środa, 29 kwietnia 2015

Ravioli w zupie pomidorowej

Przeglądając magazyny "Good Food" zauważyłam wspaniałe zdjęcie włoskiej pomidorowej zupy z dodatkiem ravioli. Pomidorową uwielbia chyba każdy, a ravioli i inne makarony uwielbiam ja. Długo nie czekałam, żeby wypróbować ten przepis.
Zapach, wygląd a przede wszystkim smak zachwycił nas wszystkich. Na dokładkę dodam, że rodzinka po zjedzeniu, zażądała częstszych powtórek! Na pewno im nie odmówię :-)

składniki :

passata (przecier pomidorowy) - 400g ( u mnie firmy Cirio)
ravioli ze szpinakiem i ricottą - paczka 250g
bulion drobiowy - 1 i 1/2 litra
marchew - 2 sztuki
cebula - 1 sztuka
oliwa z oliwek  - 2 łyżki
fasolka szparagowa zielona mrożona lub mix fasolek  - 200g
sól, pieprz





Cebulę obrać i posiekać. Marchew obrać, umyć i pokroić w ćwierćplasterki. W garnku rozgrzać oliwę i podsmażyć cebulkę wraz z marchewką. Następnie dodać passatę oraz bulion. Gotować około 5 minut. Do zupy włożyć mrożoną fasolkę oraz ravioli. Gotować około 20 minut. Przyprawić pieprzem i solą do smaku.

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Pieczone ziemniaczki

Fajnie jest zjeść na obiad ziemniaka w innej postaci niż zazwyczaj. Oczywiście trzeba do takiej zmiany odpowiednio się naszykować - kupić właściwy gatunek ziemniaka i poświęcić trochę więcej czasu na jego przygotowanie, ale efekt  jest wart tego "zachodu".
Kiedyś, kiedy mieliśmy ochotę na pieczone ziemniaczki, kupowałam w markecie paczkę gotowych zamrożonych ziemniaków do pieczenia, wkładałam na parę minut do piekarnika i już było wszystko gotowe. Ale, po pierwsze - taka paczka to dość duży wydatek, po drugie - nie wiadomo co w tych ziemniaczkach tak na prawdę "siedzi", a po trzecie - po co kupować gotowce jeśli można zrobić to samemu :-)
Proponuję, każdemu, kto ceni zdrowe i tradycyjne gotowanie, aby spróbował zrobić takie ziemniaczki domowym sposobem.

składniki :

ziemniaki do pieczenia (u mnie odmiana Augusta) - 1 kg
olej lub oliwa - 2 łyżki
tymianek, sól, papryka czerwona słodka




Ziemniaki pokroić w plastry o grubości 1 cm. W garnku zagotować wodę i wrzucić do niej ziemniaki na 10 minut. Po tym czasie wyjąć plastry ziemniaków i układać na blasze wyłożonej folią aluminiową. Posmarować oliwą i posypać ziołami (ja posypałam część tymiankiem, a część czerwoną słodką papryką). Piec w nagrzanym do 200 oC piekarniku przez 15 minut (postarać się, w trakcie pieczenia, raz je odwrócić). Podawać z sosem czosnkowym : 2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę, 3 łyżki majonezu, 3 łyżki jogurtu, szczypta soli, pieprzu i cukru, łyżeczka ziół prowansalskich.

niedziela, 26 kwietnia 2015

Łosoś w galarecie

Bardzo lubię galaretki, za wyjątkiem klasycznej galaretki z nóżek wieprzowych (nie smakuje mi i już) dlatego dość często goszczą na moim stole. Z przykrością muszę jednak dodać, że największe wzięcie mają tylko u mnie - moja córka ich nie lubi, a mąż zjeść, zje ale fanem nie jest. Ma to swoje oczywiste plusy - bo więcej jest dla mnie :-)
Galaretka z łososia jest przystawką bardzo smaczną i elegancką. Od paru lat robię ją nawet na Wigilię zamiast tradycyjnego karpia, przy którym są wieczne problemy z ościami.

