarecie

Bardzo lubię galaretki, za wyjątkiem klasycznej galaretki z nóżek wieprzowych (nie smakuje mi i już) dlatego dość często goszczą na moim stole. Z przykrością muszę jednak dodać, że największe wzięcie mają tylko u mnie - moja córka ich nie lubi, a mąż zjeść, zje ale fanem nie jest. Ma to swoje oczywiste plusy - bo więcej jest dla mnie :-)
Galaretka z łososia jest przystawką bardzo smaczną i elegancką. Od paru lat robię ją nawet na Wigilię zamiast tradycyjnego karpia, przy którym są wieczne problemy z ościami.

składniki :

łosoś ze skórą - u mnie 2 dzwonka ale może być filet
marchew - 2 sztuki
cytryna - 1/2 sztuki
żelatyna - 3 łyżeczki u mnie Dr. Oetkera (nie trzeba jej namaczać, ani wcześniej gotować)
bulion z ryby - 1/2 litra (powstanie podczas gotowania)
ziele angielskie - 2 sztuki
liść laurowy - 1 sztuka
sól, pieprz
natka pietruszki


Marchew obrać, umyć i pokroić w plasterki a następnie włożyć do 3/4 l wody z dodatkiem ziela angielskiego, soli, pieprzu i liścia laurowego. Ugotować na półtwardo. Do wywaru włożyć łososia (wcześniej umytego i pozbawionego łusek) i gotować 10 minut na wolnym ogniu. Marchew oraz łososia wyjąć z wywaru. Rybę oczyścić z ości i wraz z marchewką ułożyć na półmiskach. Do rybnego rosołu dodać żelatynę, dokładnie ją rozpuścić a następnie zalać rybę. Udekorować natką pietruszki i pokrojoną w plasterki cytryną. Włożyć do lodówki na minimum 4 godziny (aż galaretka odpowiednio stężeje). Podawać z chrzanem.

niedziela, 19 kwietnia 2015

Wafelki kakaowe

Wafelki zrobiłam na prośbę mojego męża. To istny powrót do smaków dzieciństwa, kiedy w sklepach nie było gotowych batoników, wafelków z różnymi smakowymi nadzieniami, pralinek i innych "cudów wianków". Każda rodzina miała swoje przepisy na łakocie dla dzieci. U mnie w domu często robiło się blok, a u mojego męża właśnie takie wafelki.
Powiem szczerze, że bardzo mi zasmakowały. Poza tym, przepis jest banalnie prosty, wykonanie bardzo łatwe a gotowych wafelków... cała góra, z czego cieszył się nie tylko mój mąż ale i moja córka :-))

składniki :

wafle tortowe - 1 paczka (5 sztuk)
mleko w proszku - 2 i 1/2 szklanki
mleko - 1/2 szklanki
cukier - 3/4 szklanki
margaryna lub masło - kostka (200 g)
kakao - 3 łyżki



Do garnka wlać 1/2 szklanki mleka, dodać cukier i masło/margarynę. Całość podgrzewać, aż do rozpuszczenia. Dodać kakao, dokładnie wmieszać w masę i zagotować. Zdjąć z ognia i dodać mleko w proszku. Mikserem połączyć składniki na gładką masę. Jeszcze ciepłą smarować wafle.
Uwaga:
Masy wystarcza na przełożenie całej paczki wafli.
Można tworzyć podwójne wafelki : 2 wafle przełożone masą, albo potrójne czy poczwórne wafelki : wafel-masa-wafel-masa-wafel.