składniki :

łosoś ze skórą - u mnie 2 dzwonka ale może być filet
marchew - 2 sztuki
cytryna - 1/2 sztuki
żelatyna - 3 łyżeczki u mnie Dr. Oetkera (nie trzeba jej namaczać, ani wcześniej gotować)
bulion z ryby - 1/2 litra (powstanie podczas gotowania)
ziele angielskie - 2 sztuki
liść laurowy - 1 sztuka
sól, pieprz
natka pietruszki


Marchew obrać, umyć i pokroić w plasterki a następnie włożyć do 3/4 l wody z dodatkiem ziela angielskiego, soli, pieprzu i liścia laurowego. Ugotować na półtwardo. Do wywaru włożyć łososia (wcześniej umytego i pozbawionego łusek) i gotować 10 minut na wolnym ogniu. Marchew oraz łososia wyjąć z wywaru. Rybę oczyścić z ości i wraz z marchewką ułożyć na półmiskach. Do rybnego rosołu dodać żelatynę, dokładnie ją rozpuścić a następnie zalać rybę. Udekorować natką pietruszki i pokrojoną w plasterki cytryną. Włożyć do lodówki na minimum 4 godziny (aż galaretka odpowiednio stężeje). Podawać z chrzanem.

niedziela, 19 kwietnia 2015

Wafelki kakaowe

Wafelki zrobiłam na prośbę mojego męża. To istny powrót do smaków dzieciństwa, kiedy w sklepach nie było gotowych batoników, wafelków z różnymi smakowymi nadzieniami, pralinek i innych "cudów wianków". Każda rodzina miała swoje przepisy na łakocie dla dzieci. U mnie w domu często robiło się blok, a u mojego męża właśnie takie wafelki.
Powiem szczerze, że bardzo mi zasmakowały. Poza tym, przepis jest banalnie prosty, wykonanie bardzo łatwe a gotowych wafelków... cała góra, z czego cieszył się nie tylko mój mąż ale i moja córka :-))

składniki :

wafle tortowe - 1 paczka (5 sztuk)
mleko w proszku - 2 i 1/2 szklanki
mleko - 1/2 szklanki
cukier - 3/4 szklanki
margaryna lub masło - kostka (200 g)
kakao - 3 łyżki



Do garnka wlać 1/2 szklanki mleka, dodać cukier i masło/margarynę. Całość podgrzewać, aż do rozpuszczenia. Dodać kakao, dokładnie wmieszać w masę i zagotować. Zdjąć z ognia i dodać mleko w proszku. Mikserem połączyć składniki na gładką masę. Jeszcze ciepłą smarować wafle.
Uwaga:
Masy wystarcza na przełożenie całej paczki wafli.
Można tworzyć podwójne wafelki : 2 wafle przełożone masą, albo potrójne czy poczwórne wafelki : wafel-masa-wafel-masa-wafel.

niedziela, 12 kwietnia 2015

Ekspresowy ryż z pomidorami

To co czasem mnie dopada, to totalny brak pomysłu na obiad. Wiem tylko, że lodówka jest pusta ( bo zapasy się skończyły a mi się na rynek lecieć nie chce), że dziecko po szkole zjadłoby coś ciepłego ( nie wspomnę o małżonku :-)) i że czasu jest też bardzo mało, bo dziecko znów gdzieś zamierza wyjść. Najlepszym rozwiązaniem jest wtedy RYŻ.
Ryż i przecier pomidorowy własnej roboty (albo passata, albo pomidory z puszki), to rozwiązanie idealne. Zazwyczaj te dwa składniki każdy ma w domu, więc obiad będzie, w dodatku smaczny i pożywny :-)


składniki :

ryż (najlepiej basmati) - 2 i 1/2 szklanki
przecier pomidorowy (passata, pomidory z puszki ) - 400 g
cebula - 2 sztuki
czosnek - 1 ząbek rozgnieciony
kurkuma - 1/2 łyżeczki
chili w proszku - 1 łyżeczka
imbir - 1 łyżeczka
sól - 1 łyżeczka
olej
woda - 2 i 1/2 szklanki (można dodać więcej w czasie gotowania)
natka pietruszki



Cebulę obrać i posiekać. W szerokim rondlu rozgrzać olej i smażyć cebulę około 5 minut na wolnym ogniu. Dodać przyprawy: imbir, czosnek, kurkumę, chili, sól. Zamieszać. Dodać przecier pomidorowy. Dusić sos około 5 minut. Następnie dodać ryż i wodę. Gotować tak długo, aż ryż wchłonie wodę i będzie miękki. UWAGA : często mieszać i sprawdzać poziom wody, bo ryż się może przypalić. Czasem trzeba dolać więcej wody, bo ryż jest jeszcze zbyt twardy.
Po ugotowaniu wyłożyć na talerze i posypać natką pietruszki.

Podziękowanie



Bardzo gorąco chciałabym podziękować mojej koleżance z pracy Ani E. za całe mnóstwo kulinarnych magazynów - Kuchni i GoodFood. To co dla niej było tylko "makulaturą" dla mnie to istna skarbnica pomysłów na potrawy do przetestowania.
Moje szczęście nie zna granic! Dziękuję !!!





poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Pęczak z kurczakiem

Pęczak stał się bardzo modną kaszą, a ja doskonale pamiętam czasy, kiedy w ogromnym garze gotowałam mięso z tą właśnie kaszą dla Astora - setera irlandzkiego - bo była to kasza właśnie "dla psa". Tak samo zresztą było z brązowym (pełnoziarnistym) makaronem. Całe worki można było kupić za grosze - a teraz taki makaron jest znacznie droższy do zwykłego. Niesamowite, jak świat się zmienił :-)
Staram się iść z duchem czasu, więc zakupiłam pęczak w eleganckich woreczkach do gotowania i zrobiłam obiad, który nas wszystkich bardzo mile zaskoczył. Przede wszystkim jest to danie bardzo wartościowe dla naszego organizmu (przepis pochodzi z książeczki "Dieta dla serca"), bardzo smaczne oraz sycące. Jest to więc danie IDEALNE pod każdym względem. Warto było na nowo odkryć pęczak i przekonać się, że jest to smaczna i zdrowa kasza niesłusznie uważana do niedawna, za tą "gorszą".

składniki :

kasza pęczak - 2 woreczki
pierś z kurczaka - 1 sztuka
pieczarki - 250 g
cebula - 1 sztuka
czosnek - 1 ząbek
cukinia - 1 sztuka
sok jabłkowy - 2/3 szklanki
bulion - 1 szklanka
tymianek, sól, pieprz, papryka ostra
natka pietruszki




Kaszę ugotować według przepisu na pudełku. Cebulę i czosnek obrać, posiekać. Kurczaka obmyć, osuszyć i pokroić w paseczki. Pieczarki oraz cukinię umyć i pokroić w kostkę. Na rozgrzanym oleju zeszklić cebulę i czosnek. Do cebuli włożyć kurczaka i smażyć do zbrązowienia. Dołożyć cukinię i pieczarki. Dusić całość 5 minut. Po tym czasie do potrawy dodać ugotowaną wcześniej kaszę, przyprawy, bulion i sok jabłkowy. Całość dusić na wolnym ogniu około 10 minut, często mieszając, by kasza się nie przypaliła. Po wyłożeniu na talerze posypać posiekaną natką pietruszki.

wtorek, 31 marca 2015

indyk w miodzie

Ta " wędlinka" to propozycja nie tylko na świąteczny stół, ale także jako dodatek na zwykłe kanapki do szkoły czy pracy. Smakuje doskonale, roboty nie ma przy niej wcale - trzeba tylko cierpliwie poczekać, aż się mięso zamarynuje a potem upiecze. Warto spróbować a przepis "podać dalej" bo na prawdę warto. Ja znalazłam go na stronie zpierwszegotloczenia.pl

składniki :

filet z indyka - 1 kg
miód (płynny) - 2 łyżki
sok pomarańczowy - 2 łyżki
olej - 2 łyżki
sos sojowy - 1 łyżka
papryka słodka mielona - 1 łyżeczka
pieprz, sól