niedziela, 12 kwietnia 2015

Ekspresowy ryż z pomidorami

To co czasem mnie dopada, to totalny brak pomysłu na obiad. Wiem tylko, że lodówka jest pusta ( bo zapasy się skończyły a mi się na rynek lecieć nie chce), że dziecko po szkole zjadłoby coś ciepłego ( nie wspomnę o małżonku :-)) i że czasu jest też bardzo mało, bo dziecko znów gdzieś zamierza wyjść. Najlepszym rozwiązaniem jest wtedy RYŻ.
Ryż i przecier pomidorowy własnej roboty (albo passata, albo pomidory z puszki), to rozwiązanie idealne. Zazwyczaj te dwa składniki każdy ma w domu, więc obiad będzie, w dodatku smaczny i pożywny :-)


składniki :

ryż (najlepiej basmati) - 2 i 1/2 szklanki
przecier pomidorowy (passata, pomidory z puszki ) - 400 g
cebula - 2 sztuki
czosnek - 1 ząbek rozgnieciony
kurkuma - 1/2 łyżeczki
chili w proszku - 1 łyżeczka
imbir - 1 łyżeczka
sól - 1 łyżeczka
olej
woda - 2 i 1/2 szklanki (można dodać więcej w czasie gotowania)
natka pietruszki



Cebulę obrać i posiekać. W szerokim rondlu rozgrzać olej i smażyć cebulę około 5 minut na wolnym ogniu. Dodać przyprawy: imbir, czosnek, kurkumę, chili, sól. Zamieszać. Dodać przecier pomidorowy. Dusić sos około 5 minut. Następnie dodać ryż i wodę. Gotować tak długo, aż ryż wchłonie wodę i będzie miękki. UWAGA : często mieszać i sprawdzać poziom wody, bo ryż się może przypalić. Czasem trzeba dolać więcej wody, bo ryż jest jeszcze zbyt twardy.
Po ugotowaniu wyłożyć na talerze i posypać natką pietruszki.

Podziękowanie



Bardzo gorąco chciałabym podziękować mojej koleżance z pracy Ani E. za całe mnóstwo kulinarnych magazynów - Kuchni i GoodFood. To co dla niej było tylko "makulaturą" dla mnie to istna skarbnica pomysłów na potrawy do przetestowania.
Moje szczęście nie zna granic! Dziękuję !!!





poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Pęczak z kurczakiem

Pęczak stał się bardzo modną kaszą, a ja doskonale pamiętam czasy, kiedy w ogromnym garze gotowałam mięso z tą właśnie kaszą dla Astora - setera irlandzkiego - bo była to kasza właśnie "dla psa". Tak samo zresztą było z brązowym (pełnoziarnistym) makaronem. Całe worki można było kupić za grosze - a teraz taki makaron jest znacznie droższy do zwykłego. Niesamowite, jak świat się zmienił :-)
Staram się iść z duchem czasu, więc zakupiłam pęczak w eleganckich woreczkach do gotowania i zrobiłam obiad, który nas wszystkich bardzo mile zaskoczył. Przede wszystkim jest to danie bardzo wartościowe dla naszego organizmu (przepis pochodzi z książeczki "Dieta dla serca"), bardzo smaczne oraz sycące. Jest to więc danie IDEALNE pod każdym względem. Warto było na nowo odkryć pęczak i przekonać się, że jest to smaczna i zdrowa kasza niesłusznie uważana do niedawna, za tą "gorszą".

składniki :

kasza pęczak - 2 woreczki
pierś z kurczaka - 1 sztuka
pieczarki - 250 g
cebula - 1 sztuka
czosnek - 1 ząbek
cukinia - 1 sztuka
sok jabłkowy - 2/3 szklanki
bulion - 1 szklanka
tymianek, sól, pieprz, papryka ostra
natka pietruszki




Kaszę ugotować według przepisu na pudełku. Cebulę i czosnek obrać, posiekać. Kurczaka obmyć, osuszyć i pokroić w paseczki. Pieczarki oraz cukinię umyć i pokroić w kostkę. Na rozgrzanym oleju zeszklić cebulę i czosnek. Do cebuli włożyć kurczaka i smażyć do zbrązowienia. Dołożyć cukinię i pieczarki. Dusić całość 5 minut. Po tym czasie do potrawy dodać ugotowaną wcześniej kaszę, przyprawy, bulion i sok jabłkowy. Całość dusić na wolnym ogniu około 10 minut, często mieszając, by kasza się nie przypaliła. Po wyłożeniu na talerze posypać posiekaną natką pietruszki.