Zrobić marynatę z miodu, soku pomarańczowego, sosu sojowego, oleju, papryki słodkiej, pieprzu i soli. Mięso dokładnie nasmarować marynatą, włożyć do naczynia, przykryć folią spożywczą i odstawić do lodówki na 3 godziny. Następnie włożyć filet w rękaw do pieczenia i piec w piekarniku nagrzanym do 180 oC przez 40 minut. Po tym czasie rozciąć folię, zmniejszyć temperaturę do 170 oC i piec jeszcze przez następne 20 minut.

poniedziałek, 30 marca 2015

pasta mięsna (u mnie zwana "rosołową")

Kiedy gotuję rosół zawsze (albo prawie zawsze) zostaje trochę ugotowanego mięsa z kurczaka, które miksuję na pastę. Takie smarowidło znacznie lepiej "wchodzi" z kanapką, niż oklepana wędlina albo ser. Poza tym nic się nie marnuje :-)
Polecam !

składniki :

ugotowany kurczak - 1 udo
koncentrat pomidorowy - 2 łyżki
oliwa lub olej - 1 łyżka
pieprz, papryka czerwona słodka



Mięso z ugotowanego uda zmiksować blenderem z oliwą, koncentratem i przyprawami. Ilość oliwy można zwiększyć, tak by pasta nie była sucha.
Można oczywiście do pasty dodać zieleninę - natkę pietruszki, kolendrę albo koperek.
Smacznego :-)

niedziela, 29 marca 2015

mini babki kokosowe z lukrem waniliowym

W Lidlu nabyłam silikonowe foremki do mini babek i musiałam w ten weekend je przetestować. Test się udał w stu procentach. Babeczki wyszły zgrabne, nie przywarły (nie smarowałam wnętrza foremek) i nie było żadnego obcego zapachu i posmaku.
Bardzo chciałam mieć takie foremki, bo ładnie mini babki wyglądają w koszyczku ze święconką. Poza tym, owinięte w celofan i przewiązane wstążeczką mogą być doskonałym mini prezencikiem na święta. 

składniki :
(na 6 babeczek)

masło (miękkie) - 125 g
cukier - 1/2 szklanki
mąka pszenna tortowa - 1 szklanka
wiórki kokosowe - 1/2 szklanki
mleko - 1/2 szklanki
proszek do pieczenia - 1 łyżeczka
jaja - 2 sztuki

cukier puder -1 szklanka
aromat waniliowy - kropelka



Mikserem utrzeć masło z cukrem. Jak masa będzie puszysta zmniejszyć obroty do minimum i dodać jajka, jedno po drugim. W osobnym naczyniu rozmieszać mąkę z proszkiem do pieczenia i wiórkami kokosowymi. Na zmianę do masy dodawać mąkę z dodatkami i mleko (mikser musi być ustawiony cały czas na najniższe obroty). Przelać masę do foremek (silikonowych niczym nie smarować ) wysmarowanych tłuszczem i wysypanych mąką. Piec 15 minut, do tak zwanego suchego patyczka, w piekarniku nagrzanym do 180 oC. 

Do szklanki z cukrem pudrem dodać 1 łyżkę gorącej wody i kropelkę aromatu waniliowego. Rozmieszać. Lukrem polać lekko przestudzone babeczki. Ozdobić wedle uznania :-)

Uwaga:
Jeśli chcemy upiec dużą babkę z tego przepisu, trzeba tylko podwoić ilość składników.

środa, 25 marca 2015

Boeuf Strogonow

To według mnie najlepsze danie z wołowiny. Dokładnie pamiętam jak po raz pierwszy jadłam Strogonowa. Podany był na głębszych talerzach z kluseczkami francuskimi. Pychota. Zakochałam się od razu.
Strogonowa zazwyczaj przygotowuję na specjalne okazje, bo nie da się ukryć, że jest to danie dość kosztowne i dość pracochłonne. Ale warto trochę poszaleć!!! Poza tym z podanych składników mam obiad na dwa dni.


składniki :

wołowina (rostbef lub polędwica) - 1 kg
pieczarki - 30 dag
cebula - 1 sztuka
koncentrat pomidorowy - 2 łyżki
bulion wołowy z kostki - 1 szklanka
śmietana kremówka - 1/3 szklanki
mąka ziemniaczana  - 1 łyżeczka
mąka pszenna - 1 łyżka
olej
sól, pieprz



Mięso umyć, osuszyć i pokroić w wąskie paseczki. Cebulę obrać i pokroić w ćwierćplasterki a umyte pieczarki pokroić w plastry. W głębszym rondlu rozgrzać olej i podsmażyć na złoto cebulę. Przełożyć ją do garnka w której będzie się dusił Strogonow ( ja robię to danie w szybkowarze). Następnie na suchej patelni poddusić pieczarki. Kiedy odparuje z nich woda, wlać łyżkę oleju i lekko podsmażyć. Następnie przełożyć pieczarki do cebuli.  Mąkę pszenną połączyć z ziemniaczaną i obtoczyć w niej mięso. W rondlu znów rozgrzać 2 łyżki oleju i partiami smażyć wołowinę. Ładnie przyrumienioną przełożyć do garnka z cebulą i pieczarkami. Na patelnię po smażeniu wlać gorący bulion i zeskrobać to co przywarło do jej dna. Całość wlać do garnka. Wsypać trochę pieprzu i soli. Dusić potrawę, aż mięso będzie miękkie (w szybkowarze około 20 minut). Po tym czasie dodać koncentrat pomidorowy i rozmieszać. Następnie wlać zahartowaną śmietanę. Całość zagotować i podawać. Najlepiej smakuje z kluskami francuskimi, makaronem albo z bagietką.

niedziela, 22 marca 2015

sałatka z pora

Pora lubię i nie lubię. Odraża mnie widok rozgotowanego pora z rosołu. W ogóle nie mogę zrozumieć, jak go można zjeść, ale już pokrojony i dodany do potrawki albo na surowo w sałatce jest po prostu rewelacyjny. Właśnie taką sałatkę porową zrobiłam ostatnio na kolację. Myślałam, że moja rodzinka jej jeść nie będzie (i będzie więcej dla mnie) ale bardzo się pomyliłam. Aż żałowałam, że nie zrobiłam więcej.
Przepis dedykuję tym co twierdzą (przed spróbowaniem oczywiście), że sałatka jest niezjadliwa. Niech się przekonają - tak jak przekonał się mój mąż i córka.

składniki :

por - 1 duża sztuka
jabłko - 1 sztuka
jajka - 2 sztuki
majonez - 3 łyżki
sól, pieprz



Jabłko oraz por umyć, obrać i pokroić w kosteczkę. Jajka ugotować na twardo i posiekać. Połączyć wszystko z majonezem. Doprawić solą i pieprzem.

wtorek, 17 marca 2015

rolada z sera żółtego z tuńczykiem PRINCES

Dawno, dawno temu, moja mama robiła taką roladę na specjalne okazje. Budziła powszechny zachwyt gości, a ja nie mogłam się nadziwić, jakim cudem w serze jest farsz :-)
Dodam, że do kuchni było mi zawsze nie po drodze i nigdy mamie w przygotowaniach nie pomagałam. Tak na prawdę, nauczyłam się gotować dopiero jak wyszłam za mąż, a moim wzorem była teściowa. Jak na mój gust to wygrałaby każdy kulinarny konkurs i zakasowałaby Pana Wojciecha Modesta Amaro !!!
Teraz, z racji trwającego nadal konkursu na potrawy z tuńczykiem Princes, zrobiłam taką właśnie roladę. To bardzo ładnie wyglądająca przystawka. Pasuje na święta, imieniny, domówkę itp.