wtorek, 31 marca 2015

indyk w miodzie

Ta " wędlinka" to propozycja nie tylko na świąteczny stół, ale także jako dodatek na zwykłe kanapki do szkoły czy pracy. Smakuje doskonale, roboty nie ma przy niej wcale - trzeba tylko cierpliwie poczekać, aż się mięso zamarynuje a potem upiecze. Warto spróbować a przepis "podać dalej" bo na prawdę warto. Ja znalazłam go na stronie zpierwszegotloczenia.pl

składniki :

filet z indyka - 1 kg
miód (płynny) - 2 łyżki
sok pomarańczowy - 2 łyżki
olej - 2 łyżki
sos sojowy - 1 łyżka
papryka słodka mielona - 1 łyżeczka
pieprz, sól



Zrobić marynatę z miodu, soku pomarańczowego, sosu sojowego, oleju, papryki słodkiej, pieprzu i soli. Mięso dokładnie nasmarować marynatą, włożyć do naczynia, przykryć folią spożywczą i odstawić do lodówki na 3 godziny. Następnie włożyć filet w rękaw do pieczenia i piec w piekarniku nagrzanym do 180 oC przez 40 minut. Po tym czasie rozciąć folię, zmniejszyć temperaturę do 170 oC i piec jeszcze przez następne 20 minut.

poniedziałek, 30 marca 2015

pasta mięsna (u mnie zwana "rosołową")

Kiedy gotuję rosół zawsze (albo prawie zawsze) zostaje trochę ugotowanego mięsa z kurczaka, które miksuję na pastę. Takie smarowidło znacznie lepiej "wchodzi" z kanapką, niż oklepana wędlina albo ser. Poza tym nic się nie marnuje :-)
Polecam !

składniki :

ugotowany kurczak - 1 udo
koncentrat pomidorowy - 2 łyżki
oliwa lub olej - 1 łyżka
pieprz, papryka czerwona słodka



Mięso z ugotowanego uda zmiksować blenderem z oliwą, koncentratem i przyprawami. Ilość oliwy można zwiększyć, tak by pasta nie była sucha.
Można oczywiście do pasty dodać zieleninę - natkę pietruszki, kolendrę albo koperek.
Smacznego :-)

niedziela, 29 marca 2015

mini babki kokosowe z lukrem waniliowym

W Lidlu nabyłam silikonowe foremki do mini babek i musiałam w ten weekend je przetestować. Test się udał w stu procentach. Babeczki wyszły zgrabne, nie przywarły (nie smarowałam wnętrza foremek) i nie było żadnego obcego zapachu i posmaku.
Bardzo chciałam mieć takie foremki, bo ładnie mini babki wyglądają w koszyczku ze święconką. Poza tym, owinięte w celofan i przewiązane wstążeczką mogą być doskonałym mini prezencikiem na święta. 

składniki :
(na 6 babeczek)

masło (miękkie) - 125 g
cukier - 1/2 szklanki
mąka pszenna tortowa - 1 szklanka
wiórki kokosowe - 1/2 szklanki
mleko - 1/2 szklanki
proszek do pieczenia - 1 łyżeczka
jaja - 2 sztuki

cukier puder -1 szklanka
aromat waniliowy - kropelka



Mikserem utrzeć masło z cukrem. Jak masa będzie puszysta zmniejszyć obroty do minimum i dodać jajka, jedno po drugim. W osobnym naczyniu rozmieszać mąkę z proszkiem do pieczenia i wiórkami kokosowymi. Na zmianę do masy dodawać mąkę z dodatkami i mleko (mikser musi być ustawiony cały czas na najniższe obroty). Przelać masę do foremek (silikonowych niczym nie smarować ) wysmarowanych tłuszczem i wysypanych mąką. Piec 15 minut, do tak zwanego suchego patyczka, w piekarniku nagrzanym do 180 oC. 