składniki :

ser żółty - 30 dag
jaja - 2 sztuki
tuńczyk w oleju - 1 puszka (u mnie Princes)
natka pietruszki - 1/2 pęczka
ogórek konserwowy - 2 sztuki
serek topiony - 2 trójkąciki
sól, pieprz, papryka czerwona mielona




Jaja ugotować na twardo a następnie posiekać. Ogórki pokroić w drobną kosteczkę. Tuńczyka odsączyć z zalewy. Natkę pietruszki posiekać. Serek topiony połączyć z jajkami, ogórkiem, natką i przyprawami. Ser żółty pokroić w kostkę i włożyć do grubszej foliowej torebki. Umieścić ten "pakuneczek" w garnku z wrzącą wodą. Poczekać, aż ser się rozpuści. Gdy będzie miękki wyłożyć go na arkusz foli aluminiowej i rozwałkować na prostokąt. Następnie rozłożyć na nim przygotowaną pastę, a na to kawałki tuńczyka. Całość zrolować i włożyć na minimum 4 godziny do lodówki. Przed podaniem pokroić w plastry.

sobota, 14 marca 2015

Babka z majonezem Winiary

W życiu nie jadłam tak dobrej Babki! Mięciutka, puszysta, delikatna i baaardzo smaczna. I aż nie mogę uwierzyć, że jest w niej majonez :-)
Przepis na ta Babkę miałam w swoim starym zeszycie - pewnie jeszcze z czasów, kiedy w gotowaniu stawiałam pierwsze kroki i zbierałam przydatne przepisy od kogo się da. Teraz ten przepis można znaleźć na tysiącach stron poświęconych pieczeniu i gotowaniu - chociaż bardzo mnie zdziwiło, że na mojej ulubionej stronie z wypiekami tej Babki nie ma. Może tak samo jak ja, autorka podchodzi sceptycznie do majonezu w cieście?

Najlepszą rekomendacją będzie jednak fakt, że po 12 godzinach od upieczenia już jej nie ma - ZJEDZONA!!!

składniki :

majonez - 4 łyżki ( u mnie Winiary)
jaja - 4 sztuki
cukier - niepełna szklanka
mąka ziemniaczana - 0,5 szklanki
mąka pszenna tortowa - 0,5 szklanki
cukier wanilinowy - 1 opakowanie
proszek do pieczenia - 1 łyżeczka
aromat wanilinowy
rodzynki - 1 garść
cukier puder - 1 szklanka (na lukier)
ozdoby (niekoniecznie)



Oddzielić białka od żółtek. Białka ubić z cukrem. Żółtka utrzeć z cukrem wanilinowym. Połączyć żółtka z białkami. Mąkę pszenną i ziemniaczaną oraz proszek do pieczenia połączyć a następnie delikatnie wmieszać masę jajeczną. Na koniec dodać majonez i aromat oraz oprószone mąką rodzynki. Delikatnie połączyć i wylać do natłuszczonej i podsypanej mąką formy. Piec w nagrzanym do 170 oC piekarniku 40 minut (do "suchego patyczka"). Babkę przestudzić i polać lukrem - do szklanki cukru pudru dodać łyżkę gorącej wody, rozmieszać.
Smacznego!

Wygrana w konkursie

W ramach "rozwoju" zaczęłam interesować się konkursami kulinarnymi (nie przesadzając oczywiście) i aż spadłam z krzesła czytając maila, że dzięki mojemu przepisowi na spaghetti  (+moje zdjęcia) znalazłam się w gronie zwycięzców! Nawet nie macie pojęcia, jak bardzo mnie ten fakt ucieszył!
Konkurs był organizowany na stronie smaker.pl a wygrani otrzymali zestaw przecierów pomidorowych oraz noże.
Oprócz tego, zwycięskie przepisy zostaną umieszczone na stronie - ale kiedy, tego nie wiem, choć bardzo bym chciała już zobaczyć swoją pracę na tak znanym portalu.
No i to na tyle tych przechwałek.
Pozdrawiam wszystkich :-)

Zwycięski przepis jest oczywiście na blogu  - to: spaghetti ulubione


niedziela, 8 marca 2015

nadziewane jajka na dwa sposoby

I znów inspirację do zrobienia tych smacznych jajek znalazłam w internecie (kuchniaagaty.pl). Moim zdaniem warto szukać przepisów, które wzbogacą nasze codzienne - niecodzienne menu.
Ja zawsze robiłam jaja nadziewane pieczarkami - a tym razem to jajka z dodatkiem suszonych pomidorów i z dodatkiem ziół oraz musztardy Dijon (bardzo ostra).
Obie wersje przypadły mi do gustu i pewnie nie raz je powtórzę.


składniki :

jajka - 6 sztuk
suszone pomidory - 3 sztuki
majonez - 2 łyżki
natka pietruszki - 2 łyżki
musztarda Dijon - 1 łyżeczka
papryka mielona słodka - 1/2 łyżeczki
sól, pieprz



Jaja ugotować na twardo. Obrać i przekroić na połówki. Wydrążyć żółtka. W jednej miseczce połączyć połowę żółtek z 1 łyżką majonezu, natką pietruszki i musztardą. W drugiej miseczce rozmieszać drugą połowę żółtek z pokrojonymi w kosteczkę suszonymi pomidorami, 1 łyżką majonezu i 1/2 łyżeczki mielonej słodkiej papryki. Doprawić solą i pieprzem. Napełnić połówki jaj i podawać.

wtorek, 3 marca 2015

koreczki

Przepis na te koreczki wyszperałam w necie ( Kuchnia Agaty). Rzuciły mi się w oczy bo wyglądały bardzo efektowne! Zrobiłam je na "piwne" spotkanie, ale z powodzeniem można je podać na Sylwestra, imieniny lub grill - party. Kawałki chrupiącego mięsa z kurczaka, czyni je treściwymi a dodatki w stylu włoskim dodają "elegancji".
Przepis konieczny do zapamiętania !


składniki :

pierś z kurczaka (pojedyncza)  - 1 sztuka
suszone pomidory (w oliwie) - 1/2 słoiczka
oliwki - 1/2 słoiczka
mozzarella - 1 kula
przyprawa do gyrosa



Mięso z kurczaka pokroić w kostkę, posypać mieszanką ziół do gyrosa i podsmażyć na oliwie z suszonych pomidorów. Mozzarellę pokroić na kawałki. Duże pomidory też przekroić na pół. Na długie szpadki nadziewać naprzemiennie: mięso, oliwka, ser, pomidor, mięso, pomidor, ser i oliwka.
Przed podaniem można skropić oliwą, lub (jak sugeruje Pani Agata) octem balsamicznym.
Smacznego !

poniedziałek, 2 marca 2015

spaghetti z tuńczykiem (przepis wysłany na konkurs)

W internecie pojawił się konkurs kulinarny z wykorzystaniem tuńczyka firmy Princes. Nagrody są fantastyczne, ale poziom konkursu też pewnie wysoki. Na zwycięstwo nie mam co liczyć, ale spróbować warto, tym bardziej, że tuńczyka lubię i mogę jeść na okrągło :-)
Zrobiłam więc na konkurs danie obiadowe - jak zawsze szybkie, smaczne i tanie.
Smakował wszystkim bez wyjątku (piesek też trochę zjadł - bez cebuli oczywiście).

składniki :

tuńczyk w oleju (u mnie firmy Princes)- 1 puszka
cebula - 1 sztuka
pomidory w puszce - 1 puszka
oliwki z zalewy - 3 łyżki
makaron spaghetti - 1/2 opakowania
oliwa
sól, pieprz
natka pietruszki