Do szklanki z cukrem pudrem dodać 1 łyżkę gorącej wody i kropelkę aromatu waniliowego. Rozmieszać. Lukrem polać lekko przestudzone babeczki. Ozdobić wedle uznania :-)

Uwaga:
Jeśli chcemy upiec dużą babkę z tego przepisu, trzeba tylko podwoić ilość składników.

środa, 25 marca 2015

Boeuf Strogonow

To według mnie najlepsze danie z wołowiny. Dokładnie pamiętam jak po raz pierwszy jadłam Strogonowa. Podany był na głębszych talerzach z kluseczkami francuskimi. Pychota. Zakochałam się od razu.
Strogonowa zazwyczaj przygotowuję na specjalne okazje, bo nie da się ukryć, że jest to danie dość kosztowne i dość pracochłonne. Ale warto trochę poszaleć!!! Poza tym z podanych składników mam obiad na dwa dni.


składniki :

wołowina (rostbef lub polędwica) - 1 kg
pieczarki - 30 dag
cebula - 1 sztuka
koncentrat pomidorowy - 2 łyżki
bulion wołowy z kostki - 1 szklanka
śmietana kremówka - 1/3 szklanki
mąka ziemniaczana  - 1 łyżeczka
mąka pszenna - 1 łyżka
olej
sól, pieprz



Mięso umyć, osuszyć i pokroić w wąskie paseczki. Cebulę obrać i pokroić w ćwierćplasterki a umyte pieczarki pokroić w plastry. W głębszym rondlu rozgrzać olej i podsmażyć na złoto cebulę. Przełożyć ją do garnka w której będzie się dusił Strogonow ( ja robię to danie w szybkowarze). Następnie na suchej patelni poddusić pieczarki. Kiedy odparuje z nich woda, wlać łyżkę oleju i lekko podsmażyć. Następnie przełożyć pieczarki do cebuli.  Mąkę pszenną połączyć z ziemniaczaną i obtoczyć w niej mięso. W rondlu znów rozgrzać 2 łyżki oleju i partiami smażyć wołowinę. Ładnie przyrumienioną przełożyć do garnka z cebulą i pieczarkami. Na patelnię po smażeniu wlać gorący bulion i zeskrobać to co przywarło do jej dna. Całość wlać do garnka. Wsypać trochę pieprzu i soli. Dusić potrawę, aż mięso będzie miękkie (w szybkowarze około 20 minut). Po tym czasie dodać koncentrat pomidorowy i rozmieszać. Następnie wlać zahartowaną śmietanę. Całość zagotować i podawać. Najlepiej smakuje z kluskami francuskimi, makaronem albo z bagietką.

niedziela, 22 marca 2015

sałatka z pora

Pora lubię i nie lubię. Odraża mnie widok rozgotowanego pora z rosołu. W ogóle nie mogę zrozumieć, jak go można zjeść, ale już pokrojony i dodany do potrawki albo na surowo w sałatce jest po prostu rewelacyjny. Właśnie taką sałatkę porową zrobiłam ostatnio na kolację. Myślałam, że moja rodzinka jej jeść nie będzie (i będzie więcej dla mnie) ale bardzo się pomyliłam. Aż żałowałam, że nie zrobiłam więcej.
Przepis dedykuję tym co twierdzą (przed spróbowaniem oczywiście), że sałatka jest niezjadliwa. Niech się przekonają - tak jak przekonał się mój mąż i córka.

składniki :

por - 1 duża sztuka
jabłko - 1 sztuka
jajka - 2 sztuki
majonez - 3 łyżki
sól, pieprz



Jabłko oraz por umyć, obrać i pokroić w kosteczkę. Jajka ugotować na twardo i posiekać. Połączyć wszystko z majonezem. Doprawić solą i pieprzem.