Makaron ugotować al dente. Cebulę obrać i posiekać w kosteczkę a następnie przesmażyć na złoto. Dodać pomidory z puszki i przyprawy. Poddusić parę minut. Oliwki wyjąć z zalewy i pokroić na plasterki. Dorzucić do sosu. Makaron wymieszać z sosem i rozłożyć na talerze. Na wierzchu położyć odsączonego tuńczyka. Udekorować posiekaną natką pietruszki.

sobota, 28 lutego 2015

rosół z szybkowara

Ostatnio bardzo zachęcałam swojego kolegę z pracy do wypróbowania rosołu z szybkowara. Dzięki temu, że moją rodzinkę zaatakowało jakieś paskudne przeziębienie wykorzystałam okazję i ugotowałam rosół właśnie za pomocą tego "magicznego" garnka.
Szybkowar nadaje się idealnie do przygotowania dań, które klasyczną metodą gotują się bardzo długo. Rosół u mnie w domu gotował się pół dnia, przede wszystkim z powodu wołowiny, która wymaga czasu. W szybkowarze, po 20 minutach od momentu zagotowania, jest tak miękka, że wprost rozpada się w ustach.

składniki :

mięso wołowe ( u mnie rostbef) - 30 dag
kurczak - udo, pierś
włoszczyzna - pęczek
natka pietruszki posiekana - 2 łyżki
sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie, szczypta kurkumy




Włoszczyznę umyć i obrać. Mięso umyć. Wszystkie składniki umieścić w garnku. Zalać zimną wodą do poziomu max (podziałka wewnątrz szybkowara). Zamknąć garnek i postawić na kuchence. Od momentu zagotowania ( zaczyna się etap syczenia) gotować 20 minut. Po tym czasie poczekać, aż ciśnienie wewnątrz opadnie i garnek będzie można otworzyć. Rosół gotowy :-)
Acha - makaron gotuje się osobno ;-D

niedziela, 22 lutego 2015

śledzie z żurawiną

Śledzie z dodatkiem żurawiny, to bardzo wdzięczna przekąska pasująca zarówno na Święta Bożego Narodzenia, spotkanie z przyjaciółmi jak i na zwyczajną codzienną kolację.
Robiłam śledzie wedle tego przepisu już cztery razy, ale wykorzystałam do tego dwa różne oleje - olej rzepakowy i olej ryżowy. Powiem szczerze, że mi śledziki smakują bardziej na oleju ryżowym - są delikatniejsze w smaku, mniej tłuste i praktycznie bez wyczuwalnego olejowego zapachu. Niestety olej ryżowy jest znacznie droższy od zwykłego rzepakowego, ale na specjalne okazje warto go kupić.

składniki :
(na jeden duży słoik)

śledzie a'la matias - 3 płaty
żurawina suszona - 1/2 szklanki
cebula - 1 sztuka (duża)
olej - 1/2 szklanki
cukier - 1 łyżeczka
tymianek suszony, pieprz czarny mielony, liść laurowy, 3 ziarenka ziela angielskiego





Śledzie moczyć w wodzie przez około 1 godzinę, a następnie osuszyć i pokroić w plastry. Żurawinę suszoną zalać wrzącą wodą i pozostawić na 10 minut. Po tym czasie odcedzić. Cebulę obrać, pokroić w półplasterki i podsmażyć na odrobinie oleju przez około 5 minut. Dodać cukier, ziele angielskie i liść laurowy - dusić kolejne 5 minut, często mieszając. Przestudzić.
W słoju układać warstwami :  śledzie - żurawina - mielony pieprz (szczypta) - cebula - tymianek(szczypta) - śledzie - żurawina - itd., aż do wyczerpania składników. Na wierzchu powinna znaleźć się cebula. Całość zalać olejem. Słoik szczelnie zamknąć i wstawić na noc do lodówki.
Po tym czasie śledziki są gotowe do jedzenia.
Smacznego !